Najbliżsi, przyjaciele, artyści i fani pożegnali Tomasza Stańkę. SZEROKA RELACJA

Najbliżsi, przyjaciele, artyści i fani pożegnali Tomasza Stańkę. SZEROKA RELACJA

Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie pożegnano Tomasza Stańkę, jednego z najwybitniejszych muzyków polskiej i europejskiej sceny jazzowej.

Spoczął w Alei Zasłużonych. W pogrzebie uczestniczyli jego najbliżsi, przyjaciele, artyści i fani.

List od ministra kultury Piotra Glińskiego odczytał podsekretarz stanu Paweł Lewandowski. W liście minister podkreślił, że zmarły był jednym z najwybitniejszych twórców kultury polskiej. „Tomasz Stańko pozostawia sobie pustkę nie do zapełnienia” – napisał Piotr Gliński.

Podczas uroczystości, saksofonista Henryk Miśkiewicz zagrał dla zmarłego artysty utwór „Pożegnanie z Marią”. Muzyk powiedział, że Tomasz Stańko był wzorem dla niego, a także dla innych polskich jazzmanów. „To wielka strata, zostawił wiele do nauki dla nowych pokoleń, wiele tematów do kontynuowania” – mówił Henryk Miśkiewicz.
Wokalistka jazzowa Urszula Dudziak powiedziała, że odejście Tomasza Stańki to wielka strata dla polskiej muzyki. „Rozsławił nasz polski jazz na cały świat, to był fenomenalny muzyk i wspaniały kolega” – mówiła wokalistka.

 

Pianista i kompozytor jazzowy Krzysztof Sadowski podkreślił, że na polskiej scenie muzycznej nie ma drugiej takiej indywidualności jak Tomasz Stańko. „Przekazywał on swoją wiedzę i koncepcję bez słów” – powiedział Krzysztof Sadowski.
Wokalistka jazzowa Aga Zaryan przyznała, że trudno jej się pogodzić ze śmiercią trębacza. „Miałam nadzieję, że jeszcze przynajmniej dwie dekady będziemy słuchać jego pomysłów na kolejne albumy” – mówiła.
Wiceprzewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego Tomasz Tłuczkiewicz, wspominając zmarłego, podkreślał, że ton trąbki Tomasza Stańki był niepowtarzalny i rozpoznawalny na całym świecie. „To on i podobni mu artyści uczynili z jazzu kulturę globalną” – powiedział Tomasz Tłuczkiewicz.

Tomasz Stańko zmarł 29 lipca w warszawskim szpitalu onkologicznym na Ursynowie. Miał 76 lat. Był jednym z najwybitniejszych muzyków polskiej i europejskiej sceny jazzowej. Nagrał około czterdziestu autorskich płyt, koncertował na całym świecie. Był nie tylko trębaczem, ale także kompozytorem i aranżerem. Jego Kwintet z lat 1968-73 został uznany za jedną z najlepszych formacji w historii polskiego jazzu. Komponował również muzykę filmową. Był wielokrotnie nagradzany, między innymi Europejską Nagroda Jazzową. Artysta został pochowany w Alei Zasłużonych cmentarza Powązkowskiego.

IAR/wcześ/sp/kry

COMMENTS

WORDPRESS: 0