Dolnośląskie: Wrocław zapłaci 666 666 złotych i 66 groszy odszkodowania za krasnala Pomarańczowej Alternatywy

Dolnośląskie: Wrocław zapłaci 666 666 złotych i 66 groszy odszkodowania za krasnala Pomarańczowej Alternatywy

Finał sporu o wizerunek krasnala wykorzystywany w promocji Wrocławia. Magistrat ma zapłacić 666 666 złotych i 66 groszy odszkodowania Waldemarowi „Majorowi” Fydrychowi. Za bezprawne używanie rysunku krasnala jego pomysłu. Proces o postać krasnala z kwiatkiem w ręku i bez brody toczył się od 2011 roku. W piątek Sąd Apelacyjny wydał prawomocny wyrok. 

Skąd kwota odszkodowania? Tak wyliczył ekspert. Jak mówi rzeczniczka Sądy Małgorzata Lamparska, jest to dwukrotność kwoty jaką Fydrych dostałby od miasta, gdyby podpisano z nim umowę na krasnala. Ekspert uznał więc, że byłoby to 333 333 złote i 33 grosze. Fydrych – przypomnijmy – był w latach 80. liderem Pomarańczowej Alternatywy, ruchu opozycyjnego i happeningowego.

Krasnale pojawiały się na murach, na zamalowanych antykomunistycznych hasłach. Od 2004 roku magistrat rozpoczął wykorzystywanie wizerunku krasnala Pomarańczowej Alternatywy. Powstały gadżety z wizerunkiem spornego krasnala, które były sprzedawane jako pamiątki oraz wręczane przez miasto przy różnych promocyjnych okazjach. Wykonanie wizerunku krasnala urząd zlecił dwóm projektantom. Później kupił od nich prawa autorskie. Proces miał dwie części. Urząd odwołał się od tego wyroku ale tuż przed drugą turą samorządowych wyborów doszło do ugody.

Prezydent Rafał Dutkiewicz spotkał się z „Majorem” przeprosił go i apelację wycofano. Kwota odszkodowania miała zostać uzgodniona podczas negocjacji. Ale do żadnych uzgodnień nie doszło.

W efekcie w 2015 roku sprawa wróciła na wokandę. Wyrok pierwszej instancji zapadł w ubiegłym roku. Odszkodowanie wyliczono na wspomniane już 666 666 złotych i 66 groszy. „Major” odwołał się chcąc znacznie większej sumy – 1 333 333 złote i 33 grosze. Magistrat chciał płacić mniej – ledwie 104 tysiące złotych. Obydwie apelacje sąd odrzucił. Teraz obie strony będą mogły przekazać sprawę Sądowi Najwyższemu ze skargą kasacyjną.

COMMENTS

WORDPRESS: 0