Najpierw we Włocławku i Łodzi, a pod koniec 1939 r. w całej okupowanej Polsce Niemcy nałożyli na Żydów obowiązek noszenia opasek z gwiazdą Dawida. Różne wyróżniające ich znaki Żydzi musieli też nosić w czasie II wojny światowej w innych krajach pod niemiecką okupacją.
Instytut Jad Waszem (Yad Vashem) napisał w niedzielę na platformie X, że „Polska była pierwszym krajem, gdzie Żydzi zostali zmuszeni do noszenia wyróżniającej ich odznaki, w celu odizolowania ich od otaczającej ludności”. „23 listopada 1939 r. Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa, wydał rozkaz, zgodnie z którym wszyscy Żydzi w wieku 10 lat i starsi musieli nosić na prawym ramieniu białą, materiałową opaskę o szerokości 10 cm, oznaczoną niebieską Gwiazdą Dawida” – dodał instytut, zachęcając do zapoznania się z pełnym tekstem analizującym to antysemickie prawo.
Szef MSZ Radosław Sikorski poprosił instytut o doprecyzowanie wpisu i wskazanie, że kiedy zmuszono Żydów do noszenia opaski z Gwiazdą Dawida, Polska była pod niemiecką okupacją. Głos zabrał też m.in. rzecznik rządu Adam Szłapka, który zaakcentował, że „to nie Polska wprowadziła prawo, zmuszające Żydów do noszenia znaków identyfikacyjnych” i wskazał, że „regulacje te zostały narzucone przez nazistowskie Niemcy, po tym jak zaatakowały i okupowały Polskę”.
Pierwszą miejscowością w okupowanej przez III Rzeszę Polsce, w której nałożony został na Żydów obowiązek noszenia wyróżniającego ich znaku był Włocławek. Zgodnie z zarządzeniem niemieckich władz od 24 października 1939 r. każdy Żyd w tym mieście musiał nosić na plecach łatę – znak w kształcie żółtego trójkąta. Analogiczne zarządzenie wyszło w tamtych dniach również w Łodzi, gdzie na Żydów nałożono obowiązek noszenia żółtych opasek. Od 13 listopada 1939 r. tym znakiem, zamiast naszywek, stała się gwiazda Dawida w żółtym kolorze. Łódzcy Żydzi musieli nosić je dwie: jedną na prawej piersi, a drugą na prawej łopatce. Włocławek i Łódź zostały przez władze niemieckie włączone bezpośrednio do Rzeszy.
Przepisy dotyczące Żydów mieszkających w tzw. Generalnym Gubernatorstwie weszły w życie 1 grudnia 1939 r. Nakładały one na wszystkich Żydów powyżej 12. roku życia obowiązek noszenia na wierzchniej odzieży białej opaski z niebieską gwiazdą Dawida. Nie czekając na to zarządzenie Hansa Franka kilka dni wcześniej podobny przepis wprowadziły u siebie niemieckie okupacyjne władze Lublina. Gwiazda miała być jednak w tym mieście żółta, a obowiązek dotyczył już dziesięcioletnich dzieci.
Pomysł nałożenia na mieszkających w III Rzeszy Żydów obowiązku noszenia jakiegoś wyróżniającego znaku wysunął w maju 1938 r. Josef Goebbels, a po Nocy Kryształowej (inspirowanych przez władze pogromach i podpaleniach synagog w listopadzie tego samego roku) koncepcję rozwinął szef policji bezpieczeństwa Reinhard Heydrich. Ostatecznie jednak obowiązek noszenia gwiazdy Dawida (żółtej, na czarnym polu i z napisem „Jude”) został wprowadzony na mocy dekretu Heydricha 1 września 1941 r. Tak wyglądający emblemat na piersi musiały nosić wszystkie osoby pochodzenia żydowskiego od szóstego roku życia w Niemczech i na terytoriach przez nie anektowanych, w tym również w tzw. Kraju Warty, Pomorzu Gdańskim i Górnym Śląsku.
W okupowanych przez Niemcy krajach Europy Zachodniej przepisy nakładające na Żydów obowiązek noszenia charakterystycznej odznaki wprowadzano wiosną 1942 r. (w Belgii i Holandii). 7 czerwca tego samego roku taki przepis zaczął obowiązywać w okupowanej części Francji, ale nie dotyczył on kolaborującej z III Rzeszą strefy Vichy. W Norwegii od 10 stycznia 1942 r. wszyscy Żydzi musieli nosić przy sobie dowody osobiste ostemplowane literą „J”.
Podobnych sankcji nie wprowadzono w okupowanej Danii. Wpłynęła na to m.in. postawa króla Chrystiana X, który zadeklarował, że gdyby Niemcy wprowadzili gwiazdę w jego kraju, powinni ją nosić wszyscy, a nie tylko Żydzi. Swoje własne przepisy wprowadzały władze krajów, które były satelitami III Rzeszy. W Chorwacji nakazano Żydom noszenie odznaki składającej się z dużego żółtego prostokąta z Gwiazdą Dawida i literą Ž oznaczającą Židov (po chorwacku „Żyd”). W Republice Słowackiej podobne odznaki obowiązywały na mocy ustawy z 9 września 1941 r. a w Bułgarii – od 26 sierpnia 1942 r. Zdecydowana większość Żydów w tym ostatnim kraju ten przepis jednak bojkotowała. Do wprowadzenia analogicznych przepisów nie kwapiły się władze Rumunii i Węgier. W tym pierwszym kraju wprowadzono je początkowo tylko w Besarabii i Bukowinie, a pod naciskiem Berlina w 1944 r. na pozostałych obszarach.
Praktyka nakazywania Żydom noszenia specjalnych ubrań lub oznaczeń znana była w niektórych krajach arabskich od średniowiecza. W 850 r. kalif Abbasydów al-Mutawakkil wydał dekret nakładający na Żydów i chrześcijan obowiązek noszenia wyróżniających ich szat wierzchnich i naszywek. W podbitej przez Arabów Sycylii Żydzi musieli nosić naszywkę z wizerunkiem małpy, a chrześcijanie – świni. Z kolei w Afryce Północnej na Żydów nakładano obowiązek noszenia żółtych płaszczy i turbanów, zaś w Egipcie musieli zakładać na szaty drewnianego cielca. W Europie nakaz noszenia wyróżniającej odznaki nakładał w 1215 r. Kościół (nie tylko na Żydów, ale całą ludność niechrześcijańską). Na mocy postanowień IV Soboru Laterańskiego Żydzi zostali zmuszeni do noszenia na ubraniu okrągłej, żółtej łaty lub do nakładania na głowę spiczastego kapelusza. (PAP)
Czarzasty: jeżeli naród żydowski chce być szanowany, to musi szanować inne narody, w tym polski
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił w poniedziałek, że jeżeli naród żydowski chce być szanowany, to musi szanować inne narody, w tym naród polski. Zdaniem marszałka, ambasador Izraela w Polsce musi się wytłumaczyć z wpisu Jad Waszem. A najlepiej gdyby ten wpis został zmieniony – dodał.
Jad Waszem (Yad Vashem) napisał w niedzielę na platformie X, że „Polska była pierwszym krajem, gdzie Żydzi zostali zmuszeni do noszenia wyróżniającej ich odznaki, w celu odizolowania ich od otaczającej ludności”. „23 listopada 1939 r. Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa, wydał rozkaz, zgodnie z którym wszyscy Żydzi w wieku 10 lat i starsi musieli nosić na prawym ramieniu białą, materiałową opaskę o szerokości 10 cm, oznaczoną niebieską Gwiazdą Dawida” – dodał instytut, zachęcając do zapoznania się z pełnym tekstem analizującym to antysemickie prawo.
Czarzasty został zapytany w poniedziałek wieczorem w Polsat News czy to, co zrobiło Jad Waszem „to był przypadek, czy świadome kłamstwo”. – Mam takie przesłanie w tej sprawie twarde i bez żadnego uśmiechu na ustach – jeżeli naród żydowski chce być szanowany, to my wymagamy tego, żeby inne narody w tym polski też był szanowany – podkreślił marszałek.
Czarzasty dobrze ocenił reakcje szefa MSZ Radosława Sikorskiego i premiera Donalda Tuska w tej sprawie. – Uprzejmie informuję, że moje stanowisko jest tak samo jasne – to jest zła wypowiedź, z tego musi się ambasador (Izraela w Polsce-PAP) wytłumaczyć, a najlepiej, tak nawiasem, żeby po prostu ten wpis został zmieniony – powiedział marszałek Sejmu.
Czarzasty podkreślił, że obserwuje to, co w stosunku do narodu żydowskiego robi europoseł Grzegorz Braun. – I tak samo to potępiam, jak złe gesty Jad Waszem w stosunku do narodu polskiego – zaznaczył. – Trzeba być w tej sprawie uczciwy. Jedna i druga rzecz bardzo mi się nie podoba – dodał.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przekazał w poniedziałek, że wezwał do MSZ ambasadora Izraela w Polsce, w związku z tym, że niedzielny „wprowadzający w błąd wpis” opublikowany przez Jad Waszem nie został poprawiony. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał PAP, że do spotkania dojdzie we wtorek.
Premier Donald Tusk, który przebywa z wizytą w Angoli, pytany w poniedziałek o wpis Jad Waszem, ocenił, że wygląda to „nawet nie na błąd, tylko na złą wolę kogoś, kto zredagował ten tekst”. – Jest (on) tak wbrew historii, tak oczywiście kłamliwy, że czasami rzeczywiście ręce opadają – dodał szef rządu. – Mam nadzieję, że ta kompromitacja Jad Waszem, bo tak muszę to nazwać, w tym konkretnym przypadku obudzi jakoś ich uwagę i sumienie i nie będą więcej takich głupot robić – podkreślił.
Natomiast wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił, że wpis jest „skandaliczny” i „wynika z niezrozumienia historii Europy i świata”. – Warto by było, żeby historycy z Jad Waszem dokształcili się z historii Europy i zdawali sobie sprawę, że (…) decyzje dotyczące społeczności żydowskiej były podejmowane nie przez polską władzę, a przez władzę nazistowską, bo wtedy Niemcy pod flagą partii nazistowskiej rządzili w Europie – podkreślił.
Na wpis Jad Waszem zareagowało też Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, które na platformie X oceniło go jako „fałszywą i zniekształcającą historię wiadomość” podaną przez instytut. Według Muzeum Jad Waszem powinno być instytucją, która zna fakty historyczne, co oznacza, że powinna być „w pełni świadoma, że Polska wówczas była pod niemiecką okupacją i to Niemcy wprowadzili i wyegzekwowali to antysemickie prawo”.
Także Instytut Pamięci Narodowej oświadczył, że brak wiedzy o niemieckich zarządzeniach narzucanych polskiemu społeczeństwu zniewolonemu przez Rzeszę Niemiecką, w tym Żydom, lub ich ignorowanie nie przystoi instytucjom takim jak Instytut Jad Waszem.
Jad Waszem, będący Instytutem Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu, to izraelska instytucja powołana w celu dokumentowania historii narodu żydowskiego podczas Zagłady i upamiętniania ofiar z tego okresu. (PAP)
ero/ andr/ rbk/ lm/