Mieszkaniec San Joaquin Valley trafił do aresztu za zastrzelenie psa swojego sąsiada, a następnie – trzymając mężczyznę na muszce pistoletu – zmuszenie go do zakopania zabitego zwierzęcia. Funkcjonariusze Biura szeryf Powiatu Merced w Kalifornii stwierdzili, że to jeden z najbardziej wstrząsających przypadków znęcania się nad zwierzętami, z którymi mieli do czynienia w ostatnim czasie.
Do zdarzenia doszło podczas wspólnego oglądania meczu futbolowego w domu podejrzanego. Seria „niewinnych żartów” miała doprowadzić do eskalacji napięcia pomiędzy mężczyznami, aż w pewnym momencie 57-letni James Charles Morales sięgnął po broń.
Jak przekazali śledczy – Morales najpierw zagroził zastrzeleniem obecnego w domu psa swojego znajomego, a potem oddał kilka strzałów w kierunku zwierzęcia, zabijając je. Zaraz potem wymierzył broń we właściciela psa i kazał mu zakopać zwłoki.
Zastępcy szeryfa znaleźli ciało psa w płytkim grobie obok domu Moralesa. W budynku zabezpieczyli z kolei pistolet 9 mm i łuski po nabojach. 57-latek został zatrzymany podczas kontroli drogowej, zanim policja zdążyła przeszukać jego dom. Mężczyzna nie stawiał oporu.
Morales usłyszał zarzuty m.in. znęcania się nad zwierzętami, porwania, napaści z użyciem broni palnej oraz nielegalnego posiadania broni przez osobę karaną. Według policji podejrzany ma bogatą kartotekę kryminalną.
Red. JŁ