Planowane zawieszenie działalności oddziałów położniczych w trzech szpitalach należących do sieci Prime Healthcare wywołało ostrą reakcję amerykańskiej kongresmenki Lauren Underwood. Demokratka zarzuca sieci, że przy podejmowaniu decyzji kieruje się przede wszystkim względami finansowymi, a nie dobrem pacjentów.
Oddziały położnicze mają zostać zamknięte w trzech szpitalach
Prime Healthcare, która zarządza 10 placówkami w rejonie Chicago, planuje zawiesić świadczenie usług położniczych w Saint Joseph Medical Center w Joliet, Mercy Medical Center w Aurorze oraz Resurrection Hospital w Chicago.
Lauren Underwood, reprezentująca 14. okręg wyborczy Illinois, przekonuje, że ograniczenie dostępu do opieki położniczej będzie szczególnie dotkliwe dla mieszkańców jej okręgu. Jej zdaniem decyzja Prime Healthcare jest niepopularna i stoi w sprzeczności z wcześniejszymi deklaracjami dotyczącymi zapewnienia mieszkańcom odpowiedniej opieki medycznej.
Prime Healthcare tłumaczy decyzję ogromnymi stratami
Sieć szpitali odpiera zarzuty i przekonuje, że powodem zmian są poważne problemy finansowe. Prime Healthcare przejęła w 2024 roku dawne placówki Ascension Illinois i twierdzi, że szpitale te od lat zmagały się z niedoinwestowaniem oraz problemami organizacyjnymi.
Według firmy wszystkie przejęte placówki tracą łącznie ponad 200 milionów dolarów rocznie. W przypadku Saint Joseph Medical Center w Joliet tegoroczna strata ma wynieść niemal 69 milionów dolarów.
Prime Healthcare zamierza skoncentrować usługi położnicze w wybranych, większych placówkach określanych jako „centra doskonałości”. Jednym z takich miejsc ma być St. Mary of Nazareth Hospital w chicagowskiej dzielnicy Humboldt Park.
Firma przekonuje, że przy podejmowaniu decyzji analizowano między innymi potrzeby mieszkańców, bezpieczeństwo pacjentów, dostępność lekarzy i personelu, jakość opieki, liczbę pacjentów oraz możliwość zapewnienia długoterminowej stabilności finansowej.
Pielęgniarki i związkowcy obawiają się o bezpieczeństwo pacjentek
Krytycy zmian argumentują, że zamknięcie kolejnych oddziałów położniczych może oznaczać dla kobiet znacznie dłuższy dojazd do szpitala. Pielęgniarka Brenda Hernandez zwraca uwagę, że w przypadku pacjentek wymagających pilnej pomocy albo rozpoczynających poród dodatkowe 30–40 minut podróży może mieć poważne konsekwencje.
Decyzję Prime Healthcare krytykuje również związek National Nurses United. Organizacja prowadzi obecnie negocjacje z siecią w sprawie umowy zbiorowej w St. Mary’s. Związkowcy zapowiedzieli na czwartek jednodniowy strajk w tej placówce.
