HomeLubuskie

Zabójstwo we Wschowie. Syn zadał ojcu 24 rany nożem kuchennym. W Zielonej Górze zapadł wyrok

Zabójstwo we Wschowie. Syn zadał ojcu 24 rany nożem kuchennym. W Zielonej Górze zapadł wyrok

Zakrwawiony 62-letni mężczyzna jeszcze żył, kiedy przyjechała policja i pogotowie. 

 

Feralnej nocy mieszkańcy budynku wielorodzinnego usłyszeli krzyki. Ok. 2.30 wezwali policję. – Na miejsce przyjechali policjanci. Zauważyli zakrwawionego mężczyznę, który siedział pod drzwiami na klatce schodowej. Miał widoczne rany kłute. Przyjechało pogotowie ratunkowe. Kontakt z mężczyzną jeszcze był, został przewieziony do szpitala. Jednak mimo udzielonej pomocy zmarł – mówiła nam po zdarzeniu kom. Maja Piwowarska, rzecznik komendy wschowskiej policji. Komendant powiatowy zaangażował do działań możliwie jak najwięcej policjantów. W ciągu dwóch godzin od zdarzenia sprawca został zatrzymany. Prokurator postawił mu zarzut zabójstwa.

 

– Wyrokiem z 4 sierpnia 2020 roku Sąd Okręgowy skazał oskarżonego Sebastiana A. za to, że w nocy z 15 na 16 maja 2018 roku we Wschowie, działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia swojego ojca zadał mu liczne ciosy nożem kuchennym – informuje sędzia Diana Książek-Pęciak, Rzecznik Prasowy Sądu Okręgowego w Zielonej Górze.

 

Nóż kuchenny, który chwycił młody mężczyzna, miał niemal 30 centymetrów długości. Ostrze było długie na 17 cm. Syn zadał ojcu 24 rany. Biegli opisali, że “rany te były kłute, kłuto – cięte powierzchowne oraz penetrujące, m.in. do prawej jamy opłucnowej oraz lewej przestrzeni zaotrzewnowej, skutkiem, których było uszkodzenie naczyń międzyżebrowych oraz szczytu płuca prawego, które spowodowały masywny krwotok wewnętrzny. Następstwem był wstrząs krwotoczny, w wyniku którego pokrzywdzony zmarł”.

 

Za zbrodnię sąd wymierzył karę 14 lat pozbawienia wolności. – Sąd uznał także oskarżonego za winnego tego, że w nocy z 15 na 16 maja 2018 roku we Wschowie, dokonał zaboru w celu przywłaszczenia dokumentów stwierdzających tożsamość w postaci dowodów osobistych wystawionych na nazwiska Z.A. i J. A. a nadto usunął dokument, którym nie miał prawa wyłącznie rozporządzać w postaci legitymacji emeryta wystawionej na nazwisko Z.A., tj. przestępstwa z art. 275 § 1 kk i art. 276 kk w zw. z art. 11 § 2 kk i za to wymierzył mu karę jednego roku pozbawienia wolności – wyjaśnia sędzia Diana Książek-Pęciak. z orzeczonych kar, sąd wymierzył karę łączną 14 lat pozbawienia wolności, zaliczając na jej poczet okres tymczasowego aresztowania.

 

Rzecznik sądu okręgowego podkreśla, że “sąd wziął pod uwagę bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu, wynikający przede wszystkim z faktu, że oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia swojego ojca i stopień winy oskarżonego, oraz fakt, że po dokonaniu zabójstwa oskarżony podjął próbę wyniesienia z mieszkania pokrzywdzonego rzeczy stanowiących wartość materialną”. Ale były też inne okoliczności.

 

– Na korzyść oskarżonego sąd przyjął jego uprzednią niekaralność, młody wiek, okazaną szczerą skruchę oraz przyznanie się do winy, a także fakt, że oskarżony wychowywał się w rodzinie dotkniętej alkoholizmem – zaznacza sędzia Diana Książek-Pęciak. Czyn z art. 148§1 kk jest zagrożony karą od 8 do 15 lat pozbawienia wolności, karą 25 lat pozbawienia wolności albo karą dożywotniego pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

 

aip

COMMENTS