Witold Bańka: “Nie angażuję w kwestie kadrowe”. Czy Jerzy Brzęczek pozostanie trenerem reprezentacji Polski?

Witold Bańka: “Nie angażuję w kwestie kadrowe”. Czy Jerzy Brzęczek pozostanie trenerem reprezentacji Polski?

Ile razy minister sportu przekonywał prezesa PZPN, że Jerzy Brzęczek to nie jest najlepszy wybór? – Nigdy nie angażuję się w kwestie kadrowe – mówi Witold Bańka, Minister Sportu i Turystyki – Gość Dnia Radia Piekary i Dziennika Zachodniego. W rozmowie z Marcinem Zasadą poruszył m.in. temat organizacji Lekkoatletycznych Mistrzostw Europy na Stadionie Śląskim.

Jednym z tematów poruszanych w rozmowie z Witoldem Bańką, Ministrem Sportu i Turystyki była obecna dyspozycja reprezentacji Polski w piłce nożnej. Minister z pytania o obecnego szkoleniowca kadry wybrnął bardzo dyplomatycznie. W swojej odpowiedzi w żaden sposób nie ocenił jego dotychczasowej pracy. – Nigdy nie angażuję się w kwestie personalne, sportowe i kadrowe w związkach sportowych. Tu mają ze mną spokój. Zachowuję opinię dla siebie. Szanuję ich autonomię – mówił Witold Bańka, Minister Sportu i Turystyki.

– Często trener obcokrajowiec odchodzi i nie pracuje dla polskiej myśli szkoleniowej. Dajmy szansę Jerzemu Brzęczkowi. Jeszcze nie rozpoczął eliminacji do Euro.Dajmy mu czas. Pamiętam początek trenera Nawałki i też nie było mu łatwo. Mam nadzieję, że trener Brzęczek okrzepnie z tą drużyną i będą jeszcze sukcesy – dodał Witold Bańka. Minister Sportu odniósł się także do szans organizacji Lekkoatletycznych Mistrzostw Europy na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Kandydatów jest czterech: Mińsk, Tampere, Chorzów oraz Goeteborg. W 2019 roku poznamy dwóch głównych kandydatów. Decyzja zostanie ogłoszona dopiero w 2020 roku. Mamy duże szanse. Obiekt mamy piękny, wsparcie Urzędu Marszałkowskiego i Ministerstwa na pewno będzie. Zrobimy wszystko, aby wykorzystać tę szansę. Jest czterech kandydatów. Jeden odpadł i to nie było nasze miasto – podkreślał Witold Bańka.

Poruszony został także kwestię kontroli antydopingowych w sporcie. Witold Bańka podkreślał, że 10 proc. medalistów olimpijskich z Rio pochodziło z krajów, w których kontrole praktycznie nie istnieją. – Ważna jest współpraca na rzecz walki z dopingiem. 10 proc. medalistów z Rio pochodziło z krajów, które nie posiadają systemu antydopingowego albo pobierają rocznie poniżej 100 próbek. 50 proc. uczestników Igrzysk Olimpijskich pochodzi z krajów, które nie posiadają narodowych agencji dopingowych. I to są główne problemy. Koncentrujemy się na wielkich aferach dopingowych, a zapominamy, że na igrzyska startują zawodnicy nie badani – dodał Witold Bańka.

 

)



COMMENTS

WORDPRESS: 0