Wielkopolska: Kolejny ksiądz z regionu oskarżony o pedofilię

Wielkopolska: Kolejny ksiądz z regionu oskarżony o pedofilię

Do 12 lat więzienia może grozić Marianowi B., który przed kilkoma laty pełnił posługę kapłańską w Cielczy w powiecie jarocińskim.

Byłemu księdzu postawiono zarzuty za obcowanie z osobą małoletnią poniżej 15 roku życia przy nadużyciu stosunku zależności. Prokuratura nie podaje informacji z jakiego powiatu pochodzi ofiara Mariana B., ale na pewno nie jest to powiat rawicki, gdzie jeszcze jako ksiądz oskarżony pełnił tam posługę.

 

Na liście poprzednich parafii, gdzie przebywał i służył ksiądz jest, między innymi Cielcza z powiatu jarocińskiego. W 2018 roku na tydzień przed Pierwszą Komunią Świętą z niewiadomych przyczyn ksiądz Marian B. złożył wniosek u arcybiskupa o przeniesienie do innej parafii, a jako powód podał przyczyny osobiste i prosił innych księży o niekomentowanie całej sprawy. Marian B. przyjął święcenia kapłańskie w 1991 roku, a swoją posługę kapłańską pełnił, między innymi w Lesznie, Poznaniu, Solcu Nowym, Zbąszyniu, w powiecie wolsztyńskim oraz w Cielszy z powiatu jarocińskiego. Kapłan z parafii w Cielczy odszedł około 2 lata temu, gdzie proboszczem był przez 4 lata i pełnił także funkcję dziekana dekanatu nowomiejskiego. Parafianie z Cielczy bardzo dobrze wspominają księdza Mariana B., który dokończył remonty swojego poprzednika, np. remont kościoła i przygotował uroczystości związane z 100-leciem tamtejszej świątyni.

 

Wierni z parafii w Cielczy byli w szoku, gdy dowiedzieli się, że księdzu Marianowi postanowione zostały zarzuty o obcowaniu z osobą nieletnią poniżej 15 roku życia. Z Cielczy kapłan trafił do powiatu rawickiego. 24 maja 2018r. do organów ścigania w powiecie wolsztyńskim wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez księdza Mariana B, co mogło być przyczyną decyzji kapłana o przeniesieniu do innej parafii. Po śledztwie trwającym kilka miesięcy do sądu w Wolsztynie skierowany został akt oskarżenia, a wobec księdza zastosowano środki zapobiegawcze w postaci policyjnego dozoru, zakazu kontaktowania się i zbliżania do ofiary na odległość mniejszą niż 5 metrów. Pierwsza rozprawa miała odbyć się już 14 marca 2019r. jednak ze względu na wniosek adwokata oskarżonego proces został odroczony i prawdopodobnie ruszy dopiero w kwietniu 2019 roku. Obecnie nie wiadomo czy środki zapobiegawcze wobec księdza zostaną utrzymane, ponieważ w momencie skierowania sprawy do sądu te środki są wyrejestrowywane i dalszą decyzję musi podjąć sąd.

 

Ze względu na bezpieczeństwo i dobro osoby pokrzywdzonej jak i jej rodziny proces został wyłączony z jawności. Na tą chwilę nie wiadomo również, czy ksiądz złożył jakiekolwiek wyjaśnienia w tej sprawie i czy przyznaje się do postawionych mu zarzutów. Nie wiadomo również, gdzie obecnie przebywa Ksiądz Marian B. Ze strony internetowej kurii możemy wyczytać jedynie, że pełni posługę kapłańską w jednej z poznańskich parafii, lecz nie tam, gdzie został przeniesiony w maju ubiegłego roku. Kuria po otrzymaniu informacji i zgłoszeniu oskarżenia o molestowaniu osoby poniżej 15-roku życia przez księdza Mariana B. po rozpoznaniu sprawy przez Komisję ds Ochrony Dzieci i Młodzieży podjęła decyzję o zwolnieniu księdza z urzędu proboszcza. Wydano także zakaz kontaktowania się z osobą poszkodowaną i wnoszącą oskarżenie, a nawet innymi małoletnimi.

 

Postępowanie kanoniczne wobec duchownego zgodnie z przepisami może ruszyć dopiero po wyroku sądu. Warto zaznaczyć, że to już drugi przypadek księdza w powiecie jarocińskim, który został oskarżony o pedofilię. Podobny przypadek miał miejsce w Witaszycach w 2017 roku. Witaszyce, powiat jarociński ksiądz Kamil I. (32 l.) Wikariusz z Witaszyc koło Jarocina (kaliszanin – red.) w grudniu 2017 zatrzymany za proponowanie seksu 14-latkowi. Duchowny pisał do chłopca SMS-y i wysyłał wiadomości za pomocą komunikatorów internetowych. Wkrótce okazało się, że są dwie kolejne ofiary poniżej 15 lat. Ksiądz wikariusz od 2 lat pracował jako katecheta w szkole podstawowej w Prusach. Dzień przed zatrzymaniem ksiądz został odwołany. Nie został aresztowany – ma obowiązek stawiania się trzy razy w tygodniu we wskazanej komendzie policji. Podejrzany ma zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 200 metrów i zakaz wykonywania zawodu nauczyciela. Kolejnym środkiem jest poręczenie majątkowe w wysokości 5 tys. zł. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 2 lat.

 

 

Marcin Szyndrowski aip

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0