Mecz Chicago White Sox z Cincinnati Reds na Rate Field miał wyjątkową oprawę. Kibice otrzymali pamiątkowe papieskie mitry z logo White Sox. Organizatorzy przekonują, że była to pierwsza tego rodzaju promocja w historii drużyny.
Dla fanów był to nie tylko gadżet, ale także okazja do podkreślenia związków papieża Leona XIV z Chicago i klubem White Sox. Wielu kibiców mówiło, że wspólne nakrycia głowy stworzyły na stadionie poczucie wyjątkowej wspólnoty.
Muzyka, pierwszy rzut i młodzi mieszkańcy Chicago
Przed rozpoczęciem spotkania na boisku pojawili się muzycy z zespołu Chitown Popes. Uroczystego pierwszego rzutu dokonała siostra Mary Jo Sobieck. Jej próba nie trafiła idealnie do celu, co natychmiast wywołało reakcję publiczności.
W uroczystościach uczestniczyli także uczniowie Our Lady of Mount Carmel Academy. Grupa zwróciła na siebie uwagę wcześniej dzięki inscenizacji symulowanego konklawe.
Papież Leon XIV i White Sox
Leon XIV, który pochodzi z Chicago, od dawna jest znany jako kibic White Sox. Dlatego dla wielu fanów wydarzenie miało znaczenie wykraczające poza sam baseball.
Na trybunach dominowały papieskie mitry, a kibice pozdrawiali się, nawiązując do papieskiego hasła „pokój z wami”. Niektórzy żartowali również, że papież może śledzić mecz z zagranicy, mimo sześciogodzinnej różnicy czasu.