HomePOLSKAMałopolskie

W kurii odnalazł się list ks. Isakowicza do kardynała Dziwisza w sprawie molestowania ministrata?

W kurii odnalazł się list ks. Isakowicza do kardynała Dziwisza w sprawie molestowania ministrata?

W krakowskiej kurii miał zostać odnaleziony list, w którym ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski informował kard. Stanisława Dziwisza o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez księży. “Z rozmowy z abp. Stanisławem Kardynałem Dziwiszem wiem, że po odnalezieniu listu przypomniał on sobie tę sytuację [….] – informuje Dr Michał Skwarzyński na stronie internetowej Ordo Iuris. To byłby nagły zwrot w całej sytuacji, ponieważ do tej pory kardynał Dziwisz przekonywał, że nie przypomina sobie takiej korespondencji.

Przypomnijmy, że Ks. Isakowicz-Zaleski zarzucał w ostatnim czasie emerytowanemu metropolicie krakowskiemu, że ten nie zareagował na doniesienia o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez księży z archidiecezji krakowskiej. Na potwierdzenie swych słów opublikował w internecie wstrząsający list, jaki miał dostarczyć kard. Dziwiszowi w 2012 roku.

 

W piśmie datowanym na 24 kwietnia 2012 roku Prezes Fundacji Brata Alberta opisuje konkretne przypadki księży, którzy dopuścili się molestowania nieletnich oraz demaskuje homoseksualistów z archidiecezji krakowskiej. Wszystkie nazwiska duchownych, ofiar oraz nazwy parafii za wyjątkiem znanej już w mediach sprawy ks. Wodnika, zostały przez niego wykropkowane. Jak zapewnia we wręczonym oryginale żadnych ocenzurowań nie było. – Adresat mógł więc zapoznać się ze wszystkimi szczegółami, także z wielostronicowymi załącznikami. Jednak nie podjął działań – przekonuje ks. Isakowicz Zaleski.

 

W liście Prezes Fundacji Brata Alberta opisuje konkretne przypadki księży, którzy dopuścili się molestowania nieletnich oraz demaskuje homoseksualistów z archidiecezji krakowskiej. Przytacza m.in historie księdza, który nie podjął współpracy z SB, ale jako kandydat na TW o ps. “Rektor” był inwigilowany, a funkcjonariusze bezpieki opisali jego relacje ze środowiskiem krakowskich homoseksualistów i niektóre z czynów, o czym poświadczyć mogą rodzice molestowanego nastolatka. W dokumencie przytacza m.in historie księdza, który nie podjął współpracy z SB, ale jako kandydat na TW o pseudonimie “Rektor” był inwigilowany, a funkcjonariusze bezpieki opisali jego relacje ze środowiskiem krakowskich homoseksualistów. Fragment listu dotyczy także księdza infułata, który po ujawnieniu jego kontaktów homoseksualnych z chłopcami z Ochotniczych Hufców Pracy, został zarejestrowany przez SB jako tajny współpracownik “Junak”.

 

– Zdecydowałam się na publikacje tego listu ponieważ, nie godzę się na tuszowanie takich spraw. Kardynał zaprzecza, że dostał jakiekolwiek dokumenty, a ja pod koniec kwietnia 2012 osobiście przekazałam mu całą teczkę zebranych przeze mnie informacji. Nie zostało to odnotowane w dzienniku podawczym, bo są to jak każdy wie sprawy bardzo drażliwe dla kościoła – wyjaśnia ks. Isakowicz-Zalewski. Kardynał Dziwisz w połowie września natomiast stanowczo zaprzeczył jakoby kiedykolwiek miał wiedzę w tym zakresie, przekonywał także, że nie dostał żadnego listu. Zapewnił również, że pragnie rzetelnie wyjaśnić zaistniałą sytuację.

 

Dr Michał Skwarzyński na stronie internetowej Ordo Iuris informuje teraz natomiast: “Z rozmowy z abp. Stanisławem Kardynałem Dziwiszem wiem, że po odnalezieniu listu przypomniał on sobie tę sytuację, ale list ks. Isakowicza-Zaleskiego zawierał szereg punktów dotyczących księży krakowskich i to interesowało Kardynała, jako kwestie podlegające władzy tego biskupa. Sprawa księdza sąsiedniej diecezji została przekazana właściwemu Biskupowi, co jest oczywiste, że tego typu sprawy przekazuje się organowi właściwemu” – pisze Dr Michał Skwarzyński.

 

aip

COMMENTS