Prezydent USA Donald Trump oświadczył w piątek, że chce, aby Kanadyjczycy zapłacili za zanieczyszczenie powietrza w Stanach Zjednoczonych, które jest skutkiem trwających leśnych pożarów w Kanadzie. Zapowiedział, że koszty związane z zanieczyszczeniem zostaną dodane do ceł.
„Pociągamy Kanadę do odpowiedzialności za to, że nie dba właściwie o swoje lasy i zarośla. W rezultacie Stany Zjednoczone są niepotrzebnie zalewane brudnym, zanieczyszczonym i szkodliwym dla zdrowia powietrzem, którego jakość jest niebezpieczna i całkowicie nie do przyjęcia!” – napisał Trump w swoim serwisie społecznościowym Truth Social.
Zapowiedział, że w piątek zadzwoni do premiera Kanady Marka Carneya, aby dowiedzieć się, co zamierza z tym zrobić.
„Koszty są niewyobrażalne! Kanada odmówiła prowadzenia podstawowej gospodarki leśnej i usuwania zalegających pozostałości, wiedząc, że to doprowadzi właśnie do takiego rezultatu. Jest to umyślne zaniedbanie, stające się corocznym zjawiskiem, które kosztuje Stany Zjednoczone miliardy dolarów. Koszty tego zanieczyszczenia muszą z konieczności zostać doliczone do ceł, które Kanada obecnie płaci” – dodał.
Lokalne władze w 18 amerykańskich stanach obejmujących obszary zamieszkane przez ponad 100 mln ludzi wydały ostrzeżenia dotyczące jakości powietrza spowodowane dymem pochodzącym z leśnych pożarów w Kanadzie. W piątek gęsty smog dotarł do stolicy USA.
Według informacji podawanych przez kanadyjski rząd, w tym kraju jest obecnie niemal 900 pożarów leśnych, a w piątek wybuchło kolejnych 30. Najwięcej i największe z nich znajdują się w prowincjach Quebec i Ontario, w tym przy granicy z USA.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ kar/