18 C
Chicago
poniedziałek, 24 czerwca, 2024

Terlecki: Unia Europejska idzie w kierunku, który może źle się skończyć

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Trybunał Sprawiedliwości UE przekracza swoje kompetencje; Unia idzie w kierunku, który może niestety źle się skończyć i to na własne życzenie – powiedział wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS), odnosząc się do środowego orzeczenia TSUE.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, odpowiadając na pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego, orzekł w środę, że przeniesienie sędziego bez jego zgody do innego sądu lub między dwoma wydziałami tego samego sądu może naruszać zasady nieusuwalności i niezawisłości sędziów. Skargę w tej sprawie złożył sędzia Waldemar Żurek.

 

O orzeczenie TSUE portal wPolityce.pl spytał wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego. „Idziemy w kierunku, który jest nieprzewidywalny, prawie niemożliwy do prognozowania, co się dalej stanie. Zdemolowanie systemu wymiaru sprawiedliwości doprowadzi do katastrofy państwa. Nie możemy sobie na to pozwolić i nie pozwolimy sobie na to, żeby państwo zdemolować” – odpowiedział polityk PiS.

 

„Nie znam jeszcze planów odpowiedzi na ten kolejny krok, ale chyba dla wszystkich oczywiste jest, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przekracza swoje kompetencje. Nie ma takiego prawa, żeby unijne instytucje zarządzały Polską, zarządzały naszym wymiarem sprawiedliwości” – kontynuował Terlecki. W jego opinii „Unia idzie w kierunku, który może niestety źle się skończyć i to na własne życzenie”.

 

Terlecki pytany, czy „TSUE próbuje wyznaczyć Polsce miejsce w szeregu”, odparł, że „to także w pewnym sensie działania prewencyjne – dyscyplinowanie tych wszystkich, którzy albo stoją przed reformą wymiaru sprawiedliwości, albo są w jej trakcie”. Zdaniem wicemarszałka Sejmu, TSUE „stara się pokazać, że żadne odstępstwa od unijnych dyrektyw nie są możliwe, mimo że w krajach unijnych systemy, które Polska, Rumunia czy Węgry próbują stosować, są dopuszczalne”.

 

Polityk PiS pytany, czy można mówić o „działaniach mających sparaliżować wymiar sprawiedliwości”, odpowiedział, że „być może nie tyle chodzi o paraliż systemu sądownictwa, co o paraliż większości parlamentarnej i aktualnego rządu”.

 

Zdaniem Terleckiego „opozycja robi co może, poprzez swoje donosy, żeby przekonać Unię Europejską, że jest w stanie przejąć władzę, w związku z tym UE wysila się, żeby opozycji pomóc”. Tymczasem – jak ocenił polityk PiS – „opozycja raczej nie ma perspektyw na przejęcie władzy, więc jest to działanie, które nie przyniesie realnych efektów”. „Niestety bardzo szkodzi opinii Polski w Europie i na świecie. Szkodzi też polskiej racji stanu. Jakiekolwiek poważne ustępstwa właściwie nie wchodzą w grę” – zaznaczył.

 

Terlecki pytany był też w wywiadzie, jak patrzy na obecną działalność byłego koalicjanta Zjednoczonej Prawicy, szefa Porozumienia – Jarosława Gowina. Zdaniem polityka PiS „Gowin znalazł się właściwie poza polityką”. Terlecki zauważył, że gdy Gowin znalazł się poza rządem, „a większość jego posłów go opuściła, przestał być dla opozycji interesujący”.

 

Polityk pytany był też o pojawiające się w mediach doniesienia o utworzeniu resortu sportu oraz o możliwych stanowiskach dla Łukasza Mejzy (poseł niezrz.) czy Kamila Bortniczuka (poseł klubu PiS, należący do Partii Republikańskiej). „Toczą się rozmowy” – odpowiedział Terlecki, dodając, że „poniekąd wynikają (one) ze schedy po Jarosławie Gowinie”.

 

„To są jego posłowie, którzy go opuścili i oczekują, że otrzymają jakąś znaczącą pozycję w rządzie i klubie parlamentarnym. W trosce o bezpieczną i stabilną większość prowadzimy rozmowy i oferujemy stanowiska czy propozycje, ale musi być powiedziane jasno, że ma to swoje granice” – zaznaczył wicemarszałek Sejmu.

 

Wskazywał m.in., że „nie może być tak, że małe, kilkuosobowe grupki w Sejmie będą dyrygować wielkim klubem parlamentarnym”. Terlecki zauważył, że są również „przypadki pojedynczych posłów, którzy nagle odkrywają w sobie niezwykłe zdolności i upominają się o różne stanowiska i posady”. „Jeśli ta sytuacja będzie trwać i zaszkodzi budowaniu stabilnej większości, to nie będzie innego wyjścia, jak pójść na wybory” – stwierdził polityk PiS. (PAP)

 

sdd/ godl/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520