HomePOLSKA

Rozpoczął się strajk w PLL LOT. “Żaden rejs nie został odwołany”

Rozpoczął się strajk w PLL LOT. “Żaden rejs nie został odwołany”

O godzinie piątej rozpoczął się strajk w Polskich Liniach Lotniczych LOT. Jak informuje przewoźnik, dotychczas żaden rejs nie został odwołany z powodu protestu. W siedzibie spółki zebrało się kilkadziesiąt osób. Są to głównie pracownicy personelu pokładowego i piloci. Głównym żądaniem protestujących jest przywrócenie do pracy zwolnionej kilka miesięcy temu przewodniczącej jednego ze związków zawodowych. Jak mówi Agnieszka Szelągowska ze związku personelu pokładowego, uczestnicy strajku domagają się też lepszego traktowania przez pracodawcę.

“Chcemy, żeby firma dopuściła nas do decydowania i współdecydowania o naszych prawach, a także o tym, jak traktowani są poszczególni pracownicy. Nie godzimy się na to żeby ich nękano, nie godzimy się na to żeby ich mobbingowano, przesłuchiwano, zasypywano nieprawnymi procedurami. Taki jest cel naszego strajku żeby to wszystko zmienić” – powiedziała Agnieszka Szelągowska.
Zaplanowane na poranek loty z Warszawy odbędą się o czasie. Jak powiedział rzecznik LOT – u Adrian Kubicki, skala protestu będzie znana w ciągu dnia.

„Na bieżąco przewoźnik będzie się dowiadywał, ile osób zdecyduje się w sposób anarchistyczny powstrzymywać dzisiaj od pracy. Nic na niebie i ziemi nie wskazuje na to, żeby skala tego protestu w jakikolwiek sposób wpłynęła na nasze operacje. Żeby ta pikiety kilkudziesięcioosobowa, która ma tutaj miejsce, przerodziła się w jakiś operacyjny problem dla nas, problem z realizowaniem rejsów” – powiedział rzecznik LOT. Adrian Kubicki podkreślił, że strajk jest nielegalny, a jego uczestnicy będą się musieli liczyć z konsekwencjami, czyli między innymi z brakiem wypłaty za czas protestu, a nawet z dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy.

 


Dotychczas żaden rejs nie został odwołany z powodu strajku – poinformował rzecznik PLL LOT Adrian Kubicki. O godzinie piątej rano związkowcy rozpoczęli protest. Wczoraj zapowiadali, że spowoduje on odwołanie nawet połowy zaplanowanych na dziś rejsów. Dotychczas anulowano dwa loty – z Moskwy do Warszawy oraz z Zielonej Góry do Warszawy. Jednak przewoźnik zapewnia, że nie ma to nic wspólnego ze strajkiem, a przyczyną były problemy techniczne maszyn. Adrian Kubicki powiedział, że załogi w terminie meldują się na lotnisku i samoloty odlatują o czasie.
W siedzibie PLL LOT od rana pikietuje kilkudziesięciu związkowców. Bezpośrednim powodem protestu jest zwolnienie przewodniczącej związku zawodowego personelu pokładowego Moniki Żelazik. Uczestnicy protestu domagają się przywrócenia jej do pracy. Żądają też poprawy warunków pracy i wzrostu wynagrodzeń. Domagają się także zwolnienia ze stanowiska prezesa LOT – u Rafała Milczarskiego, który ich zdaniem stosuje mobbing wobec pracowników.
Protestujący zapowiadają, że będą protestować do czasu spełnienia ich postulatów.

 

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/A. Pszoniak/dw

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/A. Pszoniak/pp/dw

COMMENTS