14.9 C
Chicago
niedziela, 25 lutego, 2024

Rolnicy protestowali wobec napływu ukraińskiego zboża

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

W sobotę w południe zakończył się protest rolników przed przejściem granicznym z Ukrainą w Dorohusku (Lubelskie) – poinformowała policja. W nocy z przedstawicielami protestujących spotkał się minister rolnictwa Robert Telus.

Od piątku na drodze krajowej nr 12 w miejscowości Okopy trwał protest rolników, blokujących ruch ciężarówek w kierunku przejścia z Ukrainą w Dorohusku. Jak podawali organizatorzy w mediach społecznościowych, ich protest związany był m.in. z napływem ukraińskiego zboża.
„Przed godz. 12 protest rolników został rozwiązany. Uczestnicy opuszczają miejsce zgromadzenia” – poinformowała w sobotę mł. asp. Małgorzata Skowrońska z zespołu prasowego KWP w Lublinie.
W godzinach nocnych minister rolnictwa Robert Telus spotkał się w Dorohusku z przedstawicielami protestujących. Jak mówił, prawie wszystkie postulaty, które zgłosili rolnicy, są już realizowane przez rząd, np. poprzez dopłaty 3 tys. zł do hektara pszenicy. Przedstawił również protestującym kolejne formy wsparcia, które przygotował rząd.
„W negocjacjach obiecałem, że zrobimy wszystko, żeby jeszcze w czerwcu pierwsze środki poszły do rolników” – powiedział szef resortu rolnictwa. „Obiecałem, że od przyszłego tygodnia będą wnioski przyjmowane na nawozy i zboże (sprzedane) po 15 maja. To też jest ważna deklaracja, którą złożyłem rolnikom” – mówił Telus.(PAP)

 

Wojewoda lubelski: nie ma niekontrolowanego przewozu zboża na teren Polski

Nie ma w tej chwili żadnego niekontrolowanego przewozu zboża na teren Polski – powiedział w piątek wojewoda lubelski Lech Sprawka, odnosząc się do kolejnego protestu rolników na drodze do przejścia granicznego z Ukrainą w Dorohusku.

W piątek o godz. 10 rolnicy rozpoczęli kolejny protest na drodze do przejścia granicznego z Ukrainą w Dorohusku (Lubelskie), który polega na blokowaniu ruchu ciężarowego i potrwa – zgodnie z zapowiedziami organizatorów – do poniedziałku do północy.

 

Wojewoda lubelski zapytany przez media podczas briefingu prasowego w piątek o demonstrację rolników wskazał, że w zgłoszeniu zgromadzenia organizatorzy wskazali – jako przyczynę – „niekontrolowany napływ zbóż z Ukrainy”. „Nie ma w tej chwili żadnego niekontrolowanego przewozu zboża na teren Polski” – zastrzegł Sprawka.

 

Jak wskazał, ostatnia decyzja Komisji Europejskiej sprawiła, że „do połowy września jest całkowity zakaz dopuszczenia do obrotu czterech podstawowych zbóż na terenie Polski” a przez Polskę „tylko przejeżdża zboże w tranzycie, albo do państw trzecich, albo do innych państw Unii Europejskiej”. Przypomniał, że wyjątkiem jest pięć państw UE (Polska, Bułgaria, Rumunia, Węgry i Słowacji – PAP), w których obowiązuje unijna regulacja zakazująca obrotu zbożem z Ukrainy.

 

Wskazał, że do 5 czerwca obowiązywała wcześniejsza decyzja Komisji mówiąca, że zboże zakontraktowane przed 2 maja może być dopuszczone do obrotu. Natomiast obecne brzmienie rozporządzenia – dodał – eliminuje ten zapis.

 

Wojewoda poinformował, że jest w kontakcie z przewodniczącym zgromadzenia w Dorohusku i zapowiedział, że jeszcze dziś spotka się z protestującymi.

 

W piątek minister rolnictwa Robert Telus odniósł się do ostatnich protestów rolników na granicy, którzy tłumaczą swoje niezadowolenie m.in. niskimi cenami zbóż. Telus wyjaśnił, że w tym roku pomoc państwa jest wyjątkowo duża i „jeszcze nigdy w historii rolnicy nie otrzymali takiej pomocy od państwa”. Koszty hektara uprawy pszenicy, tj. uprawy pola, siewu, oprysków, nawozów, zbioru, kształtują się na poziomie od 4 do 5 tys. zł. Średni plon tego zboża w naszym kraju wynosi 5,5 ton z ha. Państwo dopłaca do hektara pszenicy ponad 3 tys. zł, 500 zł do nawozów; 200 zł wynosi dopłata do paliwa, a dopłaty bezpośrednie – średnio ok. 1000 zł.

 

„To rolnik już uzyskuje ok. 4,7 tys. zł. Jeżeli sprzeda średnio 5,5 ton po 800 zł – to wyniesie 4,4 tys. zł. Dodając 4,7 tys. zł do 4,4 tys. zł, to jego przychód wyniesie ponad 9 tys. zł – wyliczał minister. Jak ocenił, oznacza to, że uprawa jest opłacalna i nie może to być powodem do protestów. „To pokazuje, że jest to protest polityczny, a nie merytoryczny” – stwierdził Telus.

 

W lutym rolnicy prowadzili podobne protesty na drogach do przejść granicznych w Dorohusku i Hrebennem. Jak podawali organizatorzy w mediach społecznościowych, w ten sposób protestowali przeciwko napływowi ukraińskiego zboża. (PAP)

 

Autor: Piotr Nowak

 

pin/ mmu/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520