18 C
Chicago
poniedziałek, 24 czerwca, 2024

Produkcja przemysłowa ciągle w dołku, sektor konsumencki w głębokiej recesji. To efekt zmniejszenia realnych wynagrodzeń Polaków

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Dołek spowolnienia gospodarczego ma miejsce w kwietniu, potem sytuacja zacznie się normalizować – ocenili analitycy PKO BP, odnosząc się do poniedziałkowych danych GUS. Zwrócili ponadto uwagę, że w najbliższym czasie dezinflacja cen konsumenta powinna mocno przyspieszyć.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w poniedziałek, że w marcu produkcja przemysłowa obniżyła się o 2,9 proc. w ujęciu rocznym, a dane odsezonowane wskazują na spadek o 1 proc., licząc miesiąc do miesiąca.

 

Analitycy PKO BP zwrócili uwagę, że był to drugi z rzędu odczyt dynamiki produkcji poniżej zera.

 

GUS podał także, że w marcu produkcja budowlano-montażowa obniżyła się o 1,5 proc. w ujęciu rocznym, a po wyeliminowaniu czynników sezonowych spadek wyniósł 2 proc.

 

„W dół całą kategorię ciągnęły budowa budynków oraz roboty specjalistyczne (pokłosie podwyżek stóp procentowych hamujących popyt na mieszkania), przy wzrostach produkcji inżynierii lądowej (to zapewne efekt realizacji projektów w ramach ostatniego roku poprzedniej perspektywy unijnej). Wskaźniki wyprzedzające rynku mieszkaniowego (pozwolenia na budowę i rozpoczęte budowy) w marcu odbiły od dna, sygnalizując, że okres hamowania może dobiegać końca” – ocenił bank.

 

Główny Urząd Statystyczny przekazał również, że tempo wzrostu cen producentów – czyli inflacja producencka – w marcu wyniosła 10,1 proc. w ujęciu rocznym względem 18,2 proc. w lutym.

 

Analitycy PKO BP ocenili, że poniedziałkowy odczyt sugeruje, iż „dezinflacja cen konsumenta mocno przyspieszy w najbliższym czasie”.

 

Bank dodał, że w marcu mocno spadła produkcja dóbr związanych z energią (o 20,7 proc. r/r, w dużym stopniu ze względu na wysoką bazę). Spadki odnotowano także w produkcji dóbr konsumpcyjnych trwałych (o 9 proc. r/r) oraz dóbr zaopatrzeniowych (o 8,5 proc. r/r). Zwrócono jednak uwagę, że wzrosła produkcja dóbr inwestycyjnych (o 20,7 proc. r/r), odzwierciedlając mocne ożywienie w sektorze motoryzacyjnym (wzrost produkcji o 36,5 proc. r/r), co jest efektem odblokowania globalnych łańcuchów dostaw i realizacji wcześniejszych zamówień.

 

„Struktura produkcji potwierdza dotychczasowy obraz gospodarki – recesję w sektorze konsumenckim oraz mocne ożywienie w sektorze eksportowym w produkcji dóbr inwestycyjnych” – zauważono w komentarzu PKO BP.

 

„Dane za marzec potwierdziły nasze założenia co do mocnego hamowania gospodarki na początku 2023. W naszej ocenie dołek spowolnienia ma miejsce w kwietniu, następnie sytuacja zacznie się normalizować” – podsumowali ekonomiści banku. (PAP)

 

PIE: spadek sprzedaży detalicznej to m.in efekt zmniejszenia realnych wynagrodzeń

Spadek sprzedaży detalicznej to efekt zmniejszenia realnych wynagrodzeń oraz odpływu części uchodźców z Ukrainy. Powolnego ożywienia konsumpcji należy spodziewać się w drugiej połowie roku – podali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Jak podał Główny Urząd Statystyczny, sprzedaż detaliczna w cenach stałych w marcu 2023 r. spadła o 7,3 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 14 proc. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła w ubiegłym miesiącu o 4,8 proc. rdr.

 

Według ekspertów PIE mniejsza sprzedaż detaliczna to efekt spadku realnych wynagrodzeń oraz odpływu części uchodźców z Ukrainy. „Spadek inflacji wspierać będzie odbicie konsumpcji pod koniec roku” – ocenili analitycy. Zwrócili przy tym uwagę na dane GUS obrazujące wzrost obrotów odzieżą (+1,7 proc.) i mocny spadek sprzedaży paliw (-20,7 proc.).

 

W ocenie ekonomistów wysoka inflacja i spadek realnych wynagrodzeń sprawiły, że konsumenci rezygnowali przede wszystkim z zakupów dóbr trwałych. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na niski wynik jest wysoki punkt odniesienia z zeszłego roku – w marcu zeszłego roku do Polski napłynęła największa liczba uchodźców wojennych z Ukrainy. „Ich obecność mocno podbiła wyniki w zeszłym roku. Obecnie jednak skala wydatków +uchodźczych+ jest mniejsza” – zauważyli analitycy. Jak dodali, część uchodźców opuściła terytorium Polski. „Automatycznie pogłębia to spadek sprzedaży w porównaniu do zeszłego roku” – stwierdzili.

 

Zdaniem ekspertów PIE stopniowy spadek inflacji i poprawa sytuacji budżetowych gospodarstw domowych na skutek wciąż wysokiego wzrostu pensji będzie powodować powolne ożywienie konsumpcji w drugiej połowie roku. Jednak w najbliższych miesiącach dynamika może pozostać ujemna ze względu na efekt uchodźców.

 

Ekonomiści odnieśli się też do danych GUS dotyczących spadku produkcji budowlano-montażowej w marcu br. o 1,5 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 30,6 proc. „Obserwujemy wysoką aktywność przy budowaniu obiektów inżynierii cywilnej (+9,5 proc.) przy słabych wynikach w budowie domów i mieszkań (-10,5 proc.). W kolejnych miesiącach dalej najsłabszą koniunkturę będziemy obserwować w budowie domów przy umiarkowanych wynikach ogółem” – podano w komentarzu PIE.

 

Według analityków podwyżki stóp procentowych zmniejszyły zdolność kredytową konsumentów, studząc tym samym sektor budownictwa mieszkaniowego. Powołali się na dane BIK, z których wynika, że w marcu wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe była mniejsza o 57,6 proc. „Spadek popytu sprawia, że obecnie deweloperzy przede wszystkim finalizują wcześniej rozpoczęte inwestycje” – wskazali.

 

GUS podał, że liczba nowych pozwoleń na budowę w lutym była mniejsza o 36 proc. (PAP)

 

autorka: Ewa Wesołowska

 

PKO BP: sektor konsumencki znajduje się w głębokiej recesji, może ona potrwać cztery kwartały

Sektor konsumencki znajduje się w głębokiej recesji, która może potrwać cztery kwartały – prognozują analitycy PKO BP w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS. Zakładają, że spowolnienie nie spowoduje silnego wzrostu bezrobocia.

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w marcu 2023 r. spadła o 7,3 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 14 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła w ubiegłym miesiącu o 4,8 proc. rdr.

 

„Sprzedaż detaliczna w marcu pogłębiła spadek w ujęciu realnym i hamowanie wzrostu nominalnego. Zwiększona przez napływ uchodźców liczba konsumentów nie maskuje już słabości wydatków konsumpcyjnych w porównaniach r/r” – zwrócili uwagę analitycy Banku PKO BP.

 

Wskazali, że realna sprzedaż detaliczna obniżyła się w marcu o 7,3 proc. r/r (PKO: -8,9 proc.; kons: -5,7 proc.), najsilniej od maja 2020. Wzrost r/r osiągnięto tylko w sprzedaży odzieży (+1,7 proc. r/r) oraz utajnionej przez GUS pozostałej sprzedaży w niewyspecjalizowanych sklepach – zaznaczono.

 

„Wśród pozostałych kategorii najgłębiej spadła sprzedaż paliw (-20,7 proc. r/r), a także sprzedaż gazet i książek ( 17,8 proc. r/r) oraz kategoria pozostałe (-18,5 proc. r/r)” – podali analitycy. Dodali, że ujemną dynamikę odnotowano też w sprzedaży dóbr pierwszej potrzeby, jak żywność (-4,6 proc. r/r) czy farmaceutyki i kosmetyki (-1,8 proc r/r), które wcześniej znajdowały się pod pozytywnym wpływem wydatków przebywających w Polsce Ukraińców.

 

Zdaniem przedstawicieli PKO BP dane GUS sugerują, że spadek realnych dochodów ludności zmienia strukturę wydatków – konsumenci rezygnują z zakupów, które nie są uznawane za konieczne.

 

Analitycy dodali, że w całym 1 kw. 2023 r. realna sprzedaż detaliczna obniżyła się o 4,1 proc. r/r po spadku o 1,6 proc. r/r w 4 kw. 2022 r. W ich opinii zachowanie historycznych zależności wskazywałoby na podobny spadek konsumpcji w ujęciu rachunków narodowych. „Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że popyt na usługi był w ostatnich dwóch miesiącach słabszy niż popyt na towary – tak wynika z wydatków kartowych klientów PKO Banku Polskiego” – podkreślili eksperci banku.

 

Ich zdaniem dane za marzec potwierdzają, że sektor konsumencki znajduje się w głębokiej recesji, która wg ich szacunków może łącznie potrwać nawet cztery kwartały. „Poprawa dynamiki konsumpcji możliwa jest w drugiej połowie roku, wraz z odbudową dynamiki płac realnych. Szczególny charakter obecnego spowolnienia, w którym nie zakładamy silnego wzrostu bezrobocia, wskazuje na duży potencjał do szybkiej odbudowy konsumpcji w średnim terminie” – prognozują analitycy PKO BP.(PAP)

 

autor: Anna Bytniewska

 

ab/ mmu/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520