13.2 C
Chicago
czwartek, 22 lutego, 2024

Premier Beata Szydło dla „Sieci”: Nie akceptujemy dyktatu największych państw UE

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Premier Beata Szydło mówi, że Polska nie może być szantażowana tym, iż obetnie się jej część środków unijnych za brak zgody na przymusową relokację imigrantów z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Szefowa rządu poruszyła ten temat w wywiadzie dla tygodnika „Sieci”. Fragmenty rozmowy publikuje portal wPolityce.pl.

„Fundusze unijne, polityka spójności jest takim samym filarem Unii Europejskiej jak swoboda przepływu towarów i usług. Mamy do nich po prostu prawo. One nam się należą. Dlatego domagamy się przestrzegania traktatów unijnych i nie akceptujemy dyktatu największych państw” – mówi Beata Szydło. Dodaje, że Polska ma po swojej stronie silne argumenty.

„Chcemy być w Unii, cenimy ją i dlatego właśnie mamy prawo upominać się o przestrzeganie zasad, o prawdziwie wspólny rynek, o bezpieczeństwo, o rozwój. (…) Jeżeli w interesie Niemiec będzie osłabienie Polski, to PO zrobi wszystko, czego od niej zażądają. Zlikwiduje 500+, rozłoży budżet” – czytamy w wywiadzie dla „Sieci”. Zdaniem szefowej rządu dokonywano dużej manipulacji, wmawiając Polakom, że nasz rząd chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. „To jest kłamstwo kłamstw, potworna manipulacja” – dodaje Beata Szydło.

Premier odnosi się też do prezydenckich wet w sprawie zmian w sądownictwie i zapowiedzi Andrzeja Dudy w zakresie reformy wymiaru sprawiedliwości. „Mam nadzieję, że to był incydent. I też mam nadzieję, że reformy sądownictwa, których przygotowanie zapowiedział pan prezydent, będą rzeczywiście reformowały ten obszar, a nie będą próbą zmian powierzchownych, które w rzeczywistości niczego nie zmienią” – mówi Beata Szydło. I dodaje, że Polska potrzebuje dzisiaj zasadniczej reformy sądownictwa, zmian dotyczących mediów i reformy służb specjalnych.

„Jeśli uda nam się to przeprowadzić, będzie można powiedzieć, że projekt zmian założony na cztery lata został zamknięty. Co nie znaczy, że jest ugruntowany. Są potrzebne co najmniej cztery kolejne lata, żeby reformy się utrwaliły, żeby Polska ruszyła jeszcze bardziej do przodu” – ocenia szefowa rządu.

IAR/wPolityce.pl/jj

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520