Prawie 200 ofiar nieudanego puczu. Kolejny zestrzelony śmigłowiec

Prawie 200 ofiar nieudanego puczu. Kolejny zestrzelony śmigłowiec

Do 194 śmiertelnych ofiar wzrósł bilans nocnych walk w Turcji po tym, jak wojskowi usiłowali dokonać puczu i odsunąć od władzy prezydenta Erdogana. 104 rebeliantów nie żyje . Po stronie sił lojalnych rządowi jest 90 ofiar. Wśród nich 47 osób cywilne, 41 policjantów i 2 żołnierzy. Rannych jest ponad dwa tysiące, aresztowanych wojskowych prawie trzy tysiące.


Jak podały rządowe źródła żołnierzy, którzy przetrzymywali szefa sztabu generalnego tureckiej amii dostali polecenie od władz poddania się. To ostatnia baza, która znajduje się pod Ankarą, która pozostaje jeszcze w rękach rebeliantów.
Nadal jednak zamknięta jest dla samolotów cywilnych przestrzeń powietrzna w położonym na północno zachodnim regionie Marmora.
Nowo mianowany dowódca wojsk generał Umit Dundar oznajmił, że ci, którzy brali udział w wystąpieniu przeciwko władzy to “zdrajcy” i wszyscy za o odpowiedzą.
Jak opisują zachodni dziennikarze wielu żołnierzy biorących udział w puczu było przerażonych, kiedy doszło do konfrontacji z tłumami, które wyległy na ulice miast po apelu prezydenta Erdogana. Tak było między innymi na moście nad Bosforem w Stambule, jak opisywali dziennikarzy byli tam młodzi żołnierze, na pewno nie pochodzili oni z oddziałów specjalnych, nie stawiali praktycznie oporu, kiedy natarł na nich tłum i szybko zostali rozbrojeni.
Sytuacja wciąż jest napięta, dlatego prezydent Erdogan wezwał ludność, by pozostawała czujna na ulicach miast, a generał Dundar dodał, że władza jest zdeterminowana „wyczyścić” , jak to określił „równoległe struktury” w wojsku, które były zaangażowane w pucz.
Przebywający na wygnaniu przedstawiciele syryjskiej opozycji pogratulowali tureckim władzom, że udało się im powstrzymać pucz. Narodowa Syryjska Koalicja z siedzibą w Turcji wydała komunikat z informacją, że tureckim władzom udało się uratować demokratyczne instytucje państwa.
Mimo oświadczenia Erdogana, że panuje już nad całością sytuacji w kraju, to jednak w wielu miejscach dochodzi do starć, eksplozji oraz strzelaniny.
Szef tureckiej policji, Celalettin Lekesiz, powiedział, że 16 puczystów zabito podczas starcia w kwaterze głównej policji w Ankarze. Przez kilka godzin w rękach zamachowców przebywał w bazie niedaleko Ankary generał Hulusi Akar. Jak podaje agencja  Anadolu został on już uwolniony i teraz stoi na czele operacji przeciwko puczystom.
Przez pewien czas nieznany był też los szefa tureckiego wywiadu, teraz podano, że Hakan Fidan jest w bezpiecznym miejscu i pozostaje on w kontakcie z prezydentem.
W związku z napiętą sytuacją w przedstawiciele wielu państw odradzają swoim obywatelom podróż do Turcji. Takie zalecenie wydał między innymi Seul, z kolei Iran zawiesił wszystkie loty do Turcji.
– Służby państwowe dokonują postępów, puczyści są w odwrocie – oznajmił w sobotę turecki minister sprawiedliwości Bekir Bozdag

 

Kazimierz Sikorski(aip)



COMMENTS

WORDPRESS: 0