21.6 C
Chicago
czwartek, 18 lipca, 2024

Polskie siatkarki to nie „kopacze” z reprezentacji

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Siatkarka reprezentacji Polski Martyna Łukasik uważa, że takie zwycięstwa, jak w niedzielę 3:2 z Brazylią w meczu o trzeciej miejsce w Lidze Narodów dodają wiary w siebie. „Wiedziałyśmy, że to będzie trudne spotkanie, ale ani na moment nie zwątpiłyśmy” – przyznała.

Biało-czerwone po raz drugi z rzędu stanęły na najniższym stopniu podium Ligi Narodów. W decydującym meczu w Bangkoku pokonały po tie-breaku Brazylijki, którym wcześniej uległy w fazie interkontynentalnej, a poprzednio wygrały w 2019 roku.

„Jeśli wygrywa się z najlepszymi na świecie, a Brazylijki to jedna z najlepszych drużyn, to na pewno rośnie wiara w siebie. Cieszy fakt, że znowu mamy brąz, ale też, że żadna z nas ani na moment nie zwątpiła” – powiedziała po tym spotkaniu Łukasik, cytowana przez Polsat Sport.
Przyjmująca kadry zaznaczyła, że niedzielnym meczu i całym cyklu LN czuje się zmęczona, ale przede wszystkim bardzo szczęśliwa.
„Wiedziałyśmy, że będzie to trudne spotkanie i takie też było. Chciałyśmy się pokazać lepiej niż w grupowym meczu z Brazylią. Wyciągnęłyśmy wnioski i pokazałyśmy, że po tamtej porażce nauczyłyśmy się czegoś nowego od zespołu brazylijskiego. Dzisiaj to my się cieszyłyśmy z wygranej” – zwróciła uwagę 24-letnia siatkarka.
„Naszą największą siłą była konsekwencja. Na pewno grałyśmy lepiej w obronie niż w ostatnim meczu. Więcej piłek podbijałyśmy. Blok i obrona funkcjonowały na wysokim poziomie. Poprawiła się zagrywka, łatwiej nam było odrzucić rywalki od siatki. Urosło również nasze przyjęcie, zwłaszcza w porównaniu do poprzedniego meczu z Brazylijkami. Mogłyśmy częściej włączyć środek do gry i w efekcie łatwiej było nam na skrzydłach” – analizowała.
Polki fazę interkontynentalną przeszły jak burza, doznając tylko dwóch porażek w 12 występach. Trzecią w tegorocznych rozgrywkach poniosły w półfinale z Włoszkami. Poza tym odnotowały 12 zwycięstw.
Wygrana z ekipą „Canarinhos” może mieć też znaczenie psychologiczne, gdyż do kolejnej potyczki z nią dojdzie już niedługo – w fazie grupowej olimpijskiego turnieju w Paryżu.(PAP)

pp/ krys/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520