HomePOLSKAZachodniopomorskie

Policyjny pościg zakończony kolizją z radiowozem -kierowca był pod wpływem narkotyków

Policyjny pościg zakończony kolizją z radiowozem -kierowca był pod wpływem narkotyków

W piątek po godzinie 21 doszło do zdarzenia drogowego z udziałem stargardzkiej policji. 35-letni stargardzki kierowca fiata bravo nie miał przy sobie dokumentów pojazdu, najprawdopodobniej dlatego uciekał przed radiowozem.

– Kilkanaście minut po godzinie 21, na terenie Stargardu, kierujący fiatem bravo nie zatrzymał się do kontroli drogowej – wyjaśnia podkom. Łukasz Famulski, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. – Policjanci referatu patrolowo-interwencyjnego, w oznakowanym radiowozie marki fiat ducato, wykorzystując świetlne i dźwiękowe sygnały pojazdu uprzywilejowanego, podjęli próbę zatrzymania. Kierujący fiatem bravo skręcił gwałtownie w lewo, wjeżdżając wprost pod radiowóz. Pościg zakończył się na skrzyżowaniu ulicy Piłsudskiego i Środkowej. Policja ustala wszystkie okoliczności. Co już wiadomo? Że kierowca to 35-letni stargardzianin, nie mający przy sobie dokumentów kierowanego pojazdu. – Nie wiadomo jeszcze czy był pod wpływem narkotyków czy alkoholu – dodaje Łukasz Famulski. Na ul. Piłsudskiego przyjechała karetka pogotowia ratunkowego, która zabrała do szpitala policjantów z radiowozu, biorącego udział w pościgu. Na miejsce wezwani zostali także stargardzcy strażacy. Okazało się jednak, że nie mają co tam robić. Nie trzeba było odłączać akumulatora, bo z rozbitego pojazdu nie wyciekały płyny. Strażakom jak zwykle dopisywał humor. – Co to za auto? – pytali. – Fiat brava? To brawa dla policji!

AKTUALIZACJA, 6 maja 2017 r.:Zatrzymany wczoraj kierujący, to 35-latek wcześniej notowany kryminalnie – mówi podkom. Łukasz Famulski, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. – Był trzeźwy, ale według wstępnych ustaleń, był pod wpływem narkotyków. Została mu pobrana krew do badań. Samochód, którym kierował, miał założone tablice rejestracyjne od innego pojazdu, był nieubezpieczony i bez obowiązującego przeglądu technicznego. Zatrzymany nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów. Zatrzymany jest w policyjnym areszcie i prowadzone są wobec niego czynności. Najprawdopodobniej jeszcze dziś usłyszy stosowne zarzuty. Na pewno nie uniknie odpowiedzialności za kierowanie pod wpływem środków odurzających, jeżeli to się potwierdzi oraz za to, że nie zatrzymał się na wezwanie policji. Mężczyźnie temu wczoraj nic się nie stało, policjanci zostali przez noc w szpitalu na obserwacji.

Emila Chanczewska (aip)

COMMENTS