Prokurator generalny Florydy wszczął śledztwo przeciwko dwóm organizacjom zajmującym się działalnością na rzecz klimatu i zrównoważonego rozwoju (ESG). Władze Florydy uważają, że podmioty mogły dopuścić się złamania przepisów dotyczących ochrony konkurencji i konsumentów.
Prokurator generalny Florydy, James Uthmeier, ogłosił w poniedziałek wszczęcie śledztwa przeciwko CDP (dawniej Climate Disclosure Project) oraz Science Based Targets Initiative (SBTi).
Zdaniem władz stanowych, CDP i SBTi mogły wywierać presję na firmy, aby te ujawniały dane wewnętrzne pod pozorem przejrzystości środowiskowej, oraz że pobierały opłaty za dostęp do systemów oceny i promocji wyników.
„Radykalni aktywiści klimatyczni przejęli zarządzanie korporacyjne i wykorzystują je przeciwko wolnemu rynkowi. Floryda nie będzie biernie przyglądać się, jak międzynarodowe grupy nacisku wymuszają pieniądz na amerykańskich firmach pod przykrywką zrównoważonego rozwoju” – przekazała Uthmeier w oświadczeniu.
CDP prowadzi jeden z największych na świecie systemów ujawniania danych środowiskowych. Według informacji stanowych, jedna czwarta globalnych firm płaci za możliwość raportowania i poprawy swoich wyników. Urzędnicy twierdzą, że CDP sprzedaje usługi poprawiające oceny firm oraz oferuje płatne referencje od menedżerów CDP jako formę promocji.
SBTi, współtworzona przez CDP i ONZ, certyfikuje cele klimatyczne firm, kierując je z kolei do CDP w celu raportowania postępów, co – zdaniem stanowej prokuratury generalnej – tworzy „sprzężenie zwrotne nastawione na zysk”.
Śledztwo obejmuje także analizę potencjalnych praktyk w rodzaju „pay-for-play”, czyli uzyskiwania lepszych wyników i opinii w zamian za opłaty, a także podejrzenie manipulacji rynkiem przez powiązania z instytucjami finansowymi.
„To nie przejrzystość – to szantaż w zielonym opakowaniu” – stwierdził Jason Issac, szef American Energy Institute.
Red. JŁ