Oto dowód na to, że stacje benzynowe „doją” kierowców: W hurcie benzyna 95 taniej, na stacjach… bez zmian lub drożej

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Podwyżki cen benzyny na stacjach powinny wyhamować w przyszłym tygodniu, natomiast olej napędowy może dalej drożeć – uważają analitycy portalu e-petrol.pl.

„Nasza prognoza dla detalicznego rynku paliw na początek sierpnia odzwierciedla tendencje widoczne w hurcie. Spodziewamy się wyhamowania podwyżek dla benzyn i dalszego wzrostu kosztów tankowania diesla. Przewidywane przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw to: 7,34-7,48 zł/l dla benzyny E10, 8,09-8,27 zł/l dla oleju napędowego a dla autogazu 3,01-3,10 zł/l” – wskazali analitycy.

Zgodnie z danymi zebranymi przez e-petrol.pl, w mijającym tygodniu benzyna 95 podrożała o 15 groszy i kosztuje średnio 7,44 zł/l, a olej napędowy o 35 groszy do 7,99 zł/l. Potaniał jedynie autogaz i po obniżce o 4 grosze kosztuje 3,05 zł.

Natomiast w rafineriach w mijającym tygodniu nastąpił nieznaczny spadek cen 95-oktanowej benzyny, przy wzroście cen oleju napędowego. Aktualnie benzyna 95 jest przez producentów wyceniana średnio na 5 787,60 zł/metr sześc. i jest o 15,60 zł tańsza niż tydzień wcześniej. W tym samym czasie olej napędowy podrożał w hurcie o 101,20 zł i kosztuje średnio 6 667,20 zł/metr sześc. „Te zmiany pogłębiają dysproporcję cenową pomiędzy paliwami i na koniec lipca benzyna E10 jest o 879,60 zł tańsza niż olej napędowy, a na koniec czerwca dystans pomiędzy nimi wynosił jedynie 193 zł” – dodano. (PAP)

 

Ropa poszukuje kierunku zmian

Na światowych rynkach paliw ropa na razie poszukuje kierunku zmian po kolejnych atakach USA na Iran – informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX jest na NYMEX w Nowym Jorku po 84,57 USD – wyżej o 0,13 proc.

Brent na ICE na IX jest wyceniana po 90,91 USD za baryłkę, w górę o 0,19 proc. i po zwyżce podczas poprzedniej sesji o prawie 8 proc.

Wcześniej w czwartek WTI i Brent taniały.

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o przeprowadzeniu w nocy ze środy na czwartek „zmasowanej fali uderzeń” na cele w Iranie.

Waszyngton określił je jako potężną odpowiedź na przeprowadzone dzień wcześniej ataki rakietowe na amerykańskie siły w regionie.

„Siły CENTCOM uderzyły w dziesiątki celów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w Iranie, w tym centra dowodzenia, obiekty rakietowe i dronowe oraz nabrzeżne systemy obserwacyjne” – podało dowództwo w komunikacie.

Uderzenia miały na celu dalsze zmniejszenie zagrożeń dla sił amerykańskich, żeglugi handlowej i sąsiednich krajów Zatoki.

Działania te poprzedziła zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa, który mówił w środę: „uderzymy w nich bardzo mocno, ponieważ teraz nasza kolej. Oni wiedzą, że to nadchodzi”.

W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji zapowiedział „kontynuowanie oporu”, twierdząc, że przeprowadził własne operacje przeciwko amerykańskim celom – podała stacja Al-Dżazira.

Obecna eskalacja na Bliskim Wschodzie to ciąg dalszy konfliktu zbrojnego, który rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela oraz Stanów Zjednoczonych na Iran.

„Rynki pospieszyły się z nadziejami na odnowienie pokoju na Bliskim Wschodzie” – powiedział Bart Melek, globalny szef ds. strategii surowcowej w TD Securities.

„Wciąż obserwujemy spadek przepływów w Zatoce Perskiej i zacieśnianie się sytuacji na globalnych rynkach energii” – dodał.

Tymczasem z oficjalnych amerykańskich danych wynika, że zapasy ropy w USA w ub. tygodniu bardzo mocno spadły – do najniższego poziomu od 2018 r.

Zapasy ropy naftowej za Oceanem spadły o 7,17 mln mln baryłek, czyli o 1,74 proc., do 404,58 mln baryłek – poinformował amerykański Departament Energii (DoE).

„Większy niż oczekiwano spadek zapasów ropy w USA i ich poziom – zbliżający się do 400 mln baryłek – prawdopodobnie przyciągną obecnie większą uwagę rynków” – powiedziała Rebecca Babin, starsza traderka energii w CIBC Private Wealth Group.

Zapasy ropy w hubie Cushing spadły zaś w ub. tygodniu w USA do najniższego poziomu od VIII 2014 r. i obecnie nie przekraczają 20 mln baryłek. To poziom, który traderzy określają jako „dołek”.

Analitycy wskazują też, że amerykańskie zapasy ropy w Strategicznych Rezerwach Ropy Naftowej (SPR) są obecnie na najniższym poziomie od 1983 r.

Wszystkie te dane świadczą o zmniejszaniu się buforów na rynku ropy naftowej w miarę nasilania się napięć w relacjach USA z Iranem.

(PAP Biznes)

 

Lewiatan: wzrost cen paliw i susza mogą podnieść ceny żywności w kolejnych miesiącach

Głównym czynnikiem sprzyjającym inflacji było wygaszenie pakietu CPN; ceny żywności spadły, ale w kolejnych miesiącach mogą wzrosnąć – z powodu suszy i wyższych cen paliw – wskazał główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka w piątkowym komentarzu do danych GUS o inflacji.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w piątek w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2026 r. wzrosły rdr o 3,0 proc., a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,8 proc.

„Mechanizm stojący za tym wzrostem jest dokładnie taki, jak zakładaliśmy. Na ceny paliw jednocześnie zadziałały dwa czynniki: administracyjny i rynkowy. W lipcu paliwa do prywatnych środków transportu podrożały o 13,9 proc. mdm i są już 15,8 proc. droższe niż przed rokiem” – wskazał Zielonka.

Przypomniał, że z końcem czerwca zakończył się rządowy program osłonowy „Ceny Paliw Niżej” (CPN), co podniosło ceny na stacjach o około 70 groszy na litrze, niezależnie od sytuacji na rynku ropy. Drugim czynnikiem sprzyjającym inflacji cen paliw było odbicie cen samej ropy, która w lipcu podrożała z około 72 do 90-100 dolarów za baryłkę w związku z ponowną eskalacją napięć na Bliskim Wschodzie i obawami o sytuację w Cieśninie Ormuz.

„Nałożenie się obu czynników sprawiło, że wzrost cen paliw był znacznie silniejszy, niż wynikałby z każdego z nich z osobna. To w praktyce powtórzenie sytuacji z marca, kiedy paliwa również były głównym źródłem wzrostu inflacji” – dodał ekonomista.

Jednocześnie ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadły w lipcu o 0,8 proc. mdm i o 0,4 proc. rdr. Według głównego ekonomisty Lewiatana tegoroczna susza może jednak ograniczyć jesienne zbiory i ponownie podnieść ceny żywności w drugiej połowie roku. „Skoro za niemal cały wzrost inflacji odpowiadają paliwa, a żywność nadal działa w przeciwnym kierunku, inflacja bazowa powinna pozostać w pobliżu 3 proc., zgodnie z naszą prognozą” – dodał Zielonka.

Zwrócił uwagę, że czynsze rosną w tempie przekraczającym 4 proc., wysokie pozostają również koszty utrzymania mieszkań i usług zdrowotnych. „Jeśli ropa Brent utrzyma się powyżej 90 dolarów za baryłkę, droższy transport i paliwa zaczną stopniowo przenikać do cen usług oraz żywności. W takim scenariuszu inflacja bazowa mogłaby utrzymać się powyżej 3 proc. dłużej niż wynikałoby z jednorazowego efektu przywrócenia wyższej stawki VAT” – wskazał ekonomista.

Jego zdaniem kluczowe będą pełne dane za lipiec. Dopiero one pokażą, czy wzrost cen ograniczył się do paliw, czy też wtórne efekty zaczynają już być widoczne w pozostałych kategoriach koszyka inflacyjnego. (PAP)

kawa/ mmu/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

Mojbilet imporezy w USA