ONZ apeluje do Moskwy i Waszyngtonu: Ratujcie mieszkańców Aleppo!

ONZ apeluje do Moskwy i Waszyngtonu: Ratujcie mieszkańców Aleppo!

Tylko w sobotę syryjskie siły rządowe dokonały 30 nalotów na miasto Aleppo położone w północnej części kraju. W ostatnich dziewięciu dniach ataki z powietrza doprowadziły do śmierci ponad 250 osób.
To kolejne pogwałcenie rozejmu broni, gdyż syryjskie wojska atakują nie pozycje Państwa Islamskiego czy powiązane z nim grupy terrorystyczne (wyłączone z rozejmu), tylko oddziały walczące przeciwko reżimowi w Damaszku.
Syryjskie władze oświadczyły jednak, że wyłączone spod wynegocjowanego w lutym tego roku rozejmu jest m.in. Aleppo.
Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka twierdzi, że w nalotach sobotnich mogło zginąć kilkanaście osób. Aleppo było przed wybuchem wojny domowej w tym kraju największym miastem Syrii. Miasto nadal jest podzielone, w jednej części kontrolę sprawują już siły rządowe, a drugiej powstańcy. Odzyskanie pełnej kontroli nad miastem jest w tej chwili najważniejszym zadaniem prezydenta Baszara al-Assada.
Dyrektor wspomnianego obserwatorium Rami Abdulrahman mówi, że w ostatnim czasie i tak można mówić o nieznacznym osłabieniu nalotów na Aleppo. Dodaje on, iż walki toczone są także na przedmieściach Damaszku, gdzie toczą się zacięte boje sił rządowych z powstańcami.
-Mieliśmy ciężki czas ostatniej nocy, były bombardowania i ostrzał artyleryjski – mówi Maher Abu Jaafar, mieszkaniec jednej z dzielnic Damaszku nazywanej Western Ghouta. W sobotę w dzień było już spokojniej, dodaje.
Obecna sytuacja w Syrii stała się już tak napięta, że oenzetowscy wysłannicy do tego kraju apelują do Moskwy i Waszyngtonu, sygnatariuszy zawieszenia broni, by zrobiły wszystko dla utrzymania kruchego pokoju w Syrii. Podczas pięcioletniej wojny domowej zginąć miało już około 300 tysięcy ludzi, wiele milionów uciekło ze swoich domów, wielu znalazło schronienie w innych krajach.



COMMENTS

WORDPRESS: 0