Obchody 80. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej [PODSUMOWANIE]

Obchody 80. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej [PODSUMOWANIE]

Polscy i zagraniczni politycy, a także samorządowcy, duchowni i żołnierze oddali hołd wszystkim, którzy zginęli i walczyli w czasie II wojny światowej. Na Placu Piłsudskiego w Warszawie odbyła się ceremonia upamiętniająca 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. 

W czasie ceremonii przywódcy z około 40 krajów złożyli jeden wspólny wieniec na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza. Każdy z polityków uderzył w dzwon “Pamięć i przestroga”, odlany specjalnie na 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej.
Prezydent Andrzej Duda powiedział, że w kataklizmie II wojny światowej zginęło 50 milionów ludzi, a według niektórych szacunków, prawie 80 milionów. “Osiemdziesiąt, jeżeli policzymy nie tylko wszystkich tych ludzi, którzy zostali zabici i zamordowani, ale także tych, którzy pomarli na skutek wojny z głodu, z chorób, z nędzy. Trzy procent ludności ówczesnego świata” – powiedział prezydent.
“Patrząc na Europę, można byłoby powiedzieć – wielkie europejskie państwo, jego ludność nagle zniknęła w ciągu 6 lat i zostawiła pustą ziemię, trudno sobie to dzisiaj w ogóle wyobrazić, ten kataklizm dziejowy, największy i niosący straszliwe ofiary konflikt zbrojny w dotychczasowych dziejach ludzkości” – mówił prezydent Andrzej Duda.
Andrzej Duda zwrócił uwagę, że ogrom ludzkich cierpień i ofiar II wojny światowej przypomina nam cenę, którą okupiona została nasza wolność. Prezydent podkreślił znaczenie pamięci i wdzięczności wobec wszystkich niewinnych ofiar wojennego kataklizmu.
Andrzej Duda powiedział, że ludzkość wyciągnęła za mało wniosków z tragicznego wydarzenia, jakim była druga wojna światowa. Zaznaczył, że wciąż na tym świecie zdarzają się czystki etniczne i ludobójstwo. Podkreślił, że mieliśmy do czynienia z takim i przypadkami w krajach byłej Jugosławii i Rwandzie. Prezydent powiedział, że z takich wydarzeń należy wyciągać wnioski po to, aby nigdy już do takich nie doszło. “Mamy w ostatnim czasie do czynienia nawet w Europie z próbami zmieniania granic siłą. Nie można i nie wolno przechodzić do porządku dziennego nad takimi działaniami” – podkreślił prezydent. Zaznaczył, że w takim przypadku muszą być stosowane sankcje i podejmowane odpowiednie reakcje.
Prezydent powiedział, że Polacy nie poddali się przez całą II wojnę światową, a polskie państwo i 360 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej działało pomimo okupacji. “Mój naród, tak mocno doświadczony, nigdy się nie poddał” – podkreślił.
Prezydent powiedział, że Polacy ruszyli do walki w Powstaniu Warszawskim, pomimo braku broni. Podkreślił, że Powstańcy tak bardzo pragnęli wolności i wrzucenia z kraju okupantów, że gotowi byli oddać życie po to, aby ten cel zrealizować. “Zostali zmiażdżeni. Stalin zatrzymał swoje wojska na linii Wisły i poczekał, aż Hitler wykrwawi Powstanie” – powiedział prezydent. Przypomniał, że w ciągu trzech dni na Woli niemieccy oprawcy wymordowali 50 tysięcy niewinnych cywilów.
Andrzej Duda powiedział, że Polska opiekuje się pozostawionymi przez hitlerowskie Niemcy obozami koncentracyjnymi i zagłady, by zachować pamięć o prawdzie okrucieństwa wojny. Dodał, że Polska ma obowiązek opiekować się miejscami, w których cierpiały i zginęły miliony ludzi, a także zachęcać młodych, by je odwiedzali. Andrzej Duda podkreślił, że mamy obowiązek zachęcać młodych, “by jechali i podejmowali się tego straszliwego przeżycia, wstrząsającego, jakim jest odwiedzenie obozu zagłady i zobaczenie na własne oczy tej straszliwej historii, prawdy historycznej, która jest tak ważna i która wyzwala”.
Polski prezydent powiedział, że stanowcza reakcja światowych przywódców na aneksję Czech i Austrii w 1938 i 1939 roku pozwoliłaby uniknąć tragedii wojny na taką skalę. W tym kontekście zwrócił uwagę wydarzenia w Gruzji w 2008 roku i na Ukrainie sześć lat później oraz na potrzebę zdecydowanych decyzji również wobec prób rewidowania granic we współczesnej Europie.
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier powiedział, że kolejne pokolenia Niemców noszą ciężkie dziedzictwo skutków drugiej wojny światowej. Zapewnił Polaków, że jego rodacy nigdy nie zapomną tego, co wydarzyło się 80 lat temu. “Jako niemiecki prezydent, wspólnie z niemiecką kanclerz, mówimy dzisiaj wszystkim Polkom i Polakom: Nie zapomnimy! Nie zapomnimy ran, które Niemcy zadali Polakom, nie zapomnimy cierpienia polskich rodzin – tak samo, jak ich odwagi przeciwstawienia się. Nigdy nie zapomnimy” – podkreślił.
Prezydent Niemiec powiedział też, że jest wdzięczny Polakom za ich walkę o wolność i chyli czoła nad cierpieniem ofiar.
Zwracając się do prezydenta Andrzeja Dudy, Frank-Walter Steinmeier powiedział, że stoi w tym miejscu pełen pokory. “Pan i pana współobywatele zaprosili mnie, byśmy razem uczestniczyli w obchodach. Dzisiaj mija 80 lat od dnia, w którym moja ojczyzna, Niemcy, napadła na swoich sąsiadów, Polskę, waszą ojczyznę. To moi rodacy rozpętali okrutną wojnę, która pochłonęła życie ponad 50 milinów ludzi, w tym miliony polskich obywatelek i obywateli. Ta wojna była niemiecką zbrodnią” – powiedział.
Prezydent Niemiec, zwracając się do Polaków, zapewnił, że jego naród będzie pamiętać o ranach, jakie odniosło polskie społeczeństwo i o cierpieniach polskich rodzin. Podziwiamy też odwagę polskiego ruchu oporu” – powiedział Frank-Walter Steinmeier. Dodał po polsku: “Nigdy nie zapomnimy”. “Ta wojna była niemiecką zbrodnią. Szczególnie pokazuje to historia właśnie tego miejsca. Przez lata Niemcy grasowali w tym mieście, równali z ziemią całe dzielnice. Deportowali mieszkańców, mordowali mężczyzn, kobiety i dzieci. Polska – jej kultura, miasta i ludzie – wszystko co żywe, miało zostać zniszczone” – powiedział.
Frank-Walter Steinmeier zapewniał, że Niemcy chcą zachować ducha pojednania i iść dalej drogą wspólnego rozwoju. “Jako niemiecki gość wchodzę przed Wami boso na ten plac. Patrzę z wdzięcznością na walkę o wolność polskiego narodu. Chylę czoło nad cierpieniem ofiar. Proszę o wybaczenie historycznej winy Niemiec i przyznaję się do naszej trwałej odpowiedzialności” – zaznaczył.
Prezydent Steinmeier nawiązał też pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1979 roku. W tym kontekście mówił o duchu polsko-niemieckiego pojednania. Podkreślał też, że nic nie może wymazać przeszłości, słowa nie potrafią uleczyć bólu, a czyny nie potrafią odbudować tego, co stracone. “Tam stoi krzyż, pod którym w Zielone Świątki 40 lat temu polski papież wezwał: . Ta ziemia, ten kontynent, zostały odnowione przez Polskę. To jest duch Polski, to jest Wasz duch wyzwolenia, który zniszczył żelazną kurtynę. To jest wasz duch pojednania, który nam, Niemcom, podarował nowy początek” – powiedział.
Prezydent Niemiec dodał, że polskiego ducha odnowy dziś możemy przekazywać w zjednoczonej Europie. “Ten duch powinien rozszerzyć się na cały świat” – podkreślił Frank-Walter Steinmeier . “Nigdy więcej nacjonalizmu, nigdy więcej Niemcy nie mogą krzyczeć: <niemcy, niemcy=”” ponad=”” wszystko!=””>. Nigdy więcej żaden naród nie powinien stawiać się powyżej innych narodów, ludzie ponad innymi ludźmi, rasy ponad innymi rasami. Nigdy nie powinniśmy stracić rozsądku, nigdy nie powinniśmy uwalniać nienawiści i egoizmu we współżyciu z innymi narodami” – zaznaczył.
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence powiedział, że niezłomność ducha jest silniejsza od jakiejkolwiek przemocy. Przypomniał, że Polska odzyskała wolność po kilkudziesięciu latach zniewolenia przez okupantów niemieckich oraz sowieckich. “Jak dwa lata temu powiedział w tym mieście prezydent Trump, Polska i inne podbite narody zostały poddane brutalnej kampanii gwałtu na ich wolności, prawach, godności i wierze. Ale nigdy nie straciliście ducha. Najeźdźcy starali się was złamać. Ale Polski złamać się nie da!” – podkreślił Mike Pence.
Wiceprezydent USA powiedział, że trudno sobie wyobrazić cierpienia Polaków po podwójnej, nazistowsko-sowieckiej inwazji na Polskę. Podkreślił, że rozpoczęła ona konflikt, jakiego świat wcześniej nie znał i jak mówił “postanawiamy, że już nie zazna”. Przypomniał, że przez niewiele ponad 4 lata drugiej wojny światowej zginęła jedna piątą obywateli Polski. Zaznaczył, że zginęli oni z ręki wyznawców ideologii zła, zdecydowanej na podbój na tle rasowym. “Naziści systematycznie wymordowali 19 procent Polaków, ponad 3 miliony Żydów. Dziesiątki tysięcy dzielnych patriotów polskiego ruchu oporu zginęło w walce przeciw okupacji ich ojczyzny. Ponad 21 tysięcy polskich synów i córek zginęło z ręki komunistów w kwietniu 1940 roku w lesie katyńskim i zostało pochowanych w masowych grobach” – powiedział Mike Pence.
Mike Pence podkreślił, że mimo ciemności terroru, które ogarnęły nasz kraj, Polacy się nie poddali. “W tym właśnie mieście ponad 150 tysięcy polskich mężczyzn, kobiet i dzieci oddało życie w ciągu 9 tygodni Powstania Warszawskiego, po którym nastąpiło rozmyślne i całkowite zniszczenie miasta przez wojska niemieckie, w czasie gdy wojska sowieckie stały obok i pozwoliły na tę rzeź” – zaznaczył.
Wiceprezydent USA podkreślił, że “ci, którzy poszli do Powstania, zginęli walcząc o wyzwolenie skrwawionych ulic Warszawy od faszyzmu i nadciągającej groźby komunizmu”. Mike Pence przypomniał słowa prezydenta Donalda Trumpa, który mówił dwa lata temu w Warszawie, że “w głębi polskiego charakteru leży odwaga i siła, których nikt nie jest w stanie zniszczyć”.
Amerykański wiceprezydent powiedział, że walka z nazizmem i komunizmem w Europie była walką dobra ze złem. Wspominał homilię Jana Pawła II wygłoszoną w 1979 roku na Placu Piłsudskiego w Warszawie. “W tym miejscu papież Jan Paweł II powiedział, że bez Chrystusa człowiek nie zrozumie, kim jest, jaka jest jego prawdziwa godność, jakie powołanie i jaki koniec”- powiedział wiceprezydent. “Krzyż upamiętniający tamten historyczny moment stoi tu do dziś przed nami naprzeciwko Grobu Nieznanego Żołnierza. Jest to symbol polskiej wiary, ale też polskiej nadziei i wytrwałości. Jest trwałym świadectwem wiary Polaków, że prawdziwa solidarność między ludźmi i narodami jest jedynie możliwa, gdy solidarność widzi się w perspektywie Bożej” – podkreślił.
Mike Pence, przywołując słowa rosyjskiego dysydenta Aleksandra Sołżenicyna, przypomniał, że ponad każdą ludzką władzą coś potężniejszego. “Rosyjski dysydent Sołżenicyn stwierdził, że gdyby kazano mu wskazać pokrótce główną cechę XX wieku, nie mógłby znaleźć nic bardziej precyzyjnego niż to, że człowiek zapomniał Boga. Ci – dodał – którzy chcieli przeobrazić świat siłą, nie mieli jednak ostatniego słowa, ponieważ coś większego jest na świecie” – powiedział wiceprezydent USA.
Mike Pence podkreślił symboliczny wymiar oporu Polaków przeciw podwójnej inwazji najeźdźców. Podkreślił, że walka przeciw wynaturzonym ideologiom nazizmu i komunizmu odzwierciedlała odwieczną walkę pomiędzy złem i dobrem. “Kierowała najeźdźcami archaiczna chęć, by za wszelką cenę zdobyć władzę i narzucić swoją wolę kontroli życia wszystkim mężczyznom i kobietom. Moralność stała się moralnością socjalistyczną. Wszystko co służyło sile państwa – były usprawiedliwione. Nawet morderstwo na bezprecedensową skalę” – powiedział Mike Pence
Mike Pence powiedział, że Amerykanie i Polacy wiedzą, iż mocny sojusz wolnych, suwerennych i niezależnych krajów jest najlepszą formą obrony naszych wolności. Podkreślił, że Ameryka i Polska będą również dalej opowiadać się za wspólną obroną. “Nadal będziemy wzywać naszych sojuszników, aby wypełniali zobowiązania, które złożyli sobie nawzajem. Bo Amerykanie i Polacy wiedzą, że mocny sojusz wolnych, suwerennych i niezależnych krajów jest najlepszą formą obrony naszych wolności. Dzisiaj i zawsze” – dodał.
Po uroczystościach na Placu Piłsudskiego przywódcy udali się na wspólny obiad na Zamek Królewski, a wieczorem w Teatrze Wielkim wysłuchają “Polskiego Requiem” Krzysztofa Pendereckiego.
Centralne obchody wybuchu II wojny światowej na placu Piłsudskiego w Warszawie były poprzedzone porannymi uroczystościami w Wieluniu i na Westerplatte. Właśnie w te miejsca, 80 lat temu, o świcie Niemcy uderzyli, rozpoczynając wojnę.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/wcześn./dwi/dw



COMMENTS

WORDPRESS: 0