Obchody 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej nie tylko w Warszawie

Obchody 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej nie tylko w Warszawie

Polacy oddają hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej sprzed 8 lat. Uroczystości odbywają się w kilkuset miejscach w całym kraju. 
Na stołecznym Placu Piłsudskiego stanął pomnik upamiętniający 96-osobową delegację, która zginęła 10 kwietnia 2010 roku w drodze na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Nieopodal niego, przed budynkiem Garnizonu Warszawa odsłonięto kamień węgielny pod pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
By reprezentować Polskę do Katynia zmierzały rodziny zamordowanych przez NKWD Polaków, społecznicy, posłowie, duchowieństwo, generalicja. Na czele delegacji stał prezydent Lech Kaczyński, któremu towarzyszyła małżonka Maria.
Ich tragiczną śmierć w katastrofie samolotu TU-154M przed smoleńskim lotniskiem prezydent Andrzej Duda nazwał w przemówieniu towarzyszącym dzisiejszemu odsłonięciu monumentu utratą przez Polskę znacznej części swojej elity. Tej elity, która odbudowywała polskie państwo po jego wyrwaniu się zza żelaznej kurtyny. Wspomnienie 10 kwietnia 2010 roku jest więc tragiczne nie tylko dla rodzin ofiar, ale i dla całego państwa.
Prezydent przypomniał, że pasażerowie Tu-154 reprezentowali całą polską scenę polityczną. Zginęli na służbie publicznej zjednoczeni “w przekonaniu o absolutnym obowiązku każdego Polaka” uczczenia pamięci oficerów ludobójczo pomordowanych w Katyniu.
Prezydent Andrzej Duda wyraził nadzieję, że Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku będzie jednoczył Polaków oraz, że stanie się niebawem świętym miejscem dla wszystkich Polaków. Mówił, że monument jest symbolem naszej wspólnoty. Upamiętnia to, co było wspólnotowe i co połączyło pasażerów TU-154M – powiedział prezydent. Dlatego pomnik jest nasz wspólny i wierzę w to, że będzie nas jednoczył, niezależnie od poglądów, niezależnie od barw politycznych – dodał Andrzej Duda. Podkreślił, że pomnik jest “wrośnięty w grunt i serce Warszawy”, stanął w szczególnym dla Polaków, świętym miejscu. Na – jak mówił – “najważniejszym chyba w Polsce placu”, gdzie znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza i krzyż przypominający o słowach Jana Pawła II , które obudziły Polaków do wolności. Miejsce to jest świadkiem naszej historii, a tragedia smoleńska jest ważną w niej rysą – mówił Andrzej Duda.
Prezydent oświadczył, że chce, aby pomnik był pojmowany jako monument wzniesiony dla wszystkich. Przekonywał, że jego wzniesienie było ważne, gdyż upamiętnia ludzi, którzy zginęli w służbie publicznej. “Polska nie może o nich nie pamiętać, bo ludzie muszą wiedzieć, że kto ginie w służbie publicznej, ten jest upamiętniony po to, żeby byli także następni, którzy do służby publicznej pójdą” – oświadczył prezydent. Przypomniał, że służba publiczna wiąże się z ryzykiem, podobnie jak służba wojskowa. “Czasem pociąga ona za sobą ofiary, ale muszą być one uczczone i my, Polacy, musimy to rozumieć” – oświadczył prezydent.
Andrzej Duda podziękował też osobom, które doprowadziły do powstania pomnika. Jak mówił – przez 8 lat “wychodzili” go oni, maszerując ulicami Warszawy i innych polskich miast.

Brat tragicznie zmarłego prezydenta, Jarosław Kaczyński mówił, że to pomnik pamięci, godności i wierności. Podkreślił, że znalazło się na nim 96 nazwisk ofiar, bez tytułów i funkcji. “Po prostu 96 osób, które wspólnie wybrały się do Katynia właśnie po to, by podtrzymać pamięć – mówił. Prezes PiS podkreślił, że samo to jest wystarczającym powodem, dla którego pomnik powinien był stanąć na Placu Piłsudskiego. Jak podkreślał, pomnik jest też hołdem dla tych, którzy walczyli o jego powstanie. “Wy byliście wierni. I dlatego ten pomnik tutaj jest” – mówił lider Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński dodał, że jest to też pomnik odwagi jego twórcy – artysty Jerzego Kaliny. Jak powiedział, gdy rozpisano konkurs na projekt, niewiele osób było gotowych wziąć w nim udział. “Trzeba było się narazić, trzeba było mieć tę odwagę, by odeprzeć ataki różnych środowisk, zgodzić się nawet na ostracyzm” – powiedział Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że Jerzy Kalina, który jest wielkim artystą, miał tę odwagę.
Prezes PiS zapewnił też, że pomnik na Placu Piłsudskiego nie jest przeciwko nikomu, a jego ugrupowanie chce jedności, ale “wokół dobra, a nie wokół zła”. Dodał, że jego środowisko chce Polski silnej, sprawiedliwej, “z którą będą się liczyć” “My chcemy Polski godnej i godnych Polaków” – podkreślał prezes PiS.
Jarosław Kaczyński mówił, że jego brat, prezydent Lech Kaczyński, budował jedność i prowadził do zwycięstwa. Dlatego w pobliżu Placu Piłsudskiego stanie pomnik upamiętniający jego postać. “Nikt nie odegrał w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat tak wielkiej roli dla tego wszystkiego, co w naszych dziejach dobre i sprawiedliwe, tak wielkiej roli jak on” – mówił prezes PiS.
Jarosław Kaczyński podkreślił, że w Smoleńsku zginęła znaczna część polskiej elity. “To buduje szczególny związek z tym, co wydarzyło się w 1940 roku w Katyniu. Tam też mordowano polską elitę” – mówił. Dlatego – jak zaznaczył- nie wolno tego wypierać z pamięci.
Jarosław Kaczyński podkreślał, że państwo nie może się bać upamiętniać tego typu wydarzeń . W tym kontekście przywołał słowa “Nie lękajcie się” – wypowiedziane przez Jana Pawła II, inaugurujące pontyfikat w 1978 roku. Jarosław Kaczyński powiedział, że w tym kontekście pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej jest wyrazem odrzucenia lęku i przywrócenia godności państwa i narodu.

Według zamysłu autora – Jerzego Kaliny – Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku przypomina trap samolotu, a równocześnie katafalk. Pod podstawą pomnika widać dwumetrowy dół, w którym znajduje się “96 świateł pamięci” ku czci 96 ofiar. Uroczystego odsłonięcia monumentu dokonali członkowie wszystkich obecnych rodzin ofiar.
Politycy partii opozycyjnych nie wzięli udziału w ceremonii.

Dzisiejsze uroczystości rozpoczęły o 8 rano. Przed pomnikiem ofiar na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie złożono kwiaty i zapalono znicze. Obchody rozpoczęły minuta ciszy i odegranie hymnu państwowego. Po nim odczytano nazwiska ofiar katastrofy. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz miasta, politycy, a także rodziny ofiar. Zakończyło je złożenie wieńców przed pomnikiem i odegranie utworu “Cisza”.
W tym samym czasie w warszawskim kościele seminaryjnym i w krypcie św. Leonarda na Wawelu, gdzie zostali pochowani Lech i Maria Kaczyńscy odprawiono Mszę św. W liturgii w Krakowie uczestniczył prezydent Andrzej Duda i córka pary prezydenckiej – Marta. Natomiast w mszy świętej w Warszawie wziął udział premier Mateusz Morawiecki, przedstawiciele rządu, prezes PiS Jarosław Kaczyński i posłowie. Po Mszy przeszli pod Pałac Prezydencki, gdzie złożyli kwiaty i wzięli udział w Apelu Pamięci.

Przedstawiciele rządu, prezes Jarosław Kaczyński oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości odwiedzili także symboliczny grób Lecha i Marii Kaczyńskich na warszawskich Powązkach. Powstał on pod koniec 2010 roku z inicjatywy brata prezydenta – Jarosława Kaczyńskiego. Uroczystość miała charakter prywatny. Zebrani pomodlili się i złożyli kwiaty. Wcześniej premier Mateusz Morawiecki oraz przedstawiciele klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości złożyli kwiaty w Alei Zasłużonych na Powązkach Wojskowych, gdzie pochowanych jest 28 ofiar katastrofy smoleńskiej.
Przed odsłonięciem Pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. na Placu Piłsudskiego w hołdzie ofiarom pamięci przeszedł 7. Marsz z Portretami Ofiar, by w symboliczny sposób upamiętnić wszystkie ofiary katastrofy. Marsz zorganizowało Stowarzyszenie Solidarni 2010.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/zbiorcza/jl/dw



COMMENTS

WORDPRESS: 0