CPS znajdują się na równi pochyłej w dół – wynika ze słów dyrektora finansowego instytucji. Michael Sitkowski w czasie spotkania z rodzicami uczniów szkół publicznych przekazał przytłaczające dane.
Ogłoszone w ostatnim czasie redukcje personelu CPS mogą być dopiero początkiem walki dystryktu o utrzymanie się na finansowej powierzchni. Zdaniem specjalistów zajmujących się finansami CPS boryka się z rosnącym deficytem i stara się zlikwidować lukę w wysokości 734 milionów dolarów, a jeśli nie nastąpią żadne zmiany, deficyt budżetowy wyniesie 1,3 mld dolarów.
Te zmiany – czyli cięcia i oszczędności wywołują konsternację wśród rodziców. W czasie poniedziałkowego spotkania z władzami CPS podnosili kwestie jakości nauczania i obawy dotyczące przyszłości swoich pociech w związku z finansami dystryktu. To pierwsze z pięciu zaplanowanych publicznych spotkań w tej sprawie. Kolejne odbędą się w innych częściach Wietrznego Miasta.