12.9 C
Chicago
wtorek, 20 lutego, 2024

Niepełnosprawni kartą przetargową polityków

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Szef klubu KO Borys Budka powiedział w środę, że jeśli jego formacja wygra wybory parlamentarne, to jedną z pierwszych decyzji nowego rządu będzie podwyższenie renty socjalnej do wysokości najniższego krajowego wynagrodzenia. Zaznaczył również, że nie wiedział o planowanym proteście w Sejmie.

W poniedziałek posłanka KO Iwona Hartwig poinformowała, że grupa dorosłych osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów wznowiła protest w Sejmie, przedstawiła również obywatelski projekt ustawy o rencie socjalnej. Protestujący domagają się podwyższenia jej do wysokości najniższego krajowego wynagrodzenia (obecnie wynosi ono 3490 zł brutto).

 

Przewodniczący klubu KO został zapytany był w środę w radiu RMF FM, dlaczego klub KO – którego posłanką jest stojąca na czele protestu Hartwig – nie złożył do tej pory takiego projektu. „Jest to projekt obywatelski, zbieraliśmy pod nim podpisy, nasi parlamentarzyści. Właśnie taka była prośba środowisk osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, by to była szersza akcja” – odpowiedział Budka.

 

W jego opinii, „gdyby to był projekt składany przez posłów KO, to z pewnością wylądowałby w zamrażarce, tak jak wszystkie nasze projekty od początku kadencji”.

 

Pytany, czy wiedział wcześniej od Hartwig o planowanym na sejmowym korytarzu proteście, zaprzeczył. „Nie, nie wiedziałem, to jest środowisko absolutnie autonomiczne” – powiedział, dodając jednocześnie, że posłanka informowała, że będzie chciała zorganizować konferencję prasową i że „będzie to nie konferencja klubowa, tylko właśnie z opiekunami”. Dopytywany, czy w takim razie protest nie był inicjowany przez PO, Budka odpowiedział: „Nie było inicjowania tego protestu przez jakiekolwiek środowisko polityczne”.

 

Budka zapowiedział również, że jeśli jego formacja wygra wybory parlamentarne, podwyższenie renty socjalnej do wysokości najniższego krajowego wynagrodzenia będzie „jedną z pierwszych decyzji nowego rządu po wyborach”. „Jest taka deklaracja” – podkreślił.

 

We wtorek w Sejmie Iwona Hartwich poinformowała, że godzinę przed rozpoczęciem obrad, złożony został obywatelski projekt ustawy o rencie socjalnej; zwróciła się do marszałek Sejmu z wnioskiem, by był on procedowany na obecnym posiedzeniu. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zwróciła uwagę, że projekt został złożony godzinę przed wystąpieniem posłanki i zapewniła, że prace nad nim będą się odbywały zgodnie z procedurą, tak, jak w przypadku każdego innego obywatelskiego projektu. Dodała, że obecnie w Sejmie jest takich projektów kilka.

 

Do wypowiedzi posłanki Hartwich odniosła się w środę w Sejmie minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. Mówiła m.in., że renta socjalna została zrównana do 100 proc. renty przy całkowitej niezdolności do pracy dzięki działaniom rządu PiS, że rząd prowadzi dialog z opiekunami osób z niepełnosprawnością i że w przyszłym tygodniu zaplanowane jest kolejne spotkanie.

 

Poprzedni protest opiekunów osób z niepełnosprawnościami i ich podopiecznych trwał od 18 kwietnia do 27 maja 2018 roku. Zgłaszali oni wtedy dwa postulaty – zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku „na życie”, zwanego też „rehabilitacyjnym” dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 zł miesięcznie. Protestujący przekonywali, że zrealizowano wtedy jeden ich postulat – podniesienie renty socjalnej. Po proteście ich uczestnicy, m.in. Iwona Hartwich, otrzymali zakaz wstępu do Sejmu. Hartwich w 2019 roku kandydowała jednak do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej i została wybrana.(PAP)

 

Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

 

T.Grodzki: nie wykluczam inicjatywy Senatu ws. podwyższenia renty socjalnej

Senat w dużej rozciągłości popiera podniesienie renty socjalnej; nie wykluczam, że powstanie inicjatywa ustawodawcza dotycząca takiego rozwiązania – powiedział w środę marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Podczas środowego briefingu prasowego Grodzki pytany był m.in. o protestującą w Sejmie grupę dorosłych osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, którzy domagają się podwyższenia renty socjalnej do wysokości najniższego krajowego wynagrodzenia, które wynosi obecnie 3490 zł brutto.

 

Grodzki, pytany czy w Senacie rozważana jest inicjatywa ustawodawcza dotycząca renty socjalnej, odpowiedział: „Rzeczywiście Senat w dużej rozciągłości popiera podniesienie tej renty socjalnej. Tyle, że trzeba pamiętać, że to jest w pewnej koniunkcji z drugim projektem – dotyczącym możliwości dorabiania przez opiekunów osób niepełnosprawnych, co już jest nieco trudniejszym zagadnieniem”.

 

„Ale nie wykluczam, że taka inicjatywa ustawodawcza dotycząca podwyższenia renty powstanie, bo nawet wczoraj wiem, że na klubach senackich ten temat był żywo dyskutowany” – podkreślił Grodzki.

 

W poniedziałek grupa dorosłych osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów wznowiła protest w Sejmie – o czym poinformowała posłanka KO Iwona Hartwich. Przedstawiła też wówczas obywatelski projekt ustawy o rencie socjalnej oświadczając, że protestujący domagają się, by Sejm zajął się nim na posiedzeniu w tym tygodniu. Projekt ten zakłada wypłatę renty socjalnej w wysokości najniższego krajowego wynagrodzenia, czyli obecnie 3490 zł. Obecnie dorośli niepełnosprawni otrzymują miesięcznie 1217 zł.

 

We wtorek w Sejmie Hartwich poinformowała, że godzinę przed rozpoczęciem obrad obywatelski projekt ustawy o rencie socjalnej został złożony; zwróciła się do marszałek Sejmu z wnioskiem, by był on procedowany na obecnym posiedzeniu.

 

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zwróciła uwagę, że projekt został złożony godzinę przed jej wystąpieniem i zapewniła, że prace nad nim będą się odbywały zgodnie z procedurą, tak, jak w przypadku każdego innego obywatelskiego projektu. Dodała, że obecnie w Sejmie jest takich projektów kilka.

 

Do wypowiedzi posłanki Hartwich odniosła się w środę w Sejmie minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. Mówiła m.in., że renta socjalna została zrównana do 100 proc. renty przy całkowitej niezdolności do pracy dzięki działaniom rządu PiS, że rząd prowadzi dialog z opiekunami osób z niepełnosprawnością i że w przyszłym tygodniu zaplanowane jest kolejne spotkanie.

 

Poprzedni protest opiekunów osób z niepełnosprawnościami i ich podopiecznych trwał od 18 kwietnia do 27 maja 2018 roku. Zgłaszali oni wtedy dwa postulaty – zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku „na życie”, zwanego też „rehabilitacyjnym” dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 zł miesięcznie. Protestujący przekonywali, że zrealizowano wtedy jeden ich postulat – podniesienie renty socjalnej. Po proteście ich uczestnicy, m.in. Iwona Hartwich, otrzymali zakaz wstępu do Sejmu. Hartwich w 2019 roku kandydowała jednak do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej i została wybrana.(PAP)

 

Autorzy: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka, Piotr Śmiłowicz

 

R.Bochenek do protestujących w Sejmie: wiem, że jesteście w trudnej sytuacji; rząd PiS nie zamyka się na rozmowę

Wiem, że jesteście w trudnej sytuacji i rząd PiS to rozumie, dlatego my naprawdę nigdy nie zamykaliśmy się na rozmowę – podkreślił w środę rzecznik PiS Rafał Bochenek, zwracając się do protestujących w Sejmie opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Złożył też matkom tych osób życzenia z okazji Dnia Kobiet.

„Chciałem złożyć najlepsze życzenia z okazji Dnia Kobiet, dużo zdrowia, siły i wytrwałości, bo rzeczywiście panie jako matki jesteście w trudnej sytuacji zajmując się osobami niepełnosprawnymi” – powiedział Bochenek do protestujących w Sejmie matek osób z niepełnosprawnościami.

 

„Wiem, że jesteście w trudnej sytuacji i rząd PiS to rozumie, dlatego my naprawdę nigdy nie zamykaliśmy się na rozmowę” – dodał. Bochenek zwracał też uwagę, że w 2018 roku, kiedy po raz pierwszy opiekunowie osób niepełnosprawnych przez 40 dni protestowali w Sejmie politycy PiS z nimi rozmawiali.

 

Protestująca posłanka KO Iwona Hartwich powiedziała, że przyjmie od Bochenka kwiaty, tylko wtedy, gdy przekują się one na wyższą rentę dla protestujących ciężko chorych dzieci. „Bo dzisiaj osoba z niepełnosprawnością dostaje 1217 złotych na rękę. Musicie się ogarnąć i musicie jeszcze dzisiaj na tym posiedzeniu Sejmu przyjąć obywatelski projekt ustawy ws. renty socjalnej” – podkreśliła posłanka.

 

W poniedziałek grupa dorosłych osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów wznowiła protest w Sejmie – o czym poinformowała posłanka Hartwich. Przedstawiła też wówczas obywatelski projekt ustawy o rencie socjalnej oświadczając, że protestujący domagają się, by Sejm zajął się nim na posiedzeniu w tym tygodniu. Projekt ten zakłada wypłatę renty socjalnej w wysokości najniższego krajowego wynagrodzenia, czyli obecnie 3490 zł. Obecnie dorośli niepełnosprawni otrzymują miesięcznie 1217 zł.

 

We wtorek w Sejmie Hartwich poinformowała, że godzinę przed rozpoczęciem obrad obywatelski projekt ustawy o rencie socjalnej został złożony; zwróciła się do marszałek Sejmu z wnioskiem, by był on procedowany na obecnym posiedzeniu.

 

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zwróciła uwagę, że projekt został złożony godzinę przed jej wystąpieniem i zapewniła, że prace nad nim będą się odbywały zgodnie z procedurą, tak, jak w przypadku każdego innego obywatelskiego projektu. Dodała, że obecnie w Sejmie jest takich projektów kilka.

 

W proteście w Sejmie uczestniczą osoby z niepełnosprawnościami znane z poprzednich protestów, m.in. Jakub Hartwich i Adrian Glinka. Ten ostatni powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że nie uśmiecha mu się protestowanie, ale jak trzeba, to trzeba. W sumie osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów jest 11.

 

Przebywają oni w samym korytarzu, co podczas poprzednich protestów. Na barierce sejmowej wywiesili transparenty: „Osoby z niepełnosprawnością mają prawo godnie żyć! Renta socjalna w wysokości najniższej krajowej od teraz!”; „PiS-owcy!!! Dlaczego okradliście osoby z niepełnosprawnością z funduszu solidarnościowego”. W poniedziałek do protestujących podeszli funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej i spisali ich przepustki. Z informacji uzyskanych przez PAP wynika, że o planach posłanki Hartwich nie wiedział ani szef klubu KO Borys Budka, ani lider PO Donald Tusk.

 

Poprzedni protest opiekunów osób z niepełnosprawnościami i ich podopiecznych trwał od 18 kwietnia do 27 maja 2018 roku. Zgłaszali oni wtedy dwa postulaty – zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku „na życie”, zwanego też „rehabilitacyjnym” dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 zł miesięcznie. Protestujący przekonywali, że zrealizowano wtedy jeden ich postulat – podniesienie renty socjalnej. Po proteście ich uczestnicy, m.in. Iwona Hartwich, otrzymali zakaz wstępu do Sejmu. Hartwich w 2019 roku kandydowała jednak do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej i została wybrana. (PAP)

 

autor: Edyta Roś, Grzegorz Bruszewski

 

ero/ gb/ par/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520