Szwedzcy piłkarze sprowadzili na własny koszt z kraju fryzjera, który zajmie się ich strzyżeniem i układaniem włosów przed meczami mistrzostw świata. Wszystko po to, aby dobrze wyglądali w telewizji.
– Jest to dla nas ważne, ponieważ włosy mają szczególne znaczenie dla piłkarzy i są nawet traktowane jako fetysz. Podczas wielkich turniejów nasze twarze są oglądane przez miliony widzów podczas śpiewania hymnu, a później w akcji na zbliżeniach kamer i powtórkach. Ja sam chodzę do fryzjera co tydzień – wyjaśnił napastnik Arsenalu Viktor Gyokeres.
Jak dowiedział się dziennik „Aftonbladet”, fryzjer – niejaki Ibbe ze Sztokholmu – pracował całą sobotę nad włosami 26 piłkarzy. Jego podróż sfinansowali piłkarze, a większą część zapłacił napastnik Liverpoolu Alexander Isak.
W fazie grupowej MŚ Szwecja, która w finale marcowych baraży pokonała u siebie Polskę 3:2, spotka się 15 czerwca z Tunezją w Monterrey w Meksyku, 20 czerwca z Holandią w Houston i 26 czerwca z Japonią w Dallas.
Zbigniew Kuczyński (PAP)