Lotnisko w Radomiu. Premier Mateusz Morawiecki zainaugurował budowę

Lotnisko w Radomiu. Premier Mateusz Morawiecki zainaugurował budowę

Lotnisko Warszawa – Radom imienia Bohaterów Radomskiego Czerwca 1976 – tak brzmi nowa pełna nazwa lotniska na Sadkowie. Z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego zainaugurowano budowę nowego lotniska w Radomiu.

Port lotniczy Warszawa – Radom imienia Bohaterów Radomskiego Czerwca 1976 Roku – to nowa nazwa lotniska na Sadkowie. W inauguracji budowy we wtorek uczestniczył między innymi premier Mateusz Morawiecki. – Radom będzie głównym lotniskiem zapasowym dla warszawskiego Okęcia, a później dla Centralnego Portu Lotniczego – mówił szef rządu.

 

W uroczystej inauguracji realizacji inwestycji, która odbyła się we wtorek 7 maja oprócz premiera uczestniczyli m.in. wicemarszałek Senatu Adam Bielan, minister Marek Suski, wiceprezydent Radomia Jerzy Zawodnik i wielu samorządowców. Był też obecny wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild i prezes PPL Mariusz Szpikowski. Po raz pierwszy poinformowano o nowej nazwie lotniska, które ma być gotowe w listopadzie 2020 roku i w pierwszym etapie ma mieć przepustowość trzech milionów pasażerów rocznie z możliwością rozbudowy do 10 milionów pasażerów.

 

Tworzy się historia

 

– To historyczny dzień dla Radomia. Rozpoczynając budowę tego portu zdejmujemy z miasta klątwę rzuconą przez komunistów po 1976 roku. Zablokowano wszelkie inwestycje, które mogły pomóc w rozwoju Radomia i okolic – przekonywał Mateusz Morawiecki. – Dziś przystępujemy do wielkiego rozwojowego zadania. Lotnisko przyciągnie tu inwestorów, skróci drogę do stolic Europy i świata. To szansa na dobrze płatną pracę dla mieszkańców – mówił. Oficjele wbili pierwsze łopaty i był to jedynie gest symboliczny. Tak naprawdę przebudowa lotniska cywilnego rozpocznie się bowiem od rozbiórki starego terminala. Ale, jak przekonywał prezes Przedsiębiorstwa Państwowe Porty Lotnicze już wkrótce na Sadkowie zobaczymy też pierwsze roboty budowlane. W połowie czerwca ma ruszyć przebudowa pasa startowego.

 

Jak w Europie Zachodniej

 

– Dziś stawiamy pierwsze kroki w kierunku rozbudowy lotniska, które w pierwszej fazie obsłuży 3 miliony pasażerów rocznie. Będziemy się starali dokończyć to szybko, a w perspektywie jest też rozwój tego portu – mówił w Radomiu premier Mateusz Morawiecki. – Tak samo, jak w Europie zachodniej Radom będzie lotniskiem zapasowym dla warszawskiego Okęcia, a w przyszłości dla Centralnego Portu Lotniczego między Łodzią a Warszawą. Premier podał tu przykład Frankfurtu, który port komplementarny, czyli Frankfurt – Hahn ma w odległości ponad 100 kilometrów. Szef rządu, ale też wicemarszałek Adam Bielan podkreślali, że lotnisko będzie generować rozwój gospodarczy miasta, ale też regionu. Bez dobrego transportu pozyskiwanie inwestorów jest niemożliwe.

 

– Warszawa rozwijała się pędząc niczym pendolino. Reszta Mazowsza toczyła się do przodu, ale w tempie pociągu osobowego. Dzięki lotnisku, Radom zacznie gonić stolicę – mówił wicemarszałek Bielan. – Jest takie powiedzenie, że dwa i pół kilometra autostrady jest w stanie „zawieść” cię dwa i pół kilometra dalej. A dwa i pół kilometra pasa startowego pozwala dotrzeć do miejsc na całym świecie – dodawał Mikołaj Wild, wiceminister infrastruktury. – Radom ma silnego inwestora branżowego, PPL, który jest zainteresowany rozwojem tego portu i to wielka szansa dla miasta.

 

Lotnisko nie tylko dla regionu

 

– Prognozy wskazują na jeszcze większy rozwój ruchu lotniczego. Okęcie musi mieć lotnisko komplementarne, bo nie będzie w stanie obsłużyć wszystkich pasażerów. Po dokładnych analizach stwierdziliśmy, że najlepszym miejscem na jego tworzenie będzie Radom – przekonywał Mariusz Szpikowski, prezes PPL. – Tutaj mamy możliwość stworzenia portu od podstaw, po potrzeby konkretnych pasażerów i to się właśnie dzieje. Dobre położenie i skomunikowanie miasta przemawia za tym, że jest to dobry projekt biznesowy. Jak mówi Mariusz Szpikowski radomskie lotnisko będzie mogło obsługiwać nie tylko mieszkańców Mazowsza, ale też świętokrzyskiego, lubelskiego, czy łódzkiego. – Będzie też bramą dla Warszawy. To lotnisko obsłuży tych pasażerów, którzy nie będą mogli lecieć do Warszawy, ze względu na brak przepustowości na Okęciu – wyjaśniał Mariusz Szpikowski. – Będzie też w przyszłości alternatywą dla Centralnego Portu Lotniczego. Prezes przypomniał, że PPL podpisał już pierwszy list intencyjny z największym biurem turystycznym – Itaką, które chce z Radomia wysyłać swoich klientów na wakacje. – Nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, jestem przekonany, że lotnisko w Radomiu odniesie sukces.

 

Zaczną od pasa startowego

 

Na Sadkowie ruszyła już rozbiórka starego terminala. Pod koniec tego roku zacznie się stawianie nowego budynku. PPL rozstrzyga właśnie przetarg na wydłużenie i przebudowę pasa startowego. Roboty mają wystartować w połowie czerwca. W pierwszym etapie przebudowa na Sadkowie ma kosztować około 500 milionów złotych. Przedsiębiorstwo chce w Radomiu wybudować port, który przejmie ruch czarterowy i niskokosztowy z Okęcia, a później będzie lotniskiem zapasowym dla Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie. Pierwsze loty z Sadkowa mają się odbyć w listopadzie 2020 roku.

 

ika aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0