62-letnia Shannon Felice Stork została oskarżona o morderstwo drugiego stopnia oraz podpalenie skutkujące ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu po śmierci swojej partnerki, którą – według śledczych – celowo oblała alkoholem i podpaliła podczas kłótni walentynkowej kłótni, 14 lutego 2024 roku. Kobieta została w środę aresztowana i osadzona w areszcie bez możliwości opuszczenia go za kaucją. W piątek ma stanąć przed sądem.
Do zdarzenia doszło dwa lata temu w Walentynki, w apartamentowcu w dzielnicy Brownsville w Miami. Partnerka Stork, której tożsamości nie ujawniono, doznała rozległych oparzeń trzeciego stopnia. Początkowo była przytomna, jednak jej stan szybko się pogorszył. Kobieta została zaintubowana i przez ponad miesiąc walczyła o życie. Zmarła 18 marca 2024 roku w wyniku odniesionych obrażeń.
Jak podają śledczy, bezpośrednio po zdarzeniu Shannon Stork utrzymywała, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Twierdziła, że czyściła buty alkoholem izopropylowym i jednocześnie zapaliła papierosa, co miało doprowadzić do przypadkowego wybuchu ognia.
Śledczy oraz agenci Agencji ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych (ATF) przeprowadzili rekonstrukcję zdarzenia, jednak – według ustaleń śledztwa – nie udało się odtworzyć przebiegu wydarzeń zgodnego z wersją przedstawianą przez podejrzaną. Prokuratura podkreśla również, że kolejne wyjaśnienia składane przez kobietę pozostawały w sprzeczności z zabezpieczonymi dowodami rzeczowymi oraz wynikami badań laboratoryjnych.
Przełom w sprawie nastąpił 22 lipca, kiedy po poinformowaniu o przysługujących jej prawach Stork złożyła nowe wyjaśnienia. Według śledczych przyznała, że między partnerkami dochodziło do problemów osobistych. Miała również powiedzieć, że celowo ścisnęła butelkę z alkoholem izopropylowym, oblewając nim partnerkę, a następnie podpaliła jej skórę. Jak twierdziła, „próbowała tylko wystraszyć ofiarę”.
Stork usłyszała zarzut morderstwa drugiego stopnia i podpaleni skutkującego ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu.
Red. JŁ