Inflacja w USA ponownie przyspieszyła, napędzana wzrostem cen energii po konflikcie z Iranem. Coraz wyraźniej przekłada się to na koszty życia milionów Amerykanów – oceniła amerykańska prasa.
Jak podała w sobotę CBS News, wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) wzrósł w marcu do 3,3 proc. rok do roku, osiągając najwyższy poziom od blisko dwóch lat. Szczególnie silny był wzrost cen energii, które zwiększyły się o 10,9 proc. miesiąc do miesiąca, podczas gdy ceny benzyny skoczyły o 21,2 proc.
Według danych cytowanych przez CBS News Amerykanie wydali o ok. 8,4 mld dolarów więcej na paliwo w pierwszym miesiącu od wybuchu konfliktu.
– To klasyczny szok podażowy – wyższe ceny energii szybko przenikają do całej gospodarki – ocenił jeden z ekonomistów cytowanych przez stację.
Jak relacjonował w sobotę Reuters, rosnące ceny paliw uderzają także w małe firmy, które mierzą się z wyższymi kosztami transportu i słabszym popytem. Rozmówcy agencji wskazują, że wojna coraz silniej wpływa na codzienne decyzje finansowe Amerykanów.
Ceny żywności pozostawały w marcu względnie stabilne, jednak w niektórych kategoriach odnotowano wzrosty – m.in. owoców i warzyw o 1 proc. miesiąc do miesiąca i 4 proc. rok do roku, a ceny wołowiny wzrosły o ponad 12 proc. Eksperci ostrzegają, że przedłużający się konflikt może w kolejnych tygodniach przełożyć się na dalsze podwyżki, także w transporcie i turystyce, w tym cen biletów lotniczych.
Zdaniem analityków cytowanych przez CBS News utrzymująca się presja cenowa może skłonić Rezerwę Federalną do utrzymania wysokich stóp procentowych, co zwiększy koszty kredytów i ograniczy dostęp do finansowania.
Nie napawa optymizmem sobotnie oświadczenie wiceprezydenta J.D. Vance’a, który poinformował, że po w rozmowach z Iranem w Islamabadzie nie osiągnięto przełomu. Brak postępów dyplomatycznych – jak oceniali w sobotę analitycy rynku energii cytowani przez Reutersa – może podtrzymać wysokie ceny ropy i przedłużyć presję inflacyjną w USA.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ zm/