HomePOLSKALubuskie

„Francuz” zmarł w więzieniu. Był podejrzewany o seryjne morderstwa bezdomnych

„Francuz” zmarł w więzieniu. Był podejrzewany o seryjne morderstwa bezdomnych

Marian C., bezdomny o pseudonimie „Francuz”, zmarł w więzieniu. Odsiadywał wyrok 25 lat więzienia za zamordowanie swojej znajomej Beaty M. i gwałt na koledze oraz 10 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa mężczyzny.

Zrobiło się o nim głośno, kiedy został podejrzanym o seryjne morderstwa bezdomnych w Zielonej Górze. Ostatni wyrok 65-letni Marian C. usłyszał w środę, 19 października ubiegłego roku. Sąd uznał bezdomnego winnym zabójstwa Beaty M. Został on również uznany winnym gwałtu na znajomym mężczyźnie oraz przetrzymywaniu wcześniej Beaty M. i jej wielokrotnego, brutalnego gwałcenia. Za to został skazany na 25 lat więzienia. Marian C. przez cały proces utrudniał pracę sądu i śledczych. Wzywał na świadków osoby bezdomne, których ustalenie adresu zamieszkania było niemożliwe. – Zimny i cyniczny mężczyzna, pozbawiony uczuć, dla którego zabicie kogoś nie było problemem – tak określił go prokurator w mowie końcowej. Biegli dodali, że oskarżony umiał świetnie manipulować ludźmi, a kiedy poczuł zagrożenie był w stanie bez problemu zabić.

Prokuratura ustaliła, że Marian C. swoją znajomą Beatę M. zepchnął ze stromych schodów na melinie przy ul Sulechowskiej. Dobił ją kołkiem lub kamieniem rozbijając czaszkę. Zwłoki ukrył w szambie oblewając denaturatem i zasypując ziemią. Marian C. przez wiele lat rządził światkiem bezdomnych w Zielonej Górze. Niepozorny staruszek był podejrzewany o seryjne zabójstwa bezdomnych w Zielonej Górze. Podejrzenie śledczych wzięły się z tego, że „Francuz” miał chwalić się licznymi zabójstwami. Mówiło się też o pamiętniku, w którym miały być zapiski dokonanych mordów i miejsc ukrycia ciał. Przekopano wiele miejsc w Zielonej Górze i innych miastach. Szczątków osób jednak nie znaleziono. Ostatecznie prokuratura umorzyła postępowanie dotyczące wielu zabójstw.

Piotr Jędzura (aip), Fot. Piotr Jędzura

COMMENTS