Francja: Konsultacje Macrona w sprawie rozwiązania kryzysu

Francja: Konsultacje Macrona w sprawie rozwiązania kryzysu

W Pałacu Elizejskim prezydent Emmanuel Macron, przedstawiciele rządu, deputowanych, związków zawodowych i przedsiębiorców rozmawiają, jak zaradzić kryzysowi, w którym pogrążyła się Francja. Kilka dni temu rząd Edouarda Philippe’a zapowiedział, że w 2019 roku nie będzie planowanej podwyżki cen paliwa, czego domagali się protestujący. Obecnie postulaty “żółtych kamizelek” dotyczą głównie wzrostu siły nabywczej Francuzów.

Joseph Thouvenel, wiceprzewodniczący Chrześcijańskiej Konfederacji Francuskich Pracowników, mówił w telewizji France Info, że jednym ze sposobów, by osiągnąć ten cel jest wzrost płacy minimalnej. Zwrócił uwagę, że najbardziej poszukiwani są pracownicy, zatrudniani za pensję minimalną, co oznacza, że praca nie jest adekwatnie opłacana i należy ją dowartościować. Zdaniem Josepha Thouvenela, płaca minimalna powinna wzrosnąć co najmniej o 30 euro miesięcznie i to powyżej poziomu inflacji. “To nie zrujnuje przedsiębiorców” – dodał związkowiec.

Bank Francji obniżył dziś prognozę wzrostu gospodarczego w IV kwartale z 0,4 do 0,2 procent PKB. Francuski bank centralny jako przyczynę podał między innymi toczące się w listopadzie i grudniu dotkliwe protesty tak zwanych żółtych kamizelek.

Jak podaje instytucja, w wyniku niepokojów społecznych na ulicach ucierpiał rynek usług – między innymi restauracje, warsztaty samochodowe i transport publiczny. Wcześniej minister finansów Bruno Le Maire mówił, że protesty były “katastrofalne” dla francuskiej gospodarki. Jak podkreślał, ucierpiało wielu drobnych przedsiębiorców, których sklepy niszczono i plądrowano w trakcie protestów.

W prognozach na ten rok Bank Francji szacował, że przez cały 2018 rok gospodarka będzie się rozwijała w tempie 1,7 procent PKB. Teraz to prawie niemożliwe – w pierwszym i drugim kwartale było to 0,2 procent, a w trzecim – 0,4 procent.

Protesty “żółtych kamizelek” odbywały się cyklicznie przez 4 ostatnie weekendy. Demonstrujący domagają się przede wszystkim rezygnacji z opłaty paliwowej. Podczas protestów w ostatnią sobotę w Paryżu podpalano samochody, budowano barykady na ulicach i wybijano szyby. Zamknięta była Wieża Eiffla i główne muzea, a także wiele stacji metra. W sobotę przeciwko polityce prezydenta i wzrastającym kosztom utrzymania protestowało w całej Francji około 136 tysięcy osób. W Paryżu 135 osób zostało rannych. Do zamieszek doszło też w wielu innych miastach. Ogółem zatrzymano 1723 osoby, z których 1220 zostało tymczasowo aresztowanych.

O godzinie 20:00 Emmanuel Macron ma wygłosić orędzie do narodu.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/FranceInfo/BFMTV/mt/dw



COMMENTS

WORDPRESS: 0