11.4 C
Chicago
piątek, 12 kwietnia, 2024

Dwa lata temu kanclerz Niemiec Olaf Scholz ogłosił: „Jesteśmy w nowej erze”. Wciąż nie dotarliśmy do tej nowej ery…

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Dwa lata temu kanclerz Niemiec Olaf Scholz wygłosił ważne przemówienie, w którym mówił o punkcie zwrotnym (niem. Zeitenwende) w niemieckiej polityce. Scholz nie był w stanie spełnić wielkich oczekiwań związanych z „Zeitenwende” – pisze we wtorek portal RND.

„Była godzina 11.07, 27 lutego 2022 r., kiedy kanclerz federalny Olaf Scholz wszedł na mównicę na początku specjalnej sesji niemieckiego Bundestagu. Minęły trzy dni, odkąd rosyjska armia zaatakowała Ukrainę od południa, wschodu i północy. (…) Zaledwie tydzień wcześniej Scholz osobiście udał się do Moskwy, aby błagać Władimira Putina, siedzącego przy absurdalnie długim stole, aby nie rozpoczynał wojny. Na próżno” – przypomina RND.
„24 lutego 2022 r. stanowi punkt zwrotny w historii naszego kontynentu” – mówił dwa lata temu Scholz. W swoim 29-minutowym przemówieniu powtórzył ten termin pięć razy.
„Scholzowi można z pewnością zarzucić różne rzeczy, ale nie skłonność do politycznego patosu”; tym większy był więc efekt użycia tego słowa – komentuje RND. Było to pośrednie zobowiązanie do „epokowej zmiany paradygmatu politycznego” – dodaje portal.
„Jesteśmy w nowej erze” – ogłosił Scholz w swoim przemówieniu. Jednak od dwóch lat wciąż nie dotarliśmy do tej nowej ery, nastąpił zwrot w polityce obronnej, ale nie społeczno-polityczny – zauważa RND w kolejnym tekście poświęconym konsekwencjom przemówienia Scholza.
Scholz „nie był w stanie spełnić wielkich oczekiwań” związanych z „Zeitenwende”, ponieważ „nie realizował go z odwagą i konsekwencją, którą zapowiadał” – ocenia portal.
Do niemieckiej świadomości nie dotarło jeszcze, że w sytuacji międzynarodowego kryzysu zmieni się również życie codzienne, że osiągnięty dobrobyt prawdopodobnie nie zostanie utrzymany „i że każdy będzie musiał wziąć większą odpowiedzialność za siebie i państwo” – kontynuuje serwis.
Scholz „nie jest odpowiedzialny za wszystko, ale w punkcie zwrotnym społeczeństwo potrzebuje kanclerza, który może zapewnić niezbędną orientację” – zaznacza RND. Jak dodaje portal, potrzebna jest „chłodna, jasna analiza z widokiem na przyszłość”: Niemcy muszą nauczyć się wyrzeczeń, wielu ludzi będzie musiało pracować więcej, a nie mniej, „ale będziemy bronić naszego bezpieczeństwa i wolności”.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

 

bml/ adj/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520