Pracownicy hoteli w Chicago przygotowują się do możliwego strajku, który może objąć 46 obiektów w centrum miasta oraz w rejonie McCormick Place. Ponad 7 tysięcy zrzeszonych w związkach zawodowych pracowników hoteli Hilton, Hyatt, Marriott i innych sieci domaga się między innymi wyższych wynagrodzeń, lepszej opieki zdrowotnej i bezpieczniejszych warunków pracy.
Pracownicy domagają się wyższych płac
Wśród osób, które zatwierdziły możliwość strajku, są pokojówki, kucharze, pracownicy recepcji, kelnerzy i zmywacze naczyń. Związek UNITE HERE twierdzi, że około jedna trzecia pracowników ma problemy z opłaceniem czynszu.
Pracownicy chcą, aby ich wynagrodzenia lepiej odpowiadały rosnącym kosztom życia. Domagają się również bezpieczniejszych emerytur, poprawy warunków pracy oraz ochrony pracowników-imigrantów.
Jedna z pracownic Palmer House Hilton, Roushaunda Williams, zwraca uwagę, że rosnące ceny podstawowych produktów, paliwa i podatków sprawiają, że coraz trudniej utrzymać rodzinę. Jej zdaniem obciążenie pracowników dodatkowo rośnie.
Możliwe konsekwencje strajku dla hoteli
Strajk mógłby oznaczać ograniczenie części usług hotelowych, w tym sprzątania pokoi i obsługi gastronomicznej. Jego skutki byłyby szczególnie widoczne w okresie wzmożonego ruchu turystycznego.
Według danych Choose Chicago w miesiącach letnich zarezerwowano rekordowe 3,56 miliona pokoi hotelowych. Jednym z najważniejszych nadchodzących wydarzeń będzie Maraton Chicagowski, który tradycyjnie przyciąga do miasta gości z całego świata.
Hotele przygotowują plany awaryjne
Illinois Hotel & Lodging Association ostrzega, że przerwanie pracy mogłoby negatywnie wpłynąć na pracowników, gości, hotele i całą gospodarkę Chicago. Organizacja apeluje o osiągnięcie porozumienia uwzględniającego zarówno oczekiwania pracowników, jak i sytuację finansową hoteli.
Przedstawiciele branży zapewniają jednocześnie, że objęte potencjalnym strajkiem hotele przygotowały plany awaryjne i zamierzają pozostać otwarte dla gości.
