Będzie odpowiedź na brutalny przebieg marszu równości w Białymstoku

Będzie odpowiedź na brutalny przebieg marszu równości w Białymstoku

To ma być odpowiedź na brutalny przebieg marszu równości w Białymstoku. W niedzielę na Rynku Kościuszki planowany jest protest przeciwko przemocy. Organizuje go lewica, a do naszego miasta mają przyjechać jej liderzy. Demonstracji w weekend może być więcej. Znów są zgłoszenia na sobotę. 

W ubiegły weekend wydarzyło się coś, co jeszcze do niedawna wydawało się niemożliwe. W biały dzień zorganizowane grupy przestępców zaatakowały uczestników (w tym kobiety, młodzież i dzieci) pokojowego Marszu Równości organizowanego przez Tęczowy Białystok.

 

Dlatego już w najbliższą niedzielę zapraszamy Was do Białegostoku, aby wspólnie zaprotestować przeciwko przemocy – zapraszają organizatorzy protestu przeciwko przemocy. Początkowo demonstracja była planowana na sobotę 27 lipca. Przynajmniej tak zapowiadali wspólnie liderzy lewicy: Adrian Zandberg – Partia Razem, Robert Biedroń – Wiosna oraz Włodzimierz Czarzasty – Sojusz Lewicy Demokratycznej. Ostatecznie termin został zmieniony na niedzielę. Na Rynku Kościuszki mają pojawić się wymienieni wcześniej politycy. Mogą też przyjechać działacze Wiosny z całej Polski.

 

Jak mówi Paweł Krutul, szef podlaskich struktur tej partii ma być to jednak demonstracja ponadpartyjna. Takie są ustalenia na ten moment. – Protest rozpocznie się o godz. 14. Zapraszamy wszystkich, którzy nie zgadzają się na taką przemoc, jakiej byliśmy świadkami w sobotę. Barwy partyjne nie są tu ważne – podkreśla Paweł Krutul. Protest został już zgłoszony do urzędu miejskiego. – Trwają w tej chwili ustalenia formalne – mówi Urszula Boublej, rzeczniczka prezydenta Białegostoku.

 

Zmiana terminu protestu na niedzielę ma przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo jego uczestnikom. Tym bardziej, że na sobotę już zostało zgłoszonych osiem manifestacji. Jedną z nich chcą organizować środowisko kibicowskie. Zgłoszone zostały także m.in. marsz w obronie tradycyjnych wartości i rodziny, pikieta poparcia dla obowiązkowej matury z matematyki, marsz w obronie disco polo jako muzyki tożsamościowej.

 

Wiadomo, że pierwsze zgłoszenie wpłynęło od kibiców, a zaproponowana przez nich trasa przemarszu była podobna do tej, którą chcieli przejść działacze lewicy. Nie brakuje jednak głosów, że po wydarzeniach związanych z marszem równości nie potrzeba nam kolejnych pikiet. Pojawiają się też zarzuty, że protest organizowany przez lewicę to już kampania wyborcza.

 

– Nie wiem, co się będzie działo w Białymstoku. Najpierw trzech panów zapowiedziało sobotni marsz, potem okazało się, że nie sprawdzili, że w sobotę jest mecz, więc przenoszą to na niedzielę. Czytam też wypowiedzi, również organizatorek i organizatorów marszu, rozmawiam z mieszkańcami Białegostoku i oni zwyczajnie proszą o spokój – powiedziała Barbara Nowacka w TOK FM.

 

– Teraz mamy przypiętą łatkę, że Białystok jest miastem ksenofobicznym. Jako białostoczanin chcę, by tę łatkę od nas odlepiono. Chcę, by nasze miasto było dla wszystkich, by przyjeżdżali tu turyści, by nasza gospodarka rozwijała się. Dlatego ponad podziałami zapraszamy wszystkich. Tym bardziej, że solidarnościowe z Białymstokiem marsze i wiece będą odbywały się w całym kraju – mówi przedstawiciel Wiosny. Takie odbędą się m.in. w Warszawie, Rzeszowie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu.

 

(mg) aip


COMMENTS

WORDPRESS: 0