DeSantis gorzko o wynikach wyborów. „Polityczny odpowiednik uderzenia meteorytu”

Popularne

Gubernator Florydy Ron DeSantis obwinił postawę swojej własnej partii za porażkę we wtorkowych wyborach połówkowych, w których Republikanie przegrali w szerego swoich największych bastionów – m.in. w Teksasie. Zdaniem włodarza Słonecznego Stanu Teksas był „klejnotem w koronie polityki Republikanów”, a jego utrata będzie odbijać się partii czkawką nie przez dwa lata, ale co najmniej dekadę.

„Zeszłej nocy byliśmy świadkami politycznego odpowiednika uderzenia meteorytu, które przeszło przez całe Stany Zjednoczone” – powiedział DeSantis. Według gubernatora straty Republikanów objęły zarówno stany tradycyjnie popierające Demokratów, jak i regiony uznawane dotychczas za bastiony jego partii. DeSantis określił wynik jako wydarzenie zbliżone do politycznej „anihilacji” Republikanów w wielu częściach kraju. Podkreślił przy tym, że Floryda pozostanie jedynym spośród dziesięciu najludniejszych stanów USA, w którym po styczniowych zmianach władz Republikanie zachowają kontrolę nad administracją stanową.

Szczególną uwagę gubernator poświęcił wynikom wyborów w Teksasie, który przez ostatnie dekady był jednym z najważniejszych ośrodków poparcia dla Republikanów. DeSantis przypomniał, że partia przegrała tam wybory do Senatu USA, rywalizację o stanowisko gubernatora i prokuratora generalnego oraz inne urzędy stanowe. Wskazał również na utratę czterech stanowisk sędziowskich w Sądzie Najwyższym Teksasu i możliwość zmian większości w stanowej legislaturze.

„Jeśli Partia Republikańska nie będzie miała Teksasu jako kotwicy, to nie będziemy mogli działać na szczeblu krajowym w przyszłości” – ocenił. Według niego skutki tych strat mogą być odczuwalne przez kolejną dekadę lub dłużej.

DeSantis przekonywał jednocześnie, że zwycięstwo Demokratów nie oznacza szerokiej akceptacji ich programu politycznego.

„To nie był pozytywny obraz Demokratów. To było odrzucenie Republikanów w Waszyngtonie, a Demokraci przypadkiem stali się beneficjentem” – powiedział. Jego zdaniem wynik głosowania odzwierciedla przede wszystkim niezadowolenie z sytuacji w kraju, a nie przyznanie Demokratom mandatu do realizacji wszystkich ich postulatów. Gubernator zaznaczył, że dopiero sposób sprawowania władzy pokaże, jak ugrupowanie wykorzysta wyborczy sukces.

Ustępujący gubernator Florydy przedstawił również pesymistyczną prognozę dotyczącą możliwości odzyskania przez Republikanów większości w Kongresie. Ocenił, że układ mandatów podlegających wyborom w 2028 roku może utrudnić partii odzyskanie Senatu, a sytuacja w Izbie Reprezentantów również będzie „wymagająca”. Według DeSantisa powrót Republikanów do jednoczesnej kontroli nad Białym Domem i obiema izbami Kongresu może zająć od dwóch do sześciu lat, a nawet dłużej.

W 2024 roku DeSantis rywalizował z Donaldem Trumpem o nominację Republikanów w ostatnich wyborach prezydenckich. Ostatecznie postanowił wycofać się z wyścigu i poprzeć Trumpa. Był jednocześnie jego najgroźniejszym rywalem w GOP. Nie jest jasne, czy gubernator zamierza ponownie powalczyć o najwyższe stanowisko w USA za dwa lata.

Red. JŁ

Źródło: Słoneczne Radio

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

PSFCU VISA Elite

Mojbilet imporezy w USA