Elon Musk, który wydał niemal 500 mln dolarów na wsparcie Republikanów we wtorkowych wyborach do Kongresu USA, może być jednym z ich największych przegranych – oceniła w środę agencja Reutera. Zwycięstwo Demokratów oznacza ryzyko dochodzeń dotyczących jego firm oraz ograniczeń dla ich inwestycji.
Demokraci przejęli kontrolę nad obiema izbami Kongresu, a w Teksasie, gdzie mieszczą się siedziby firm Muska, Tesli i SpaceX, po raz pierwszy od ponad 30 lat gubernatorem została przedstawicielka tej partii, Gina Hinojosa.
Według Reutera Demokraci mogą wszcząć dochodzenia dotyczące kontraktów i dotacji rządowych dla przedsiębiorstw Muska, a także jego działalności na czele DOGE, instytucji odpowiedzialnej za ograniczanie wydatków federalnych.
Przedmiotem dochodzenia mogą być również ograniczenia, jakie Musk nakładał na korzystanie z należącego do SpaceX systemu satelitarnego Starlink przez ukraińską armię.
Robert Garcia, który ma stanąć na czele komisji nadzoru Izby Reprezentantów, ostrzegł we wtorek Republikanów i ich sojuszników: „Zatrudnijcie prawników”.
Szczególnym zagrożeniem dla biznesowego imperium Muska mogą być ograniczenia dotyczące budowy centrów danych sztucznej inteligencji, zużywających ogromne ilości energii.
Nowa gubernator Teksasu zapowiada wstrzymanie budowy kolejnych takich obiektów do czasu wprowadzenia zabezpieczeń dla lokalnych społeczności oraz zakończenie ulg podatkowych. Sprzeciwia się również planom rozbudowy kompleksu SpaceX w Boca Chica kosztem terenów parku stanowego.
Musk skomentował w serwisie X perspektywę ograniczeń dla centrów danych słowami: „Centra danych w kosmosie zaczynają wyglądać całkiem atrakcyjnie”. Usunął też opublikowany wcześniej apel o głosowanie na Republikanów. (PAP)
baj/ adj/





