W sądzie powiatu Collin w Teksasie rozpoczął się proces Karmelo Anthony’ego (obecnie 19-letniego), oskarżonego o śmiertelne ugodzenie nożem 17-letniego Austina Metcalfa podczas szkolnych zawodów lekkoatletycznych we Frisco. Oskarżonemu grozi dożywotnie pozbawienie wolności.
Do zdarzenia doszło w kwietniu 2025 r. podczas zawodów szkół średnich we Frisco – miejscowości na przedmieściach Dallas. Konfrontacja zaczęła się, gdy Anthony usiadł w „namiocie” zajętym przez drużynę Metcalfa.
Trener Robert Starr zeznał, że namiot w czasie zawodów oznacza miejsce danej drużyny i nie wchodzi się do cudzego namiotu bez zaproszenia. Gdy Metcalf poprosił Anthony’ego o opuszczenie miejsca, ten – według raportu z aresztowania – sięgnął do torby i zaczął grozić 17-latkowi. „Dotknij mnie, a zobaczysz, co się stanie” – powiedział oskarżony.
Trener Starr, wezwany na miejsce w czasie zamieszania, zobaczył Metcalfa na ziemi z fioletową twarzą i „dużą dziurą w klatce piersiowej”. Trener Vincent Hooper zeznał, że po zdarzeniu zapytał Anthony’ego, co się stało. Ten miał odpowiedzieć, że dźgnął kogoś, kto „położył na nim ręce”. Po ugodzeniu Metcalfa Anthony uciekł z miejsca zdarzenia.
Prokurator Bill Wirskye określił czyn jako „bezsensowne morderstwo” i „skryty, zaskakujący atak”, wykluczając działanie Anthony’ego w warunkach samoobrony. Wskazał, że Anthony sprowokował Metcalfa, który „nie chciał walki”. Obrońca Mike Howard utrzymuje natomiast, że Anthony działał w obronie własnej, gdy Metcalf pierwszy nawiązał „kontakt fizyczny”, a jego reakcja była decyzją podjętą w ułamku sekundy w obliczu „strachu i chaosu”.
Sprawa szybko zyskała ogólnokrajowy rozgłos – częściowo za sprawą mediów społecznościowych, które nadały jej wymiar rasowy. Ojciec ofiary, Jeff Metcalf, potępił takie interpretacje.
„To nie była kwestia rasy. To nie jest kwestia polityczna. To sprawa ludzka. Ta osoba dokonała złego wyboru” – podkreślił.
Red. JŁ