Dron znaleziony w kopalni pod Koninem. To prawdopodobnie jeden z tych, które wleciały do Polski we wrześniu ubiegłego roku

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Na terenie kopalni węgla brunatnego w Gałczycach pod Koninem (woj. wielkopolskie) znaleziony został dron. To prawdopodobnie jeden z tych, które wleciały do Polski we wrześniu ub.r. Sprawę zbada Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która prowadzi śledztwo dotyczące pozostałych dronów.

Jak podała wielkopolska policja, zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło w czwartek, po godz. 11. Drona znalazł pracownik kopalni węgla brunatnego PAK KWB Konin. Na miejscu pracują służby, m.in. policja i żandarmeria wojskowa, która pod nadzorem zastępcy prokuratora rejonowego Poznań-Grunwald ds. wojskowych będzie prowadzić oględziny.

– Będziemy analizowali, badali, co to za dron, w jakich okolicznościach się znalazł na tym terenie, żeby mieć pełną wiedzę, co tam się stało – poinformował nadkom. Maciej Święcichowski z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu.

Obecny na miejscu nadkom. Michał Jankowski z Komendy Miejskiej Policji w Koninie powiedział natomiast, że dron jest trójkątny i biały. Znaleziony został w większości w jednym kawałku. – Możemy domniemać, że przypomina dron wojskowy – dodał.

Bezzałogowiec znaleziony został w rowie przy drodze gruntowej obok odkrywki „Tomisławice”. Teren nie jest zabudowany, w pobliżu jest tylko jedno gospodarstwo z niewielkim zakładem produkcyjnym. Jak przekazał nadkom. Święcichowski, w wyniku zdarzenia nikomu nic się nie stało.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o sprawę przez dziennikarzy w Gdańsku, zaznaczył, że meldunek w tej sprawie złożył mu już Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.

– Żandarmeria Wojskowa wspólnie z policją wyjaśnia sprawę. Przed chwilą minister Szwecji Pal Jonson mówił mi o naruszeniu szwedzkiej przestrzeni przez dron, najprawdopodobniej realizujący misje na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu. Ta sprawa podlega wyjaśnieniu – podkreślił.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do resortu obrony, znaleziony dron to najprawdopodobniej jeden z tych, które wleciały w polską przestrzeń powietrzną kraju w nocy z 9 na 10 września ub.r.

Rzecznik lubelskiej prokuratury Marek Zych potwierdził PAP, że sprawę drona będzie nadzorował 8. Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Ten sam wydział prowadzi postępowanie w sprawie pozostałych odnalezionych kilkunastu rosyjskich dronów.

W wyniku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej we wrześniu ub. r. wiele dronów spadło na terenie kraju, w niektórych przypadkach po zestrzeleniu przez lotnictwo NATO. Przez kolejne tygodnie wojsko i służby szukały dronów i ich szczątków; wiele z nich zostało znalezionych na terenie województwa lubelskiego, a także – w pojedynczych przypadkach – w woj. świętokrzyskim, mazowieckim, łódzkim i warmińsko-mazurskim. (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane