Niestety, prowojenni politycy UE wykorzystują każdą okazję, aby podważać drogę do pokoju i sabotować sukces spotkania prezydentów Donalda Trumpa i Władimira Putina – napisał w poniedziałek na platformie X minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto.
Szijjarto poinformował we wpisie na X o rozmowie z wicepremierem Rosji Denisem Manturowem, z którym omówił „okoliczności polityczne poprzedzające” zaplanowane na piątek na Alasce spotkanie Trumpa z Putinem. Szef węgierskiego MSZ zaznaczył, że potwierdził w rozmowie stanowisko Węgier, czyli konieczność „rozwiązania wojny nie na polu bitwy, ale przy stole negocjacyjnym”.
„W tym tygodniu wszystkie oczy zwrócone są na Alaskę, ponieważ spotkanie prezydentów USA i Rosji może być decydującym krokiem w kierunku zakończenia wojny na Ukrainie” – ocenił Szijjarto. „Porozumienie amerykańsko-rosyjskie daje największą szansę na pokój. Dlatego Węgry z zadowoleniem przyjmują spotkanie obu prezydentów” – dodał.
„Zawsze apelujemy o zawieszenie broni, rozmowy pokojowe i utrzymanie otwartych kanałów dyplomatycznych, nawet gdy jesteśmy za to atakowani przez europejskich i byłych amerykańskich przywódców politycznych. Niestety, prowojenni politycy UE wykorzystują każdy dzień do piątku, aby podważać drogę do pokoju i sabotować sukces spotkania Trump-Putin” – napisał szef węgierskiej dyplomacji.
„Węgry chcą, aby szczyt się powiódł, udzielą wszelkiego niezbędnego wsparcia i zrobią wszystko, aby zapobiec próbom jego zablokowania lub sabotowania” – podsumował.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas podkreśliła z kolei w poniedziałek, że szefowie MSZ państw członkowskich UE wyrazili poparcie dla działań USA, które „doprowadzą do sprawiedliwego pokoju”. Dodała, że UE przygotowuje kolejne sankcje na Rosję.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)