Obok internetu jednym z najpopularniejszych źródeł informacji są dla Polaków główne wydania telewizyjnych serwisów informacyjnych. Pierwszy taki program został wyemitowany 30 kwietnia 1956 r.
Przywiązanie Polaków do telewizyjnych programów informacyjnych, jako źródła wiedzy o tym, co się dzieje w kraju i na świecie, jest niesłabnące od dziesięcioleci. W ostatnich latach widzowie zmieniają tylko stacje telewizyjne, ale formuła dziennika telewizyjnego pozostaje uniwersalnym medium.
Pierwszy telewizyjny serwis informacyjny, nazwany „Wiadomości Dnia”, został wyemitowany w TVP 30 kwietnia 1956 r. Trwał kilkanaście minut i zawierał skrót wiadomości agencyjnych, komentarze do aktualnych wydarzeń i publicystykę o tematyce zagranicznej. Tego samego dnia telewizja nadała również pierwsze bezpośrednie sprawozdanie z centralnej akademii pierwszomajowej w Sali Kongresowej, a następnego dnia pierwszą relację z pochodu. Rozpoczęcie emisji było związane z uruchomieniem nadajnika i urządzeń telewizyjnych w Pałacu Kultury i Nauki. W momencie, gdy wspomniane programy były emitowane, w Polsce było tylko ok. 25 tys. telewizorów.
Dziś, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, 93,4 proc. gospodarstw domowych posiada telewizor. Trudną do dokładnego określenia liczbę odbiorników telewizyjnych w Polsce szacuje się na ok. 25–30 mln.
Od 7 września 1957 r., po „Wiadomościach Dnia” zaczęto prezentować prognozę pogody. Szybko stała się ona jednym z najważniejszych elementów programu.

„Nieźle się zapowiadało” to lekkie, pełne humoru wspomnienia Jana Suzina o początkach Telewizji Polskiej, ludziach, którzy ją tworzyli i czasach, w jakich się rozwijała. Autor opisuje pierwsze robione na żywo czarno-białe audycje emitowane z legendarnego studia na placu Powstańców i ich pełnych entuzjazmu twórców. Przywołuje największe telewizyjne postacie: Adama Hanuszkiewicza, Xymenę Zaniewską, Kalinę Jędrusik, Krystynę Loskę, Bogumiłę Wander, Edytę Wojtczak i wiele, wiele innych. Jan Suzin jest jednym z najsłynniejszych i najbardziej lubianych polskich prezenterów i lektorów. Jego charakterystyczny niski, aksamitny głos przez lata towarzyszył milionom telewidzów. Autor trafił do TVP w 1955 r. z konkursu na spikera telewizyjnego. Przeszedł ostrą selekcję, m.in. udzielając Hanuszkiewiczowi, błyskotliwej odpowiedzi, gdy ten podczas egzaminu poprosił znienacka o wypełnienie dziury w programie. – Mam dla państwa dobrą wiadomość – zagaił wówczas ze spokojem Jan Suzin. – Telewizja właśnie sprowadziła z Paryża całą serię filmów dla dorosłych, które już od jutra nadawane będą w późnych godzinach nocnych. Książka pełna jest faktów i ciekawych anegdot ilustrowanych archiwalnymi fotografiami i rysunkami autora. Będzie świetną lekturą dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć, jak robiło się „prawdziwą telewizję”.
Książka do nabycia w wydawnictwie Arkady: https://www.arkady.info/niezle-sie-zapowiadalo.html
Jesienią 1957 r. TVP rozpoczęta przygotowania nowej formuły programu informacyjnego, który miał zastąpić „Wiadomości Dnia”. Dokonano radykalnych zmian w metodach konstruowania serwisu. Usprawniono pozyskiwanie i przygotowanie materiałów filmowych, rozbito dłuższe bloki kronikalne na pojedyncze tematy, zmieniono kolejność podawanych informacji i wydłużono program do pół godziny. Efektem tych zmian był „Dziennik Telewizyjny”, który po raz pierwszy został wyemitowany 2 stycznia 1958 r. i w niewiele zmieniającej się formie ukazywał się do 1989 r. Jego następcą w kolejnych latach zostały „Wiadomości”, a po nich „19.30”. Obecnie w każdej stacji telewizyjnej, m.in. TVP, TVN, Polsat, Republika, programy informacyjne są głównym elementem ramówki.
Pierwsze „Dzienniki Telewizyjne” nadawane były raz na dobę, o godz. 19.30. W czerwcu 1963 r. przesunięto godzinę głównego wydania na 20.00, lecz w styczniu 1965 r. przywrócono poprzednią godzinę, 19.30.
„Choć »Dziennik Telewizyjny« od początku istnienia przynosił wiadomości ze świata i całego kraju, nie mógł w pierwszych miesiącach obejmować swym zasięgiem pełnego terytorium Polski. Odbierać nas można było początkowo jedynie w Łodzi, Katowicach i Wrocławiu. Tak ograniczoną łączność zapewniała nam jedyna wówczas linia radiowa” – wspominał Tadeusz Kurek, kierownik działu polityczno-informacyjnego i szef zespołu przygotowującego „Dziennik Telewizyjny”, w roczniku „Zeszyty prasoznawcze” 1986 r. „Aby dotrzeć do widzów Poznania trzeba było zainstalować specjalny punkt odbiorczy w Mosinie, gdzie możliwy był odbiór nadajnika z dolnośląskiej Ślęży. Dokonanie tej operacji w kwietniu 1958 r. połączyło w zwarty system pięć najstarszych ośrodków telewizyjnych. Zaczęliśmy już wówczas myśleć o bezpośrednim łączeniu się z nimi w trakcie dziennikowych emisji, jednakże przez dłuższy czas napotykało to na poważne trudności techniczne” – wspominał Kurek. „Dopiero w 1961 r. prowizorka linii radiowych dojrzała do funkcji sieci z prawdziwego zdarzenia, wkrótce też terenowe »wstawki« do DT stały się chlebem powszednim” – dodał.
Tadeusz Kurek, szef zespołu tworzącego pierwszy „Dziennik Telewizyjny” wspominał, że w skład grupy wchodzili m.in. Krystian Barcz, Janina Fischer, Barbara Sobierajska, Jerzy Budny, Edward Kostrzyco. Prezentem pierwszego wydania „Dziennika Telewizyjnego” był Stanisław Cześnin.
W następnych latach kolejni prezenterzy dziennika stawali się często postaciami bardzo popularnymi. Byli wśród nich m.in.: Eugeniusz Pach, Irena Dziedzic, Jan Suzin, Karol Małcużyński, Krzysztof Bartnicki, Adam Bronikowski.
– W momencie, kiedy powstawała telewizja i rozpoczęto nadawanie magazynów informacyjnych, programy te przyciągały przed odbiorniki największą widownię. Dziś dane oglądalności pokazują, że nadal jest tak samo – powiedział PAP dr Krzysztof Grzegorzewski, medioznawca z Katedry Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Łódzkiego. – Przez lata ludzie przyzwyczaili się, że zawsze o godz. 19.30 były w telewizji jakieś wiadomości. Wiele osób ten nawyk wyniosło jeszcze z domu rodzinnego, gdzie zawsze oglądało się „Dziennik Telewizyjny”, bo w latach 70. i 80. nie było konkurencyjnych stacji. Stało się to pewnego rodzaju codziennym rytuałem społecznym, zwłaszcza u osób z pokolenia 60+ – tłumaczył dr Grzegorzewski. – Jak mocne było to przyzwyczajenie przekonało się TVN, które w 1997 r. rozpoczęło nadawanie konkurencyjnego dla TVP programu informacyjnego też o godz. 19.30. Jego oglądalność była minimalna, co skłoniło TVN do zmiany godziny emisji – dodał.
– Wspomniana rytualizacja w młodszych pokoleniach przeniosła się na inne programy informacyjne, np. „Teleexpress”, nadawany od 1986 r. Ofertował on luźniejszą formę przekazu informacji, z humorem i wieloma ciekawostkami. To bardzo spodobało się młodym ludziom i przyciągało przed telewizory kilkunastomilionową widownię. Później podobny sukces odniosła „Panorama dnia”.
Rok 1956 był szczególny dla historii telewizji w Polsce, oprócz pierwszego telewizyjnego programu informacyjnego rozpoczęto w nim również produkcję pierwszego polskiego telewizora – „Wisła”. Jego ekran miał wymiary 18×24 cm.
W 1957 r. zarejestrowanych było w Polsce 30 tys. telewizorów. Liczbę miliona odbiorników osiągnięto w 1963 r. (PAP)