Wszyscy chcą wielkich transferów. Z wyjątkiem… Zinedine’a Zidane’a

Wszyscy chcą wielkich transferów. Z wyjątkiem… Zinedine’a Zidane’a

Na zachodzie Europy transferowe szaleństwo trwa w najlepsze. Media w Anglii oraz Hiszpanii prześcigają się w najnowszych plotkach. Wielkich wzmocnień nie chce tylko… Real Madryt. Zinedine Zidane zapewnia, że wierzy w piłkarzy, których już ma w składzie. Z kolei kluby Lotto Ekstraklasy, poza Legią, nie wybudziły się jeszcze z zimowego snu.

W zimowym okienku trudno już będzie pobić Barcelonę, która zapłaciła Liverpoolowi około 160 mln euro za Philippe Coutinho. Nie oznacza to jednak, że największe kluby zakręcą kurek z pieniędzmi na transfery. Wręcz przeciwnie, będą wydawać więcej niż kiedykolwiek. Po przyjściu Coutinho media spekulowały, że w składzie Barcelony zabraknie miejsca dla Ivana Rakiticia. Na Chorwata chętne były m.in. Liverpool i Arsenal. 29-latek twierdzi jednak, że jego pozycja w klubie jest mocna i nie ma zamiaru opuszczać Katalonii. To złe wieści dla Kanonierów, którzy wkrótce będą musieli zastąpić Alexisa Sancheza. Reprezentant Chile latem będzie mógł odejść z klubu za darmo. Według brytyjskich mediów Manchester City chce go już teraz. Klub Pepa Guardioli ma oferować około 30 mln euro, Arsenal chce 40. Arsene Wenger powtarza jednak, że żadnej oferty za Sancheza w tym roku nie było.

Kanonierzy i The Citizens rywalizują też w wyścigu o obrońcę West Bromwich Jonny’ego Evansa, za którego trzeba zapłacić ok. 35 mln euro. – Nie wiem, czy go chcą. Ale jeśli decyzja Evansa będzie zależała tylko od pieniędzy, wiadomo że wybierze City – przyznaje Wenger. Nietypowe jak na Real Madryt zdanie wyraził z kolei Zinedine Zidane. – Nie chcę żadnych transferów. Nikogo nie potrzebuję. Mamy dobry skład i wierzę w moich piłkarzy – przekonuje Francuz, choć sytuacja jego drużyny w lidze nie jest wesoła. Zajmuje dopiero czwarte miejsce z 16. punktami straty do prowadzącej Barcelony. W Polsce większość klubów zaczyna przygotowania do rundy wiosennej.

Największą aktywnością na polu transferowym wykazuje się Legia Warszawa. Po sprowadzeniu byłego napastnika Arsenalu i reprezentacji Chorwacji Eduardo da Silvy, kapitana Dinama Zagrzeb Domagoja Antolicia i reprezentanta Czarnogóry z HNK Rijeka Marko Vešovicia w poniedziałek Wojskowi potwierdzili transfer Williama Rémy’ego. 26-letni stoper grał w młodzieżowych kadrach Francji, ma na koncie 43 mecze w Ligue 1 i 74 w Ligue 2. Ostatnio był zawodnikiem Montpellier. Wobec zakupu tylu graczy, kilku innych będzie musiało opuścić klub. Hidelberto Pereira trafił na wypożyczenie do Northampton, a Łukasz Moneta do Zagłębia Lubin. Blisko odejścia z Legii są też Tomasz Jodłowiec, Jakub Czerwiński i Michał Pazdan. Z kolei sytuacja Guilherme, któremu zimą skończył się kontrakt i miał trafić do outsidera Serie A Benevento, się skomplikowała. Brazylijczyk nie podpisał jeszcze kontraktu, bo jego agent zażądał od Włochów większej prowizji. Wszystko wskazuje na to, że musi szukać sobie innego klubu. Powrót do Warszawy raczej nie będzie jednak możliwy. Pozostałe kluby Lotto Ekstraklasy (na razie?) oszczędzają. Najciekawszymi wzmocnieniami wydają się 27-letni norweski obrońca Thomas Rogne, który trafił do Lecha z IFK Göteborg i serbski pomocnik Nikola Mitrović (Wisła Kraków).

 

Tomasz Dębek AIP

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0