The Washington Post: Rozgrzewa się spór o polski pomnik

The Washington Post: Rozgrzewa się spór o polski pomnik

O sprawie Pomnika Katyńskiego w Jersey City napisał prestiżowy i poczytny amerykański portal The Washington Post. Serwis, w artykule agencji Associated Press, relacjonuje, że temat trafił do amerykańskiego sądu, gdy polskie środowiska zwróciły się do wymiaru sprawiedliwości o wstrzymanie usunięcia monumentu. Sąd Federalny na wstępie zakazał do 29 maja podejmowania jakichkolwiek prób przenoszenia pomnika.

The Washington Post zauważa, że w Polsce Katyń jest uważany za jedną z największych tragedii w dziejach narodu. Cytuje działacza polonijnego Sławomira Plattę, autora pozwu. „To koniec tańca burmistrza na pomniku naszych poległych polskich bohaterów” – powiedział mieszkający w Nowym Jorku adwokat. Dodał, że burmistrz miasta Steven Fulop „musi szanować 22 tysiące polskich żołnierzy zabitych i zmasakrowanych w Katyniu”. „Las katyński jest miejscem, w którym polska krew zmieszała się z amerykańską. W tym samym rejonie podczas pierwszej wojny światowej zginęli amerykańscy piloci. Musimy to szanować” – podkreślił Sławomir Platta.

Burmistrz Jersey City Steven Fulop określił pozew „politycznym graniem pod publiczkę, bez podstaw prawnych”. „Pozostajemy zaangażowani w budowę w tym miejscu parku dla mieszkańców Jersey City i przeniesienie pomnika gdzie indziej.” – oświadczyła jego rzeczniczka.

The Washington Post relacjonuje też spór, który wywiązał się między burmistrzem miasta a Stanisławem Karczewskim. Odnotowuje, że Steven Fulop za pośrednictwem Twittera zarzucił marszałkowi Senatu antysemityzm i negowanie Holokaustu. Stanisław Karczewski określił te zarzuty jako obraźliwe i całkowicie nieprawdziwe. Portal cytuje w tym kontekście Lesława Piszewskiego, przewodniczącego Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, który powiedział, że Stanisław Karczewski nie jest antysemitą, czemu dawał świadectwo wiele razy. W rzeczywistości, jak podkreślił Lesław Piszewski, polityk wspiera walkę z antysemityzmem. „Nie wiem, dlaczego burmistrz zareagował w tak wulgarny i niestosowny sposób, skoro Stanisław Karczewski nie jest niczemu winien” – powiedział w rozmowie z agencją AP.

IAR/AP/washingtonpost.com/wcz./vey/zr

COMMENTS

WORDPRESS: 0