Szkolna wycieczka do Filadelfii – nagrodą za całoroczną pracę, postawę oraz zaangażowanie w życie szkoły

Szkolna wycieczka do Filadelfii – nagrodą za całoroczną pracę, postawę oraz zaangażowanie w życie szkoły

Nietypowe zakończenie roku szkolnego w polonijnej szkole na Brooklynie. Uczniowie starszych klas PSD przy parafii MB Częstochowskiej i Św. Kazimierza wraz z opiekunami wyjechali na całodniową wycieczkę do Filadelfii. Ta nieodpłatna dla wszystkich uczestników wyprawa zorganizowana została przez dyrekcję szkoły i była godną pozazdroszczenia nagrodą dla uczniów, za ich postępy w nauce oraz nienaganne zachowanie w polskiej szkole. Szkolny Komitet Rodzicielski przygotował uczniom na drogę prowiant, a o edukacyjny aspekt wycieczki zadbał przewodnik z greenpointckiego Polonez Tour, pan Darek. Dzięki niemu uczestnicy wycieczki przeszli spacerem przez „najbardziej historyczną milę kwadratową Ameryki”, a ponieważ od lat dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku filadelfijskie Stare Miasto przeżywa swój renesans, udało się w ten pogodny majowy dzień doświadczyć niezapomnianych uroków tej części metropolii.

Dlaczego Filadelfia?

Amerykanie nie mogą poszczycić się tak długą historią czy ilością zabytków jakie posiada Polska. Wyjątkowym jednak uczuciem otaczają Filadelfię. Celem wycieczki była więc Filadelfia, kluczowe miasto walk o niepodległość Ameryki: miejsce obrad I i II Kontynentalnego Kongresu, podpisania Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych w 1776 roku oraz uchwalenia Konstytucji USA w roku 1787. Już w autokarze dowiedzieliśmy się od przewodnika, że nazwa „Philadelphia” oznacza po grecku „braterską miłość” (philos – to kochający a adelphos – to brat). Nazwa symbolizować miała bliską więź pomiędzy północno-amerykańską kolonią a Anglią. Filadelfia bowiem była drugim po Londynie miastem Brytyjskiego Imperium. William Penn, nazywając w ten sposób założone przez siebie w roku 1682 miasto, zapewne niewyobrażał sobie jak bogata będzie jego historia. Do położonej nad rzeką Delaware metropolii wjechaliśmy dwumilowym mostem imienia Benjamina Franklina, zaprojektowanym przez inżyniera polskiego pochodzenia Rudolfa Modrzejewskiego. Wycieczka zapowiadała się niezwykle interesująco.

Dzwon Wolności

Centrum Filadelfii jest wyjątkowo przyjazne dla turystów. Jedną z głównych atrakcji jest Dzwon Wolności znajdujący się przy Independence National Historical Park. Tam też uczestnicy rozpoczęli wycieczkę po mieście. Dowiedzieli się od przewodnika, że eksponowany tam Dzwon Wolności zabrzmiał m.in. przed pierwszym publicznym czytaniem Deklaracji Niepodległości, a także towarzyszył swoim metalicznym dźwiękiem żołnierzom w latach wojny o niepodległość. Pierwotnie znajdował się na wieży Independence Hall, później został przeniesiony do specjalnie utworzonego dla niego muzeum. Na Dzwonie przeczytaliśmy napis w języku angielskim: „Proclaim Liberty throughout all the Land unto all the inhabitants thereof” co znaczy „Oznajmijcie wyzwolenie w kraju dla wszystkich jego mieszkańców”.

Z wizytą w Domu Kościuszki

Miniony rok 2017 uznany został przez UNESCO rokiem Kościuszki. Z tej okazji trzy uczennice reprezentowały szkołę w polonijnych konkursach kościuszkowskich w USA i Australii. Niezwykłą więc gratką było dla Pauli Filuby, Julii Klosowiak oraz Urszuli Solarz odwiedzenie filadelfijskiego Domu Kościuszki. Mieści się on na skrzyżowaniu ulic 3rd oraz Pine, w dzielnicy Society Hill. W jego progu przywitały nas Marie Hejnosz z Polish Heritage Society of Philadelphia oraz Sylvia Czajkowska z Fundacji Kościuszkowskiej. Uczestnicy wycieczki są niezwykle wdzięczni obu paniom za udostępnienie nieczynnej o tej porze roku ekspozycji. Uczestnicy wycieczki zobaczyli jak faktycznie mieszkał Naczelnik przez dziewięć miesięcy swojego drugiego już pobytu w Ameryce. Instrukcja generała dotycząca znalezienia mieszkania brzmiała bowiem: „Ma być małe, tanie i na uboczu”. Pokój Kościuszki został odtworzony z detalami. Służył Kościuszce od listopada 1797 roku do maja 1798, kiedy to wraz z sekretarzem i przyjacielem Janem Ursynem Niemcewiczem powrócił do USA po krwawym powstaniu przeciwko Rosji. Tutaj leczył rany nabyte podczas walk i tutaj spotykał się m.in. z Thomasem Jeffersonem oraz indiańskim wodzem Little Turtle. Uczniowie a w szczególności chłopcy zwrócili uwagę na wyeksponowany fragment niezwykle grubego metalowego łańcucha, który służył do obrony twierdzy West Point, jako zanużona w wodach rzeki Hudson niezwykle pomysłowa i skuteczna przeszkoda. Na jednej ze ścian młodzież zauważyła portret Jeffersona ubranego w charakterystyczny brązowy kożuch – jak okazało się był to prezent od Kościuszki. Wyświetlano również animowany film o nowatorskich pomysłach inżynieryjnych Kościuszki, które przydały się m.in. w zwycięskiej bitwie pod Saratogą. Od polskojęzycznych przewodniczek uczniowie dowiedzieli się, że niewiele brakowało, by zrujnowany ze starości Dom Kościuszki został wyburzony w latach 70 XX wieku. Dzięki hojności bogatego polskiego businessmana Edwarda Johna Piszka budynek został wyremontowany i jest obecnie zarządzany przez federalną dyrekcję amerykańskich parków narodowych. Muzeum zostało otwarte w 1976 roku podczas obchodów 200. rocznicy podpisania Deklaracji Niepodległości. Warto nadmienić, że Dom Kościuszki jest najmniejszym parkiem narodowym w USA i ma zaledwie 0.02 akra powierzchni /81 metrów kwadratowych/. Przewodniczki na koniec gorąco poleciły uczniom zapoznanie się z książką Garego Nasha, wybitnego historyka i znawcy rewolucji amerykańskiej pt. „Friends of Liberty: Thomas Jefferson, Tadeusz Kosciuszko and Agrippa Hull” (Przyjaciele Wolności: Thomas Jefferson, Tadeusz Kościuszko i Agrippa Hull), w której pisze o poświęceniu Kościuszki na rzecz równości wszystkich ludzi i jego sprzeciwie dotyczącym niewolnictwa, i z przykrością dodały, że w sąsiadującym z Domem Kościuszki filadelfijskim Muzeum Wojny o Niepodległość (Museum of the American Revolution) nie ma miejsca na informacje o Generale. Nasz pobyt w Domu Kościuszki uwieczniliśmy na wspólnej fotografii. Jak widać, każdy z nas ma przypięty znaczek Junior Ranger – prezent od żegnających nas przewodniczek.

Przerwa na filadelfijską kanapkę „philly cheesesteak”

Zmęczeni ogromem nowych informacji uczniowie i opiekunowie zatęsknili za smacznym drugim śniadaniem. Ponieważ kawiarenka, do której mieli kierować swe kroki okazała się tymczasowo nieczynna, skorzystali z oferty WAWA, sklepu oferującego całodobowe wyżywienie. Wszyscy skosztowali tam lokalnych specjałów. Następnie przespacerowali się nastrojowymi ulicami starej Filadelfii w kierunku Centrum Turystycznego. Uczniowie przechodzili brukowanymi i ocienionymi starymi drzewami zaułkami, obok uroczo kwitnących drzew. Każdemu podobały się przecudne kamienice i wzdychając wyobrażaliśmy sobie, że w nich mieszkamy. Spacerem udało się dotrzeć do Elfreth’s Alley – zabytkowej i nieprzerwanie zamieszkanej od 1713 roku ulicy, gdzie najstarsza z 32 kamienic pochodzi z 1702 roku, a dom kowala Jeremiaha Elfretha z 1775 roku jest obecnie jedynym otwartym dla publiczności. Uczestnicy wycieczki poszli równeiż do Arch Street, gdzie w domu pod numerem 239 Betsy Ross uszyła pierwszy Gwieździsty Sztandar, który później stał się amerykańską flagą. Na koniec wszyscy zatrzymali się przy cmentarzu Christ Church Burial Ground na którym pochowany jest m.in. Benjamin Franklin.

Independence Hall

Po krótkiej przerwie w Centrum Turystycznym, uczniowie udali się do budynku Independence Hall. Posiadanie wcześniej zarezerwowanych miejscówek zapewniło im sprawne wejście do jednego z najważniejszych (i znajdującego się na liście UNESCO) budynków w USA. To tu pamiętnego 4 lipca 1776 roku delegaci z 13 kolonii podpisali Deklarację Niepodległości od Korony Brytyjskiej i ogłosili powstanie Stanów Zjednoczonych. To właśnie „Declaration of Independence” głosiła, iż „wszyscy ludzie są równi”. Uczniowie wsłuchiwali się w niezwykle dramatyczną i przekonywującą narrację miejscowego przewodnika, by następnie bezbłędnie odpowiadali na jego podchwytliwie zadawane pytania. Wyróżniali się w tym uczniowie ósmej klasy. Także Thomas Kwiecien z klasy piątej zaskoczył wszystkich mile swoją historyczną wiedzą, niezwykłą czujnością i ciekawością tematu, zadając trudne pytania pilotowi naszej grupy. Na koniec uczestnicy wycieczki zobaczyli pokój w którym Deklaracja Niepodległości została podpisana i w którym w 1788 roku Wielka Brytania ratyfikowała Konstytucję USA. Należy w tym miejscu przypomnieć, iż pierwszy prezydent USA George Washington objął swój urząd również w Filadelfii, która była stolicą kraju w latach 1780 – 1800.

Przejazd przez miasto

Z okien autokaru uczniom jawił się majestatyczny i niezwykle zdobiony w niemieckim stylu ratusz miejski, zbudowany w 1901 roku, który aż do 1908 roku był najwyższym budynkiem na świecie. Ratusz pozostawał najwyższą budowlą w mieście aż do roku 1987. Na jego szczycie znajduje się zwrócony na wschód, wykonany z brązu posąg „ojca Filadelfii” Williama Penna. W niedalekim sąsiedztwie ratusza widać było monstrualną świątynię masońska. Następnie przejechali wzdłuż obustronnie ozdobionej państwowymi flagami z niemalże całego świata Aleją Narodów. Wśród nich uczniowie wypatrzyli tuż obok flagi Belgii naszą polską flagę. Miejsce jej zawieszenia nie wydawało nam się przypadkowe. Nieopodal zauważono wykonany ze stali pomnik Kopernika /z nazwiskiem astronoma napisanym po polsku/, a po przeciwnej stronie ulicy odlany w brązie, na biało-czerwonym postumencie pomnik Kościuszki. Duże wrażenie wywarł na wszystkich monumentalny pomnik z brązu autorstwa Rudolfa Siemeringa przedstawiający Georga Washingtona na koniu w otoczeniu sylwetek Indian oraz zwierząt żyjących w stanie Pennsylwania. Aleja Narodów, a właściwie Aleja Franklina została zaprojektowana w 1917 roku przez francuskiego urbanistę Jacquesa Grebera, na wzór paryskich Pól Elizejskich. Jak potwierdził nasz przewodnik, wokół niej znajduje się kulturalne centrum Filadelfii. Filadelfia to bowiem miasto wyższych uczelni, różnolitych instytucji kulturalnych i naukowych oraz muzeów. Wycieczka zakończyła się przy jednym z nich, Muzeum Sztuki kryjącym w swych wnętrzach przebogatą kolekcje dzieł Rubensa, Cezannea, van Gogha czy Pablo Picassa. Wszyscy ustawili się na sławnym na cały świat 68 schodku prowadzącym na szczyt wzniesienia, robiąc wspólne zdjęcie na tle idealnej, niemalże pocztówkowej panoramy miasta.

Do zobaczenia za rok

Szkolna wycieczka do Filadelfii udała się znakomicie. Wszyscy wyrażają wdzięczność pani dyrektor Teresie Ramotowskiej za pomysł, organizację, a także za pomoc przy sfinansowaniu wyjazdu. Dziękujemy sponsorom wycieczki: przyjaciołom szkoły, Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej oraz szkolnemu komitetowi rodzicielskiemu. Przesyłamy podziękowania firmie przewozowej Panorama Tour za komfortową i bezpieczną podróż, a przewodnikowi panu Darkowi z Poloneza za urozmaicenie spaceru po Filadelfii wartościowymi i niezmiernie ciekawymi faktami z historii miasta. Uczniowie kłaniają się licealistce Uli Solarz, za jej skrupulatne notatki z podróży, bez których ten artykuł nie powstałby. Wszyscy są wdzięczni obecnym na wycieczce nauczycielom i rodzicom, w tym fotografce, pani Urszuli Grum, za czuwanie nad bezpieczeństwem wszystkich uczniów oraz samym uczniom za ich zdyscyplinowanie i okazana radość bycia wśród polskich rówieśników. Sobotni wyjazd do Filadelfii był fascynującą edukacyjną przygodą, która na długo pozostanie w pamięci uczniów.

PSD przy parafii MB Częstochowskiej i Św. Kazimierza

Autorka zdjęć: Urszula Grum

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0