Pjongczang. Doświadczenie bezcenne, ale medalu dla Natalii Maliszewskiej nie ma

Pjongczang. Doświadczenie bezcenne, ale medalu dla Natalii Maliszewskiej nie ma

Natalia Maliszewska z Juvenii Białystok zajęła 11. miejsce na dystansie 500 metrów.

22-letnia białostoczanka na ćwierćfinale zakończyła swój debiutancki start w igrzyskach olimpijskich. Maliszewska po udanych kwalifikacjach trafiła do bardzo mocnego ćwierćfinału. Jechały w nim późniejsza mistrzyni olimpijska Włoszka Arianna Fontana i srebrna medalistka Holenderka Yara van Kerkhof. oraz aktualna wicemistrzyni świata Kanadyjka Marianne St Gelais. – To są bardzo dobre zawodniczki i wiedziałam, że o te dwa pierwsze miejsca będą zaciekle walczyć – mówiła przed kamerami TVP Maliszewska. – Ja jako ta mniej doświadczona mogłam spróbować wykorzystać błędy jakie popełnią. Rywalizacja przebiegała w bardzo nerwowej atmosferze. Na początek białostoczanka popełniła falstart. Przy drugim podejściu zaraz po starcie upadek zaliczyła Holenderka. Sędziowie po obejrzeniu zapisu video uznali, że spowodowała to Marianne St Gelais i niespodziewanie zdyskwalifikowali Kanadyjkę. – Pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją, że zawodniczka została zdyskwalifikowana za wydarzenie tuż po starcie. A do tego była to jedna z głównych faworytek naszej konkurencji – mówiła Maliszewska. – To była bardzo dziwna decyzja, a Kanadyjka schodziła z lodu w szoku. Natomiast do mnie dotarło, że jest to dla mnie duża szansa. Zostało nas trzy, a miejsca były dwa.

W powtórzonym biegu nasza zawodniczka od początku jechała na trzecim miejscu. Próbowała wyprzedzić van Kerkhof, ale nie dała rady. – Wyszłam trzecia ze startu i wiedziałam, że muszą wyczekać – relacjonowała Maliszewska. -Chociaż tak naprawdę nie wiem co ja jeszcze mogłam zrobić w tym biegu. Próbowałam wyprzedzić Holenderką po wewnętrznej i zewnętrznej, ale ona jest bardziej doświadczona niż ja i nie dała się. Ostatecznie Polka nie awansowała i została sklasyfikowana na 11. pozycji. – Mimo wszystko jestem z siebie bardzo zadowolona i dumna – przyznała. – Ja wiedziałam, że nie mam nic do stracenia, a mogę tylko zyskać, bo przecież jechałam z dziewczynami, które są medalistkami poprzednich igrzysk. Bardzo walczyłam i dałam z siebie wszystko. Za cztery lata do Pekinu będę jechała już z doświadczeniem, z przejechanymi dwoma wyścigami na igrzyskach. Zawodniczka jest zachwycona atmosferą w Pjongczangu. – Igrzysk nie można porównać z żadnymi zawodami. Wszędzie są koła olimpijskie, napisy „PyeongChang 2018”. Wtedy zdaję sobie sprawę, że tu jestem, przyjechałam po swoje marzenia. Jasne, tym największym jest medal olimpijski, który kiedyś chcę zdobyć. Nie boję się o tym mówić, bo wiem, że jak nie teraz, to mam następne cztery lata. A ja już jeżdżę na dobrym poziomie, do którego doszłam w trzy lata. Wiem, że mogę być tak dobra – oceniła Maliszewska.

Klasyfikacja 500 metrów 1. Arianna Fontana (Włochy) 2. Yara van Kerkhof (Holandia) 3. Kim Boutin (Kanada) 4. Elise Christie (Wielka Brytania) 11. Natalia Maliszewska (Polska)

ma (AIP)

HTML tutorial

COMMENTS

WORDPRESS: 0