Moskwa: Kreml boi się protestów

Moskwa: Kreml boi się protestów

Władze Moskwy nie wyraziły zgody na zorganizowanie demonstracji przeciwko podwyższaniu wieku emerytalnego. Akcję protestacyjną zamierzają zorganizować partie opozycyjne. Według doniesień rozgłośni Echo Moskwy, władze Rosji obawiają się protestów przeciwko reformie emerytalnej, ponieważ mogą one wpłynąć na wynik wrześniowych wyborów przedstawicieli lokalnej administracji.

Marsz i wiec przeciwników reformy emerytalnej miałby się odbyć 18 lipca, a więc już po mundialu. Wtedy przestaje obowiązywać dekret prezydenta, zalecający przenoszenie wszystkich tego typu akcji poza centra miast. Radio Echo Moskwy podało, że kremlowscy doradcy Władimira Putina obawiają się, iż tego typu demonstracje i rosnące niezadowolenie społeczne mogą wpłynąć na wyniki wyborów władz regionalnych, szkodząc kandydatom rządzącej partii Jedna Rosja. Niedawne sondaże opinii publicznej pokazały kilkuprocentowe spadki popularności Władimira Putina, Dmitrija Miedwiediewa i ministrów rosyjskiego rządu. W protestach uczestniczą nie tylko zwolennicy antyputinowskiej opozycji, ale także ugrupowań zasiadających w parlamencie.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/sk

COMMENTS

WORDPRESS: 0