Mieszkańcy syberyjskich miejscowości niechętnie witają Władimira Putina

Mieszkańcy syberyjskich miejscowości niechętnie witają Władimira Putina

Mieszkańcy syberyjskich miejscowości niechętnie witają Władimira Putina. Według rozgłośni Echo Moskwy przedwyborcze wizyty prezydenta Rosji są dla nich uciążliwe. Gospodarz Kremla po raz czwarty ubiega się o najwyższy urząd w państwie. Tym razem swoją kampanię skierował do społeczności małych miast.

We wtorek Centralna Komisja Wyborcza wydała Władimirowi Putinowi legitymację kandydata, zezwalającą na oficjalne prowadzenie agitacji. Z pierwszą przedwyborczą wizytą rosyjski przywódca udał się do Krasnojarska. Jak napisali lokalni dziennikarze, ruch w mieście zamarł, a na rogatkach utworzyły się ogromne korki. Powodem była decyzja służb bezpieczeństwa, które zakazały wpuszczania do Krasnojarska samochodów dostawczych. Z kolei portal NGS.Nowosti opublikował skargi mieszkańców Nowosybirska, którzy w czwartek spodziewają się wizyty prezydenta. Tam służby bezpieczeństwa poleciły lokatorom tak zwanego „miasteczka akademickiego” nie wychodzić z domów i nie wyglądać przez okna. Funkcjonariusze służb bezpieczeństwa od dwóch dni sprawdzają piwnice i strychy, plombują drzwi i zakazują korzystania z tych pomieszczeń. -„Za to, nigdy nie mieliśmy tak wysprzątanych ulic i podwórek” – komentują mieszkańcy Nowosybirska na portalach społecznościowych. Rosyjskie media spekulują, że w dniu głosowania – 18 marca – Władimir Putin spędzi cały dzień na Krymie. Będzie chciał w ten sposób przypomnieć Rosjanom o aneksji z 2014 roku. Liczy także na większe poparcie wyborców, którego nie mógłby uzyskać prowadząc kampanię wyłącznie w Moskwie.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/mcm/kano

COMMENTS

WORDPRESS: 0