Elity europejskie trzeźwieją…

Elity europejskie trzeźwieją…

Wiceszef PE Zdzisław Krasnodębski mówi, że Unia Europejska zmienia swoją politykę, być może pod wpływem zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego. Wczoraj Bułgaria przygotowała nowy projekt reformy azylowego, zmieniający politykę wobec uchodźców.

Europoseł PiS mówił w radiowej Jedynce, że to jeden z pomysłów. Podkreślał jednak, że widać „otrzeźwienie elit europejskich”. Świadczy o tym chociażby plan przeznaczenia większych środków na ochronę granic zewnętrznych Unii w kolejnym budżecie Wspólnoty. „W 2015 roku jakby ktoś powiedział, że trzeba chronić granice zewnętrzne, to mógłby być oskarżony o faszyzm” – mówił gość Jedynki.

Zdaniem wiceszefa Parlamentu Europejskiego, Unia przyspieszyła prace nad budżetem, prawdopodobnie z powodu przyszłorocznych eurowyborów i perspektywy zmiany układu sił. Jego zdaniem, ta obawa ma też wpływ na negocjacje Polski z Komisją Europejską w sprawie artykułu 7. W opinii polityka, szuka się teraz nowych sojuszników we frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, która – według Zdzisława Krasnodębskiego – może stać się w kolejnej kadencji „języczkiem u wagi”. Dla gościa Jedynki to pozytywny sygnał, bo europejską politykę, „zabetonowaną przez dwa bloki” trzeba rozbić.

Najnowsza propozycja Bułgarii, do której dotarło wczoraj Polskie Radio, przewiduje automatyczny system podziału uchodźców między unijne kraje na wypadek presji migracyjnej. Państwa, jeśli zechcą, będą mogły się wykupić z tego obowiązku w połowie przydzielonego im limitu – musiałyby zapłacić 30 tysięcy euro za jedną nieprzyjętą osobę. To mniej niż swego czasu proponowała Komisja Europejska, która mówiła o sumie 250 tysięcy euro.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Jedynka/to/dw

COMMENTS

WORDPRESS: 0