Czechy: Zakończyły się wybory prezydenckie. Będzie potrzebna druga tura

Czechy: Zakończyły się wybory prezydenckie. Będzie potrzebna druga tura

Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Czechach zakończyła się w sobotę o godz. 14. Wstępne oficjalne wyniki poznamy jeszcze dziś wieczorem. Jeśli któryś z kandydatów dostanie ponad 50 procent głosów zostanie prezydentem.

 

W przypadku gdyby żaden z pretendentów nie przekroczył wspomnianego progu, za dwa tygodnie dojdzie do drugiej tury wyborów.

I właśnie ta druga opcja wydaje się dość prawdopodobna. Według najświeższych, sondażowych wyników – podawanych na stronie info.presidentske-volby 2018 – pierwszą turę wygrał Milosz Zeman z wynikiem 44,3 procent głosów. Na drugim miejscu jest Jiri Drachosz z rezultatem 24,1 proc. Kolejne pozycje zajęli: Marek Hilser, Michal Horacek i Pavel Fisher, wszyscy po około 8 procent głosów/

Według przedwyborczych sondaży zdecydowanym faworytem był urzędujący prezydent Milosz Zeman, który prowadził swoją kampanię pod hasłem „Zeman znovu”.

Na kilka dni przed głosowaniem jego kandydaturę poparł premier Czech Andrej Babisz. Zaznaczył przy tym, że jest to jego osobista decyzja, a nie oficjalne stanowisko jego partii ANO, która jest obecnie najmocniejszym ugrupowaniem w parlamencie nad Wełtawą.

Babisz stwierdził, że chciałby aby Zeman, jako prezydent dążył do zjednoczenia czeskiego społeczeństwa, a nie pogłębiania antagonizmów. Natomiast według Piotra Fiali, szefa Obywatelskiej Partii Demokratycznej poparcie Babisza dla Zemana jest wynikiem politycznego układu zawartego pomiędzy nimi. Jednak Babisz stanowczo zaprzecza, że jakikolwiek układ mówiący o podziale władzy w Czechach został kiedykolwiek zawarty.

W tym kontekście warto dodać, że w ubiegłą środę miało odbyć się głosowanie nad wotum zaufania dla rządu premiera Andreja Babisza, które ostatecznie przełożono na najbliższy wtorek, czyli już po zakończeniu wyborów. Obecny prezydent Zeman już zapowiedział jednak, że nawet w przypadku gdyby Babisz przegrał to głosowanie, dostanie od niego ponownie misję tworzenia rządu.

W sobotę, w czasie drugiego dnia głosowania, do lokalu wyborczego wybrał się sam Zeman. Nie była to miła wizyta. Gdy zamierzał oddać głos został zaatakowany przez nagą aktywistkę grupy „Femen”. Jednak napastniczkę, w porę powstrzymali prezydenccy ochroniarze. Jej atak spowodowany był prorosyjską postawą Milosza Zemana poinformował „Femen”.

W wyborach bierze udział jeszcze dziewięciu innych kandydatów. Głównym konkurentem obecnego prezydenta jest Jiri Drahosz, były przewodniczący Czeskiej Akademii Nauk. Według przedwyborczych sondaży, to jedyna osoba, która w wypadku przejścia do drugiej tury wyborów, ma szansę wygrać z Zemanem.

Michał Kurowicki AIP

COMMENTS

WORDPRESS: 0