Barcelona kupuje, ale musi również sprzedawać, kolejna oferta Manchesteru City [transfery]

Barcelona kupuje, ale musi również sprzedawać, kolejna oferta Manchesteru City [transfery]

312,5 mln euro – tyle wydała już w tym sezonie na transfery Barcelona. To oznacza, że klub z Katalonii będzie musiał sprzedać kilku piłkarzy. Kolejna oferta Manchesteru City za Alexisa Sancheza opiewa na 30 mln funtów.

Katalończycy pobili rekord świata. Żaden inny klub nie wydał w przeszłości tyle na wzmocnienia. Rekordzistą był do tej pory Real Madryt, który w sezonie 2009/2010 wydał na nowych zawodników (m.in. Cristiano Ronaldo i Kakę) 257,4 mln euro.

Liderem w tej klasyfikacji byłby Paris Saint-Germain, który m.in. podebrał minionego lata Barcelonie Neymara za rekordowe 222 mln euro. Byłby, gdyby doliczyć do tej sumy 150 mln za Kyliana Mbappé, ale młoda gwiazda reprezentacji Francji jest na razie tylko wypożyczona (z obowiązkiem kupna) z AS Monaco. Oficjalnie ten transfer dojdzie jednak do skutku dopiero latem, więc wydatki klubu ze stolicy Francji zatrzymały się na kwocie 238 mln euro.

Wszystko po to, żeby uniknąć sytuacji, w której teraz znalazła się Barcelona, która może mieć problemy ze spełnieniem kryteriów tzw. Finansowego Fair Play. Za to może grozić nawet wykluczenie z rozgrywek pod egidą UEFA (w tym wypadku z Ligi Mistrzów). Wygląda więc na to, że Katalończycy będą musieli pozbyć się kilku piłkarzy, żeby zbilansować budżet. Według hiszpańskich mediów na wylocie są m.in. Arda Turan (może odejść do Chicago Fire, wcześniej mówiło się m.in. o İstanbul Başakşehirze i Galatasaray Stambuł), Aleix Vidal (AS Roma lub Sevilla) i Gerard Deulofeu (Sevilla, Napoli, Inter Mediolan i AS Roma). W sumie Barca może sprzedać tej zimy nawet sześciu piłkarzy.

Na razie w Katalonii wszyscy żyją jednak transferem Philippe’a Coutinho. – Barcelona to najlepsza drużyna na świecie. To była łatwa decyzja – stwierdził na dzień dobry Brazylijczyk, a w klubie nikt nie przejmuje się tym, że na debiut poczeka co najmniej trzy tygodnie, bo najpierw musi wyleczyć kontuzję.

Nie próżnuje również były klub Coutinho, który pieniądze z transferu Brazylijczyka (160 mln euro z bonusami) postanowił wydać m.in. na Riyada Mahreza z Leicester City. Według „beIN SPORTS” Algierczyk w najbliższych dniach przejdzie testy medyczne i podpisze kontrakt z Liverpoolem. Ma kosztować 55 mln euro.

Wydawało się, że nie tylko Coutinho, ale również Grzegorz Krychowiak opuści tej zimy Premier League. Wypożyczony z PSG polski pomocnik wyraźnie nie mieścił się w koncepcji nowego szkoleniowca West Bromwich Albion Alana Pardew. W Paryżu Krychowiak też nie ma czego szukać, dlatego mówiło się o odejściu do Hiszpanii (Getafe) albo Włoch (AS Roma, gdzie dyrektorem sportowym jest dobrze znający Polaka z czasów jego gry w Sevilli Ramón Rodríguez Verdejo, znany jako Monchi).

Według angielskich mediów Pardew zaczął się jednak w końcu przekonywać do Krychowiaka. Polak wyszedł w podstawowym składzie w dwóch ostatnich meczach WBA i wypadł na tyle dobrze, że zdaniem „Express and Star” może zostać w Anglii do końca sezonu.

Nie próżnuje Manchester City, któremu być może uda się w końcu wykupić z Arsenalu Alexisa Sáncheza. Według „Guardiana” najnowsza oferta za Chilijczyka to 30 mln funtów. Dla Kanonierów to ostatnia szansa, żeby w ogóle coś zarobić, bo kontrakt Sáncheza obowiązuje do czerwca tego roku.

W ekstraklasie nadal w ekspresowym tempie wzmacnia się Legia Warszawa. W poniedziałek piłkarzem mistrzów Polski został Francuz William Rémy. Stołeczny zespół interesuje się również m.in. Krystianem Bielikiem z Arsenalu i Pawłem Bochniewiczem z Udinese. 

akub Niechciał (AIP)

COMMENTS

WORDPRESS: 0